Behawioryzm jako kierunek w psychologii rozwinął się w XX wieku przede wszystkim w USA. Jest próbą zastosowania ścisłych, zaczerpniętych z nauk przyrodniczych, metod badawczych do badania umysłu człowieka. Wychodząc z założenia, że nie da się skutecznie analizować funkcjonowania umysłu, gdyż jest to niedostępne bezpośredniej obserwacji, behawioryści uznali, iż badania należy ograniczyć do mierzalnych, powtarzalnych, jasno zdefiniowanych eksperymentów, w których ludzi poddaje się działaniu określonych bodźców, a następnie obserwuje ich reakcje. Tezy stawiane na podstawie tych eksperymentów spełniają, zdaniem behawiorystów, podstawowe kryteria naukowości – są oparte o mierzalne, powtarzalne i falsyfikowalne obserwacje.
Behawioryzm powstawał w opozycji do dwóch innych koncepcji. Po pierwsze, do używanej w ekonomii klasycznej koncepcji homo oeconomicus, czyli przybliżonego modelu człowieka, który kieruje się „racjonalnymi” ocenami i sądami, aby maksymalizować korzyść, jaką spodziewa się odnieść z podejmowanych działań. Po drugie, do używanej w psychiatrii maniery budowania niefalsyfikowalnych teorii opisujących funkcjonowanie ludzkiego umysłu na podstawie „wiarygodnych obserwacji z praktyki klinicznej” – najlepszym przykładem takiego podejścia jest psychoanaliza Zygmunta Freuda i jego spadkobierców.
Do najciekawszych koncepcji sformułowanych na podstawie obserwacji, badań i eksperymentów behawioralnych należy koncepcja laureata nagrody Nobla z ekonomii Daniela Kahnemana. Opisując (razem z Amosem Tverskim) funkcjonowanie umysłu człowieka wprowadza on pojęcie dwóch systemów2 – Systemu 1 i Systemu 2.
System 1 działa w sposób automatyczny, generując nieustannie dla Systemu 2 rozmaite sugestie – wrażenia, przeczucia, zamiary i emocje. System 2 zatwierdza te intuicje, jeżeli jednak postrzega wydarzenia i zjawiska jako z nimi sprzeczne, zaczyna analizować sytuację, ukierunkowując świadomą uwagę na tak zidentyfikowany problem. System 1 jest odpowiedzialny za automatyczne odruchy i rozstrzygnięcia, ale i za intuicję, która np. podpowiada mistrzowi szachowemu przechodzącemu obok amatorów rozgrywających partię szachów, że można ją zakończyć matem w trzech ruchach. Mistrz widzi to rozwiązanie bez jakiejkolwiek świadomej, logicznej analizy sytuacji na szachownicy. System 2 liczy, analizuje, porównuje, bada. System 1 jest podatny na systemowe błędy, ponieważ upraszcza obserwowaną sytuację do znanych już schematów, przyjętych jako oczywiste i właściwie oddających stan rzeczywisty. System 2 ma zazwyczaj ostatnie słowo, ale zawsze istnieje ryzyko, że jeśli nie dość dokładnie i wnikliwie przeanalizuje zagadnienie, to przejmie bezkrytycznie intuicje Systemu 1.
Słoń, wielki, trudno sterowalny, ale solidny i zapewniający elementarne bezpieczeństwo – to intuicja. Jeździec to część analityczno-logiczna, refleksyjna, ale bardzo łatwo oddająca się służbie na rzecz słonia
Psycholog moralności Jonathan Haidt posługuje się podobnym schematem porównując funkcjonowanie umysłu do jeźdźca na słoniu3. Słoń, wielki, trudno sterowalny, ale solidny i zapewniający elementarne bezpieczeństwo – to intuicja. Jeździec to część analityczno-logiczna, refleksyjna, ale bardzo łatwo oddająca się służbie na rzecz słonia, czyli szukająca uzasadnień na potrzeby generowanej przez niego intuicji.
Walter Mischel – psycholog, odkrywca zjawiska odroczonej gratyfikacji i jego konsekwencji, nazywa dwa systemy animujące umysł człowieka systemem gorącym i systemem chłodnym4. Pierwszy odpowiada za natychmiastową reakcję na bodziec – np. konsumpcję pojawiającej się nagrody, natychmiastowe uczestnictwo w bójce w odpowiedzi na domniemane zaczepki; drugi, chłodny – za refleksję, analizę konsekwencji proponowanych przez system gorący działań i odłożenie nagrody w czasie lub pomysł na wyjaśnienie sytuacji zamiast natychmiastowego i ryzykownego, bądź co bądź, wymachiwania pięściami.
Opisywane powyżej w różny sposób systemy odpowiedzialne za działanie umysłu człowieka są swoistymi okularami, poprzez które oglądamy złożoną rzeczywistość.
Aby człowiek nie musiał – jak to pokazał antropolog Arnold Gehlen – nieustannie zastanawiać się nad wyborem takiego czy innego postępowania, i mógł wystarczająco szybko działać i reagować w niebezpiecznym świecie, jego głowa podpowiada mu określone heurystyki działania. Na podstawie wcześniejszych obserwacji, doświadczeń, rozwiązanych problemów, przeżytych zagrożeń i sukcesów intuicja nieustannie wyposaża nas w modele sytuacji, krótkoterminowe prognozy, szacunki prawdopodobieństw sukcesu lub porażki. Część analityczno-logiczna natomiast, jeżeli nie zainteresuje się, często drobnymi, niezgodnościami, niedoskonałościami i sprzecznościami, chętnie uzasadni propozycje podsuwane jej przez intuicję zarówno wobec samej siebie, jak i wszystkich innych chcących tego, co ma do powiedzenia wysłuchać.
Behawioralne okulary pracujących w naszych umysłach systemów poznawczych obserwujących i analizujących otoczenie są naszym oknem na świat, ale jednocześnie bramą, poprzez którą wdzierają się błędy poznawcze, niebezpieczne uproszczenia, nie oddające rzeczywistości modele zależności przyczynowo-skutkowych, złe oszacowania prawdopodobieństw osiągania celu lub unikania kłopotów. Sam umysł zaś, choć w swoich reakcjach, budujących antropogeniczne systemy złożone, jest nieliniowy, łatwo i chętnie konstruuje liniowe uproszczenia otaczającego go świata.
2 D. Kahneman, Pułapki myślenia, Media Rodzina 2012, s. 31.
3 J. Haidt, Prawy umysł, Smak Słowa 2014, ss. 76-78.
4 W. Mischel, Test Marshmallow. O pożytkach płynących z samokontroli, Smak Słowa 2015, ss. 49-55.