Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Ten koleś jest najprawdopodobniej rodzajem agentury wpływu lub ogłupiałym pół m () zgiem wypranym przez k (o) munę … Jakiś absurdalny jest ten powyższy tekst. USA ale i inne państwa Europy Zachodniej jak Niemcy czy Francja nie będą starały się ułożyć z Rosją. ? Przy dzisiejszym rozwoju Ukrainy i Białorusi polskie towary i usługi mają znaczącą przewagę nad towarami i usługami starych Państw Zachodnich ze względu choćby na niższe koszty pracy i logistykę. Dla starych Państwa EU, rynki Europy Środkowej i Wschodniej po upadku ZSRR były przecież przyczyną zgody na rozszerzenie EU. Dzisiaj ten czynnik ze względu na nasz rozwój zanika, a kraje takie jak Polska stają się konkurentem dla tych starych państw Zachodnich. Niemcy mają jeszcze korzyści ze względu na strefę Euro i niski kurs „Euro-Marki” dla swojego eksportu w Świat wysysając przy okazji Państwa peryferyjne Strefy Euro jak Hiszpanię, Portugalię a przede wszystkim Grecję… To się jednak może wkrótce skończyć rozpadem co najmniej strefy Euro jak nie całej EU i jedyną szansą dalszego rozwoju dla Zachodu jest właśnie Wschód i to choćby mieli „zadeptać” Polskę idąc na współpracę z dużą 140 mln Rosją o sporych zasobach surowców … Stąd tak szkodliwe Nord Stream 2 czy dzierżawa Opal… Przyjazd Merkel na początku lutego do Polski jest niczym innym jak próbą sondażu na ile Polska teraz jest silna aby móc zjednoczyć inne kraje Międzymorza i zagrozić długofalowym interesom Niemiec. Merkel przyjedzie dokonać „dealu” pomiędzy krajem jeszcze słabym gospodarczo a gigantem jakim są Niemcy…. Trzeba być przy tym ostrożnym ale też przebiegłym i zdawać sobie sprawę że Polska także korzysta na wysysaniu peryferiów Europy poprzez mocne powiązania z gospodarką Niemiecką i dużym eksporcie do Niemiec półproduktów… Dla Polski jedyna szansa na przyszłość to osłabić maksymalnie Rosję a jednocześnie zbudować sojusze Międzymorza co po rozpadzie EU daje szanse utrzymać niezależność i rozwój gospodarczy… Im Polska będzie bardziej niezależna tym bardziej będą nas doceniać Niemcy czy Rosja…
Jeśli się stawia absurdalną tezę, to trudno ją udowodnić. Rozbicie jedności Zachodu bla bla bla. Nie ma żadnej jedności id czasu gdy Unia wyrosła na ew. Konkurenta USA. Trump głośno mówi to co dotychczas robiono po cichu. Unia ma się. rozpaść bo potencjalnie zagraża hegemonowi. Z Rosją można sie układać bo gospodarczo jest niegroźnym karłem.
jezus maria… tylko siąść i płakać jak się to czyta
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Artykuł z miesięcznika:
Dwóch byłych szefów chińskiego MON skazanych na śmierć za korupcję. Pat na Bliskim Wschodzie trwa. Pieszą paradę w Moskwie obejrzy kilku liderów państw. Armenia gra na nosie Kremlowi. W Ukrainie pierwszy taki miesiąc od dawna. Rumuński rząd upada. Prawica największym zwycięzcą wyborów stanowych w Indiach. Co jeszcze wydarzyło się na świecie w ubiegłym tygodniu?
Ukraińskie drony sięgają tysięcy kilometrów w głąb Rosji, a Kreml próbuje wymusić rozejm. Gen. Leon Komornicki analizuje strategiczne przełomy na froncie, rosnącą suwerenność militarną Ukrainy, prawdziwe cele geopolityczne Stanów Zjednoczonych oraz dramatyczne skutki dla obrony powietrznej Polski.
Polacy uwolnieni z białoruskich więzień. Negocjacje USA–Iran w impasie, a cieśnina zablokowana. W Libanie trwa krwawy rozejm. ZEA rezygnuje z OPEC. Karol III w USA. Donald Trump przeżył trzecią próbę zamachu. Ukraina atakuje cele w głębi Rosji i wydaje 40 proc. PKB na obronność. Kanada powołuje państwowy fundusz majątkowy. Niemcy blisko sprzedaży Indiom okrętów podwodnych. Co jeszcze wydarzyło się na świecie w ubiegłym tygodniu?
Zwiększające się napięcia w regionie Indo-Pacyfiku, chińska asertywność oraz transformacja polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych zmuszają Japonię do głębokiej rewizji swojej powojennej doktryny.
Trzy lotniskowce przy Iranie, obrona powietrzna nad Teheranem, nowe miny w Ormuz – i rozejm, który trwa tylko dlatego, że obu stronom wygodniej jest negocjować niż walczyć. Francja chowa drugiego żołnierza zabitego przez Hezbollah w Libanie, gdzie izraelskie drony atakują dziennikarki, a Bejrut próbuje przy stole negocjacyjnym odzyskać własne południe.
Irańska doktryna odstraszania zawiodła – państwo kreowane na niebezpiecznego drapieżnika okazało się w konfrontacji znacznie słabsze, niż zakładano
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie