Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Putin chce ograć i Trumpa, i Zachód

Donald Trump raczej nie dogada się z Władimirem Putinem. Przede wszystkim dlatego, że Kremlowi zależy na zniszczeniu Zachodu, a nie na strategicznym kompromisie z Waszyngtonem
Donald Trump raczej nie dogada się z Władimirem Putinem. Przede wszystkim dlatego, że Kremlowi zależy na zniszczeniu Zachodu, a nie na strategicznym kompromisie z Waszyngtonem W trakcie kampanii wyborczej Donald Trump wielokrotnie deklarował, że gotów jest dogadać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Co prawda nie wyjaśniał bliżej, w jaki sposób to uczyni, ale komentatorzy i eksperci bardzo szybko nakreślili czarny scenariusz. Zgodnie z nim USA i Rosja podzielą się wpływami w strategicznych z ich punktu widzenia regionach. Będzie to typowy „business as usual”, mocarstwa – jak mają to w zwyczaju – dogadają się kosztem innych. Takich praktyk obawiają się przede wszystkim kraje małe i średnie, albowiem to one najczęściej płacą rachunki za geszefty wielkich tego świata. Nie dziwi więc...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Dyrektor zarządzający FWPN, historyk filozofii, tłumacz, publicysta, ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych. Absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Przez kilka lat był asystentem na Wydziale Filozofii filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku (obecnie Uniwersytet w Białymstoku). W latach 90. pracował jako urzędnik w Kancelarii Prezydenta, Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie zajmował się problematyką międzynarodową (stosunki polsko-niemieckie, polityka europejska). Potem został rzecznikiem prasowym Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. W latach 2006–2008 był członkiem zarządu FWPN. W latach 2007–2009 pracował w TVP, najpierw jako szef redakcji zagranicznej Agencji Informacji TVP, a potem jako szef „Wiadomości”. Od drugiej połowy lat 90. prowadzi działalność publicystyczną (tematyka międzynarodowa) przede wszystkim w „Życiu” i „Wprost”. Ponadto publikował w „Gazecie Wyborczej”, „Gazecie Polskiej”, „Naszym Dzienniku”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Die Welt”, „Handelsblatt”, „The Sarmatian Review”. Obecnie współpracuje z „Rzeczpospolitą” i „ Nową Konfederacją”.

Komentarze

3 odpowiedzi na “Putin chce ograć i Trumpa, i Zachód”

  1. bkb2 pisze:

    Ten koleś jest najprawdopodobniej rodzajem agentury wpływu lub ogłupiałym pół m () zgiem wypranym przez k (o) munę … Jakiś absurdalny jest ten powyższy tekst. USA ale i inne państwa Europy Zachodniej jak Niemcy czy Francja nie będą starały się ułożyć z Rosją. ? Przy dzisiejszym rozwoju Ukrainy i Białorusi polskie towary i usługi mają znaczącą przewagę nad towarami i usługami starych Państw Zachodnich ze względu choćby na niższe koszty pracy i logistykę. Dla starych Państwa EU, rynki Europy Środkowej i Wschodniej po upadku ZSRR były przecież przyczyną zgody na rozszerzenie EU. Dzisiaj ten czynnik ze względu na nasz rozwój zanika, a kraje takie jak Polska stają się konkurentem dla tych starych państw Zachodnich. Niemcy mają jeszcze korzyści ze względu na strefę Euro i niski kurs “Euro-Marki” dla swojego eksportu w Świat wysysając przy okazji Państwa peryferyjne Strefy Euro jak Hiszpanię, Portugalię a przede wszystkim Grecję… To się jednak może wkrótce skończyć rozpadem co najmniej strefy Euro jak nie całej EU i jedyną szansą dalszego rozwoju dla Zachodu jest właśnie Wschód i to choćby mieli “zadeptać” Polskę idąc na współpracę z dużą 140 mln Rosją o sporych zasobach surowców … Stąd tak szkodliwe Nord Stream 2 czy dzierżawa Opal… Przyjazd Merkel na początku lutego do Polski jest niczym innym jak próbą sondażu na ile Polska teraz jest silna aby móc zjednoczyć inne kraje Międzymorza i zagrozić długofalowym interesom Niemiec. Merkel przyjedzie dokonać “dealu” pomiędzy krajem jeszcze słabym gospodarczo a gigantem jakim są Niemcy…. Trzeba być przy tym ostrożnym ale też przebiegłym i zdawać sobie sprawę że Polska także korzysta na wysysaniu peryferiów Europy poprzez mocne powiązania z gospodarką Niemiecką i dużym eksporcie do Niemiec półproduktów… Dla Polski jedyna szansa na przyszłość to osłabić maksymalnie Rosję a jednocześnie zbudować sojusze Międzymorza co po rozpadzie EU daje szanse utrzymać niezależność i rozwój gospodarczy… Im Polska będzie bardziej niezależna tym bardziej będą nas doceniać Niemcy czy Rosja…

  2. Mariusz pisze:

    Jeśli się stawia absurdalną tezę, to trudno ją udowodnić. Rozbicie jedności Zachodu bla bla bla. Nie ma żadnej jedności id czasu gdy Unia wyrosła na ew. Konkurenta USA. Trump głośno mówi to co dotychczas robiono po cichu. Unia ma się. rozpaść bo potencjalnie zagraża hegemonowi. Z Rosją można sie układać bo gospodarczo jest niegroźnym karłem.

  3. jezus maria… tylko siąść i płakać jak się to czyta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz