Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

PiS po gorącej środzie jak kulawa kaczka

Jarosław Kaczyński na moment odzyskał chwiejną kontrolę nad sytuacją, ale sprawa TVN wydaje się dzisiaj dla jego partii przegrana
Ostatnia środa była bez wątpliwości najgorętszym politycznym dniem tego roku jak dotąd. Dzień po wyrzuceniu z rządu – w sposób celowo urągliwy, a więc za pośrednictwem mediów – Jarosława Gowina odbyło się głosowanie nad nowelizacją Ustawy o radiofonii i telewizji. Nie była to zresztą jedyna ustawa, jaką wczoraj uchwalono. W cieniu zamieszania bez większego echa przeszło między innymi podwyższenie wynagrodzeń dla samorządowców i prezydenta, czyli quid pro quo za podwyższenie parlamentarnych i rządowych wynagrodzeń prezydenckim rozporządzeniem. Skupmy się jednak na tym, co najistotniejsze. Jak zwykle, jest tu kilka płaszczyzn. Pierwsza, być może najsłabiej uchwytna, to manewry Jarosława Kaczyńskiego, mające na celu przetestowanie spójności naprędce skleconej większości oraz perspektyw dla obozu władzy na kolejne miesiące – bo chyba jednak już nie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Autor jest publicystą tygodnika „Do Rzeczy”

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz