Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Francja na rozdrożu

Francja stała się symbolem stanu całej Europy. Podzielona albo się zrośnie, albo wybuchnie wojna domowa, w której walczyć będą imigranci z przedmieść z opuszczonymi przez państwo obywatelami
Francja stała się symbolem stanu całej Europy. Podzielona albo się zrośnie, albo wybuchnie wojna domowa, w której walczyć będą imigranci z przedmieść z opuszczonymi przez państwo obywatelami Rząd premiera Manuela Vallsa przetrwał w połowie maja wotum nieufności w izbie niższej parlamentu, ale zwycięstwo okazało się gorzkie. Związki zawodowe zablokowały implementację reformy rynku pracy, tzw. ustawę El Khomri, przepchaną przez parlament dzięki artykułowi 49-3 konstytucji. Był to już czwarty raz, kiedy Valls posłużył się metodą, pozwalającą uchwalać ustawy, omijając jednocześnie parlamentarną większość. W takiej sytuacji ustawa wchodzi w życie, angażując osobistą odpowiedzialność premiera i rządu. To, że inaczej nie udało się uchwalić reformy pokazuje, jak osłabiony politycznie jest prezydent François Hollande. Jego własna partia stanęła przeciwko niemu. Trzydzieści nędznych lat Ustawa...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Aleksandra Rybińska
Stały współpracownik Nowej Konfederacji, publicystka wPolityce.pl, członek zarządu Fundacji Macieja Rybińskiego. Urodzona w epoce późnego Gierka, zmuszona do emigracji za Jaruzelskiego, dorastała za Kohla w Niemczech i Thatcher w Wielkiej Brytanii. Zanim los zaprowadził ją nad Sekwanę, za pierwszej kadencji Chiraca. Wróciła nad Wisłę za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Ukończyła studia magisterskie z zakresu polityki unijnej i prawa unijnego na Narodowym Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu (Sciences-Po). Pracowała m.in. w niemieckim „Welt am Sonntag”, „Der Tagesspiegel”, a także w „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”. Interesuje się wszystkim, co polityczne, w Polsce i za jej granicami. Oraz ekonomią, kulturą i historią. Wciąż czeka na drugą Irlandię i rozpad strefy euro. W międzyczasie żyje sobie spokojnie i biega z psem po lesie.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Francja na rozdrożu”

  1. Zbigniew Łupikasza pisze:

    Kiedy myślę o tym, co się obecnie w Europie wyprawia, przychodzą mi do głowy dwa mechanizmy psychologiczne opisywane za pomocą wdzięcznych zwierzątek: małpki i żaby.

    Jak złapać małpkę? W Indiach używa się do tego wypełnionego orzechami naczynia z wąską szyjką. Małpka wkłada do środka łapkę, chwyta orzechy i nie chce ich puścić, chociaż łapka z orzechami nie mieści się już w otworze. Raczej da się złapać niż wypuści z garści orzechy.

    Jak ugotować żabę? Można wrzucić ją do wrzątku ale wtedy natychmiast wyskoczy z garnka.
    Można też powoli podgrzewać wodę z żabą a ta nawet nie zauważy, kiedy będzie ugotowana.

    Te dwie proste sztuczki zabiły zachodnie społeczeństwa.

    “Na małpkę” dały się wziąć socjalistom. Państwo opiekuńcze to orzechy, których nie da się ot, tak, wypuścić z garści.

    Islamizacja metodą “Na żabę” to już tylko kontynuacja pierwszej sztuczki. Stopniowe ugotowanie Europejczyków przez islam rozciągnie się w czasie. Potrwa jeszcze przynajmniej 50 lat. Do pewnego momentu główną metodą walki będzie demografia, kiedy jednak muzułmanów będzie w danym społeczeństwie powyżej 30% odbędzie się siłowe przejęcie władzy wraz z wprowadzeniem obowiązującego wszystkich szariatu i żaba zostanie błyskawicznie ugotowana.

    Francuska żaba będzie najprawdopodobniej pierwsza.

    Jak może wyglądać Europa za 50-100 lat?
    Być może z całej “zachodniej” cywilizacji ostaną się na kontynencie ….Polska, Węgry, Austria?
    Czechy i Słowacja dawno temu wybrały opcję niemiecką, czyli w obecnej perspektywie podobne do francuskiego lewackie samobójstwo. Nawet, jeśli są przeciwne przyjmowaniu uchodźców to metodą “na małpkę” (orzechy w tym wypadku to chęć pozostania w obszarze niemieckich wpływów gospodarczych) zostaną razem z Niemcami szybko i sprawnie przeniesieni do fazy “żabiej” i ugotowani.

    Francja nie jest “poważnym państwem” ale nie są już nim również Niemcy.
    Moim zdaniem Stanisław Michalkiewicz przesadza z wiarą w “poważne państwo niemieckie” a jednocześnie nie docenia potęgi lewackiej machiny propagandowej i lewackiego prania mózgów. Niemcy, o których pisze i mówi pan Michalkiewicz, już w dużym stopniu nie istnieją. Pozbawione męskości jest nie tylko niemieckie społeczeństwo ale również jego elity, policja a nawet armia. Operacja prania mózgu już się zakończyła, Niemiec już nie jest dawnym Niemcem, wmówiono mu skutecznie, że jest częścią multikulturowej papki. Niemcy mają przetrącony kręgosłup, podobnie jak Francuzi i Brytyjczycy a nawet Amerykanie. Lewactwo już przeżarło na wylot cały Zachód. Karuzela jeszcze się kręci ale tylko siłą rozpędu. Doszło do tego, że w rosyjskiej tubie propagandowej, stacji Russia Today, można czasami usłyszeć więcej prawdy niż w zachodnich mediach. Autocenzura jest silniejsza niż putinowska cenzura.

    Polskie orzechy to unijne dotacje oraz dostęp do unijnego rynku. Tymi orzechami muszą nas trzymać wystarczająco długo, byśmy przeszli do fazy żabiej, czyli stopniowego zaludniania kraju islamistami.

    Pytanie, czy zdążymy się zreflektować. Dopłaty dla rolników, diety europosłów to mocne argumenty za sprzedaniem Polski. Mocne i smaczne orzechy w polskiej łapce.
    Tak naprawdę wystarczy jeden lewacki rząd w ciągu najbliższych lat, by otworzyć nieodwracalną bezkrwawo procedurę przekształcania naszego kraju w kolejny kalifat.
    Szanse są niewielkie. Ale są.
    Taka Francja jest już właściwie martwa. Ich szanse są zerowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz