Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Elegia dla puszki

Warto, by dom miał swoje niepowtarzalności i sekrety, najlepiej widziane z perspektywy chodzenia na czworakach. Choćby to miał być i klocek pod szafą krzywo oklejony fornirem
Młodzi rodzice in spe, nieprzytomni z radości, z reguły rzucają się, na ile czas i przyszłe 500+ pozwoli, do szykowania pokoju dziecięcego. Ściany w gołębi błękit, a może na ciepłożółto? Są takie specjalne farby, po których można pisać kredą jak na tablicy… Nawet, jeśli łóżeczko i przewijak po starszym bracie, to przecież mata edukacyjna z milionem bodźców musi być nowa, i ergonomiczny gryzak, i pierwsza pomysłowa piramidka. Babcie i przyjaciółki, nie chcąc być gorsze, spieszą z pajacykami w Angry Birds i książeczkami z krówką – a rodzice zerkają nieraz na te dary zezem, bo przecież obiecali sobie, że pokój dziecinny wolny będzie nie tylko od roztoczy, ale i od kiczu: klocki tylko drewniane, barwy tylko pastelowe i broń Boże brokatu....

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 19,90 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup
Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Do stycznia 2017 r. redaktor magazynu „Plus Minus”. Lubi sielanki.

Komentarze

4 odpowiedzi na “Elegia dla puszki”

  1. torero pisze:

    Piękne.

  2. Jeremias pisze:

    Manifest konserwatyzmu w wersji dla maluczkich. Dzięki.

  3. enieh pisze:

    Piękny felieton. I bardzo mądry.

  4. Yogibabu pisze:

    A mnie sie skojarzyl wazon w opowiadaniu T.Rozewicza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz