Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

„Diuna” i „Blade Runner”. Denisa Villeneuve’a naprawianie przyszłości

Uniwersum Franka Herberta, z Diuną na czele, często określane jest jako „niefilmowalne”. Denis Villeneuve dowiódł, że to nieprawda
Planeta Arrakis nazywana jest Diuną nie bez przyczyny. Ten pustynny świat z jednej strony jest prawdziwym piekłem dla mieszkających tam ludzi. Pozbawiony wody do tego stopnia, że akt splunięcia uznawany jest za zaszczyt, bowiem spluwający „dzieli się darem wilgoci swego ciała”, zaś picie wody odfiltrowanej z potu, moczu i innych wydzielin organizmu jest niezbędne do przetrwania. Jest jednak Diuna też planetą, na której powstaje Przyprawa. Bezcenny surowiec pozwalający na podróże międzygwiezdne, ale też, spożyty, zamienia się w narkotyk dający używającemu dar przewidywania przyszłości. Sam świat przyszłości wrócił do feudalizmu. Ludzkość ściśnięta jest w garści przez Imperatora, zaś wielkie, arystokratyczne rody stały się nowymi zarządzającymi galaktyki. Jednym z tych rodów są Atrydzi. Dotychczas władający zieloną, bogatą planetą, teraz otrzymali w lenno...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

dziennikarz "Gazety Bankowej", członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, laureat nagrody im. Władysława Grabskiego w kategorii "Osiągnięcia 100 lat Polskiej Niepodległości" za 2018 rok. Autor opowiadań i powieści fantastycznych.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “„Diuna” i „Blade Runner”. Denisa Villeneuve’a naprawianie przyszłości”

  1. WoKu pisze:

    Rzeczą jasną dowolne odczuwanie “no nie zachwyca”, sam np. jako “nerd” uwielbiane Gwiezdne Wojny uważam za niestrawną szmirę, ale pierwszy Blade Runner podsumowany z pozytywnej strony jako film wysmakowany wizualnie przede wszystkim, to trochę jakby dziwić się, że Trylogia zyskała sławę z powodu opowiadanej historii. Blade Runner to film, na którym po raz pierwszy uświadomiłem sobie znaczenie muzyki lub szerzej warstwy dźwiękowej. Ten film sam jest jak muzyka. Rozumiem, że gustom się nie rozkazuje, ale podsumować Blade Runnera, że owszem, fajny wizualnie, to ewidentnie czegoś dużego w nim nie zauważyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz