Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
>>>Kup książkę Bartłomieja Radziejewskiego “Między wielkością a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI wieku”<<<
Prezes Nowej Konfederacji w TVN24 BiS “Stany Zjednoczone straciły bardzo dużo czasu i nie wykorzystały szans na powstrzymanie Chin, żeby urosły do statusu supermocarstwa. (…) Konflikt z USA już trwa i przybiera charakter zimnowojenny. Ma charakter rywalizacji gospodarczej, technologicznej, politycznej i ideologicznej”
Zapraszamy do obejrzenia programu „Horyzont” w TVN24 BiS, którego gościem był Bartłomiej Radziejewski: [LINK]
W 2001 Chiny przyjęto [z wyraźnym wsparciem USA] do WTO. W 2003 w USA przyjęto drastyczną redukcję opodatkowania dochodów sfery finansowej względem strefy realnej [produkcji i usług opartych na produktach realnych ]. Od tego momentu sfera realna w USA zaczęła więdnąć z braku kapitału, który szedł w bardziej dochodową sferę finansową z Wall Street na czele. Było to zamierzone: od 2003 powstał nadrzędny układ globalny – w którym to Chiny miały produkować coraz więcej na cały świat, jako zastaw realny dla produkcji dolara w sferze finansowej. W rezultacie klasa średnia znikła, a jednocześnie toczona „wieczna wojna z terrorem” bardzo spłyciła zdolności sił USA, które przestały łożyć w systemy strategiczne, koncentrując się na konfliktach asymetrycznych. Układ ekonomiczny promował Chiny, z czego skorzystały do końca. Waszyngtonowi zdawało się po demonstracji siły w Cieśnienie Tajwańskiej w 1996, że kontrolują Chiny – tak jak jak z kontrolą Zatoki – gdzie w latach 70-tych parytet złota został zastąpiony pokryciem w petrodolarach. Tyle, że Chiny wg konsensusu pekińskiego utrzymały kontrolowany status juana, a po upokorzeniu w 1996 cały czas skrycie budowały system antydostępowy do wypchnięcia bojowych grup lotniskowców. Gdy w 2008 bańka pękła – Pekin poszedł w wielkie inwestycje infrastrukturalne [wręcz klasyczny Keynes] , które budowały lewar wartości realnych zwiększenia „wyceny” chińskiej gospodarki i ciągnęły resztę powiązanych gałęzi gospodarki – . W efekcie nie było ani wielkiego krachu w Chinach – ani wykupywania za bezcen aktywów chińskich przez amerykańską sferę finansową – nie było „kupuj, kiedy krew się leje”. W tym sensie była to pierwsza przegrana wojna finansowa USA – z konsekwencjami m.in. w postaci tzw. sekwestracji. Gdy Waszyngton chciał przycisnąć militarnie Pekin dla wymuszenia posłuszeństwa – Chiny najpierw w sposób kontrolowany udowodniły skuteczność swoich A2/AD – z wypchnięciem głównych sił USA Navy z wód przybrzeżnych otoczonych pierwszym łańcuchem wysp – z tymi wyspami włącznie. Co wywróciło wszelkie dotychczasowe plany „zdyscyplinowania” militarnie Chin. Gdy sytuacja była krytyczna – i Pekin ocenił desperację Waszyngtonu jako skrajną – zgasił zapędy wojenne kolejnym ujawnieniem swej nowej strategicznej siły – czyli podziemnego wielkiego Muru [cała sieć wielkich podziemnych tuneli – w tym z rakietami i samolotami do chronienia, składowania i szybkiego przerzutu koleją podziemną] – znowu łamiąc kalkulacje i plany militarne USA. Budowanie sztucznych wysp i przesuwanie zasięgu chińskich A2/AD dołożyło efekt Chin jako gracza, który narzuca reguły gry. Do tego polityczno-ekonomiczne wyjście od 2013 z Jednym Pasem Jednym Szlakiem [Jedwabnym] i potem sukces AIIB – ta chińska przeskalowana obiecywana marchewka zdezorganizowała na kilka lat próby zbudowania antychińskiej koalicji. Zaś zwrot na innowacyjność i zmianę modelu rozwojowego – z naznaczonym planem wynikowym prymatu technologicznego w sferze rynkowej w 70% gałęzi wg „made in China 2025” – oraz naznaczenie przez Xi przegonienia USA w technologiach militarnych na 2035 – pokazuje kolejny etap proaktywnej, narzucającej reguły gry, przemyślanej długofalowo polityki Pekinu. Klęska TTP i brak TTiP – pokazują brak zdolności USA do budowania [narzucania] układów międzynarodowych. Co kontrastuje z AIIB, a teraz z RCEP i CAI na rzecz Pekinu. Sumując – cały czas Chiny proaktywnie robią strategiczne wrzutki i wyrywają dywanik spod nóg Waszyngtonu – zabierając mu czas na zbudowanie sojuszu antychińskiego – ale i zmieniając parametry konfrontacji – w rezultace czego już dzisiaj w Białym Domu i w Pentagonei trwają zaciekł spory „starej szkoły” z żądającymi zasadniczych zmian i ucieczki do przodu w RMA. I tak płynie czas – tak cenny dla Pekinu [i stracony dla Waszyngtonu] – cenny dla chińskich sterników dla zbudowania rynku wewnętrznego i pełnej budowy nowego modelu rozwojowego. Chiny rosną, USA słabną. Chiny proaktywnie narzucają zmiany reguł gry, a Waszyngton wtedy cofa się w pozycji jako gracz i lider – a gdy wypracuje kontrę i chce ją wdrożyć – znowu Chiny ja dezaktualizują nowa zagrywką. Cybernetycznie patrząc – USA utraciły zdolność do skutecznej adekwatnej reakcji i działania wyprzedzającego – przestały być sprawnym homeostatem – już nie tylko nie kontrolującym/kształtującym otoczenie – ale nawet niezdolnym do wystarczająco szybkiego przystosowania się do zmian środowiska. A warunek wystarczająco szybkiej adaptacji do zmian środowiska – jest warunkiem koniecznym do przetrwania – zarówno dla gatunku w biologii ewolucyjnej – jak i dla państwa w polityce realnej. Wątpliwe, by USA było stać na zmianę modelu funkcjonalno-rozwojowego. Epizod z Trumpem był nieudana próbą przejścia do gospodarki realnej. Wygrał stary model zbudowany w 2003 – z Wall Street na czele i FEDem od pompowania teraz juz dziesiątków bilionów dolarów wg pójścia w zaparte „nie mamy nic do stracenia – po nas choćby potop”. Ofensywa „wartości” spod znaku „LGBTQX-gender-krytycznej teorii rasy-szkoły frankfurckiej” – jest próba zbudowania jedności Zachodu i w sumie „ocalenia co się da” – utrzymania przynajmniej pozycji szeroko rozumianego Zachodu względem Chin – a szerzej – Azji. Bo do tego „sojuszu wartości” ani Indie, ani większość ASEAN, ani Japonia nie dołączą. Moim zdaniem – zdecyduje umowny „planowy” okres 2025-2035 – czyli miedzy „made in China 2025” – a uzyskaniem przewagi technologicznej technologiach wojskowych Chin względem USA. TEMPO WZROSTU technologicznego [AI, komputery kubitowe, łączność na splątaniu kwantowy, badania podstawowe, nanotechnologia – tempo automatyzacji i digitalizacji] promuje zdecydowanie Chiny. A Zachód [z USA i UE na czele] najwidoczniej nie jest zdolny do wytworzenia bardziej efektywnego modelu wzrostu technologicznego – i realnej produkcji i realnych aktywów. A dla USA chude lata w bazie podatkowej nadejdą akurat po 2025. Gdy PUSTY [bo fiducjarny] dolar w krytycznym przesileniu [najprawdopodobniej po umownym 2035] straci wymienialność i siłę nabywczą – upadek USA będzie wielki i skokowy – dla UE także. A wtedy – Chiny wygrają bez konfrontacji militarnej – zabezpieczając swój prymat globalny skokiem RMA na skalę, której żadne inne państwo nie będzie w stanie dorównać. Czyli chińska „wygrana bez wojny” i to utwierdzona długofalowo i strukturalnie – klasyka Sun Tzu. USA zgubiły chciwość – i wynikająca z niej krótkowzroczność – oraz pycha hegemona zapatrzonego w siebie. Zaś Chiny realizują konsekwentnie [„tylko” i „aż”] testament Deng Xiaopinga tzw. Konstytucji 24 znaków – plan przecież znany oficjalnie na świecie od ogłoszenia w 1990. I bez naprawdę silnych nowych [konsekwentnie zrealizowanych] czynników [i pewnie bez dodatkowego splotu „czarnych łabędzi” – asymetrycznie niekorzystnych dla Chin] – na razie nie widać nawet szans na wykolejenie Chin przez USA – czy szerzej przez Zachód. Najgorsza jest pozycja Rosji jako sąsiada za miedzą – nader kusząco słabego i słabnącego. Gdy Chiny dokonają rewolucji RMA na skalę globalnej [i kosmicznej] projekcji siły i kontroli – wtedy Rosja będzie pierwszym wielkim łupem Chin. Nie USA za oceanami – tylko Rosja. Bo w Pekinie jest oczywiste, że Chiny nie staną się hegemonem świata, nim nie staną się hegemonem Azji – a tu najbardziej „awanturnym} i jednoczesnie WTEDY najsłabszym – będzie Rosja. Bo Indie za Himalajami wystarczy odizolować – natomiast dla dalszego rozwoju Chin potrzebna jest Syberia i Arktyka – z kluczową geostrategicznie Strefą Seversky’ego. Gdy Chiny na skale masowa na lądzie w powietrzu i w kosmosie ustanowią masową projekcję siły energetycznych broni skierowanych wielkiej mocy [minimum w megawatach – w dziesiątkach/setkach tysięcy sztuk] – WTEDY atomowo-rakietowo-hipersoniczny „niezawodny” młot strategiczny Rosji [wg Kremla zapewniający absolutną ochrone Rosji] – WTEDY „nagle” i „niespodziewanie” spróchnieje – z odwróceniem przewagi środków ataku na rzecz środków obrony strategicznej. WTEDY Rosja stanie się daniem na tacy – a odzyskanie 1,6 mln km2 „ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracja rosyjską” – utraconych w wieku hańby Traktatem Pekińskim 1860 – będzie tylko pretekstem do likwidacji ostatniego i największego imperium kolonialnego białego człowieka. Bo tak to widzą w Pekinie – a na razie na obecnym etapie skwapliwie wykorzystują Kreml jako klasycznego leninowskiego „pożytecznego idiotę” [co istotne – za darmo] przeciw USA. Po 2035 Rosja na Syberii i w Arktyce – to będzie projekt w stadium „do likwidacji”. Nie „CZY?” tylko „KIEDY?” – moim zdaniem najpóźniej do 2040.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Czy polskie państwo zdało egzamin w sytuacji zagrożenia? Trwa eskalacja konfliktu USA-Iran. Trump nie jest pewny czy da licencję Ukraińcom na produkcję Patriotów. W węgierskiej elektrowni jądrowej brakuje wody.
Nowa faza wojny amerykańsko-irańskiej. Trwają ukraińskie napięcia wewnętrzne – czy pozycja Zełenskiego jest zagrożona? Rozmowy Ławrow–Rubio bez przełomu. AFD w Niemczech rośnie w siłę. Liban testuje Izrael.
Trwa bitwa o Ormuz. Powstała koalicja na rzecz ochrony antybalistycznej bez Polski. PGZ chce produkować barakudy. NATO inwestuje na flance wschodniej. Zełenski zmienia rząd. Ośrodek ESA powstaje w Warszawie. Śmierć kluczowego amerykańskiego senatora. Holandia zastanawia się, jak ograniczyć ryzyka we współpracy z Chinami. Bangladesz wdraża narodowy standard płatności elektronicznych. Francja legalizuje wspomagane samobójstwo. Co jeszcze wydarzyło się w ostatnim tygodniu?
Marine Le Pen wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. AfD przygotowuje się do przejęcia władzy na wschodzie Niemiec. NATO potwierdza wolę kolektywnej obrony, ale ujawnia wewnętrzne podziały. Iran atakuje statki handlowe, a USA odpowiadają bombardowaniem. Parlament Europejski zabiera głos w sprawie upamiętnienia UPA. Zaciska się chińska pętla wokół Tajwanu. Australia umacnia partnerstwa na Pacyfiku. Chiny testują międzykontynentalną rakietę na Oceanie Spokojnym. Uzbekistan będzie miał nowy hub lotniczy. Co jeszcze wydarzyło się w ostatnim tygodniu?
W Kijowie powstanie panteon. Mimo ukraińskich ataków powietrznych, to Rosja zdobywa teren. Ruszy pierwszy indyjsko-japoński program wojskowy. Chińskie i rosyjskie myśliwce blisko Korei. Zawarto porozumienie Nakamal. Kolejna amerykańska archidiecezja płaci za nadużycia duchownych. Bomba wybucha w Monako. W amerykańskiej polityce bogaci będą mogli jeszcze więcej. W Indiach i Bangladeszu króluje polityczny hedging. Oraz o czym nie śniło się filozofom…
Komentarz tłumacza do tekstu "Państwo polskie jako problem europejski"
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie