Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Bartłomiej Radziejewski o konflikcie między prezydentem i ministrem sprawiedliwości w Radiu TOK FM

Bartłomiej Radziejewski, redaktor naczelny NK, w Poranku Radia TOK FM mówił m.in. prezydenckich wetach, konflikcie Andrzeja Dudy ze Zbigniewem Ziobro i o wywiadzie, którego minister sprawiedliwości udzielił jednemu z tygodników.

„Wywiad ministra Ziobry jest bardzo niestosowny delikatnie mówiąc. Łajanie w ten sposób prezydenta jak sztubaka, dwa lata młodszego zaledwie od Zbigniewa Ziobry, po prostu nie przystoi. Oczywiście pozycja ministra Ziobry pod pewnymi względami jest znacznie silniejsza od prezydenta, bo ma on swoją grupę ludzi, swoje szable wśród posłów, w spółkach skarbu państwa i w innych miejscach. Prezydent dopiero to buduje. Nie uprawnia to na pewno ministra Ziobry do takiego tonu. To wszystko jednak zmierza do wypracowania jakiegoś porozumienia. Gdyby ta wojna była w ten sposób kontynuowana, to byłaby to droga rzeczywiście do samobójstwa prawicy. To, co jest politycznie ciekawe, to dwa elementy zaprzeczenia dotychczasowej polityce PiS-u czy sposobowi funkcjonowania PiS-u i szerzej obozu władzy. Po pierwsze na poziomie strategii wyborczej, po drugie na poziomie filozofii rządzenia. Co do drugiego, to Rafał Mateja pisał, że weta prezydenta nie konsultowane z rządem unicestwiają dotychczasową strategię rządzenia opierającą się na pełnej kontroli nad procesem legislacyjnym i na przekonaniu, że absolutnie wszystko można przepchać. Prezydent wprowadza stały element niepewności takim zachowaniem. Odtąd już Jarosław Kaczyński nie zna dnia ani godziny, kiedy kolejne weto może zostać zastosowane i to wymusza albo szukanie większości 3/5 do przełamywania prezydenckiego weta, albo jakiegoś ułożenia się z prezydentem, albo ostrego konfliktu z nim, który może ewoluować w różne strony”.

Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo