Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Po co wolność

„Nosorożec” Ionesco w realizacji Tyszkiewicza to dowód na możliwą do uzyskania komunikatywność dramaturgii trudnego absurdysty, ale i na dojrzałość reżysera
Wesprzyj NK
„Nosorożec” Ionesco w realizacji Tyszkiewicza to dowód na możliwą do uzyskania komunikatywność dramaturgii trudnego absurdysty, ale i na dojrzałość reżysera. Artur Tyszkiewicz to na mapie polskiego teatru zjawisko tyle wyraźne, ile niedoceniane przez komentatorów. Przez chwilę, w czasie jego realizacji „Balladyny” (2009), a już na pewno po „Sprzedawcach gumek” (2010), szeptano, że wśród reżyserów pojawiło się ciekawe nazwisko. A potem zapadła cisza, być może związana z tym, że z sezonem 2011/2012 Tyszkiewicz objął lubelski Teatr im. Juliusza Osterwy jako dyrektor artystyczny. Jednak teraz ta scena też jakoś nie mieści się w zasięgu bieżących komentarzy. Wielu reżyserów w jednym Tyszkiewicz ma warsztatową łatwość, z którą traktuje kolejne zadania. Biorąc pod uwagę tylko dwa wspomniane tytuły, trudno zauważyć, że zrealizowała je ta...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo