Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Polska – Białoruś: Synchronizacja Pamięci

I Polsce, i Łukaszence zależy na białorutenizacji Białorusi. Ale dla nas jest ważne, by ten proces przybrał formę przyjazną współczesnej Polsce. Nie możemy dopuścić do powstania na Białorusi "drugiej Litwy"
Wesprzyj NK
Podstawą polityki międzynarodowej nie są sentymenty, ale twarde argumenty: na możliwości danego państwa i układy geopolityczne wpływają potencjał militarny, zasoby naturalne, ludność, zdolności przemysłowe i zajmowana przestrzeń geograficzna. Nie można jednak zapominać o tym, że do osiągnięcia celów, szczególnie gdy brakuje nam jakiegoś zasobu, należy czasem użyć bardziej delikatnych i subtelnych metod. Jedną z tych metod jest polityka kulturalna. Słuszność moralna Jednym z ważniejszych kierunków wytyczonych dla polskiej polityki kulturalnej po 1989 r. są graniczące z nami na wschodzie państwa, należące do dawnej Rzeczypospolitej Szlacheckiej: Białoruś, Litwa i Ukraina. Niestety, po prawie 27 latach od powstania III RP, wyniki tej polityki, czyli budowanie przyjaznych relacji na gruncie historii i kultury, są mizerne, a środki przeznaczane na nią – niewystarczające. Niezadowalające...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
10 553 / 26 000 zł (cel miesięczny)

40.59 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

6 odpowiedzi na “Polska – Białoruś: Synchronizacja Pamięci”

  1. Sarmaci z wszystkich krajów Pierwszej Rzeczypospolitej, integrujmy się L;C

  2. Janek pisze:

    Ważny temat, jednak nie sądzę by zmiana w programie nauczania polegająca na informowaniu polskiej młodzieży o niejednoznacznym pochodzeniu znanych Polaków spoza Korony, było potrzebne. Byłoby to wyręczanie białoruskiej polityki historycznej. Niech administracja Łukaszenki czy opozycyjne środowiska narodowo-demokratyczne na Białorusi same się o to zatroszczą.

    My Polacy powinniśmy się skupić na tym by nasze państwo stało się silne kulturowo, gospodarczo i militarnie. Tak by państwa ościenne lgnęły do współpracy z nami. Bo w taki sposób wyłania się lider w regionie – czynem, a nie pustymi deklaracjami o tym że razem będzie nam raźniej.

    Jedyne co Polska powinna robić dla białoruskości Białorusi to oczywiście otwieranie się na administrację Łukaszenki (bo żyć wiecznie nie będzie) i rozpowszechniać polską kulturę na Białorusi w postaci muzyki, kinematografii i literatury z tłumaczeniem na język białoruski (prócz cyryclicy również w alfabecie łacińskim).

    Polska telewizja powinna w Białorusi nadawać swoją telewizję z tekstowym tłumaczeniem po Białorusku.
    Powinna funkcjonować jakaś oficyna, która tłumaczyłaby książki polskich twórców na Białoruski. W ten sposób upieklibyśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Młodzi Białorusini mieliby polską alternatywę do “Ruskiego Mira”, przejmowaliby nasz styl życia i przy okazji uczyli się swojego języka białoruskiego.

    Disco Polo, świetna polska muzyka lat 90′ i współczesny polski pop, rap. Do tego książki Sapkowskiego i innych współczesnych polskich twórców po Białorusku. Polskie filmy z białoruskimi napisami. Otwieranie się gospodarcze. To w zupełności wystarczy.

    Sami zrozumieją gdzie leży siła i z czym warto się utożsamiać. Nie musimy komuś na siłę dogadzać i przytakiwać że Kościuszko to Białorusin. Nieistotne kim był i za kogo się uważał bo nie było wówczas takiego pojmowania przynależności do narodu jak obecnie. Warto pielęgnować pamięć o to o co walczył i dlaczego lgnął do Korony.
    Polska niosła kaganek oświaty, niech robi to nadal.

  3. tak tylko... pisze:

    Wydaje mi się, że właściwym było by kierować do Białorusinów przekaż, iż I Rzeczpospolita była ICH państwem, a nie jakimś tworem narzuconym im z zewnątrz. To ich przodkowie tworzyli kulturę, bronili i ginęli za to państwo.

  4. Zbyszek Łupikasza pisze:

    Powinniśmy utworzyć Kodeks Praw Rzeczypospolitej – wolności gospodarczej i kulturalnej na wzór praw Commonwealthu. Byłby to wzór, ideał, do którego regiony takich państwa jak Litwa, Białoruś, Polska a nawet Ukraina mogłyby, w miarę zainteresowania, dążyć i się z nim integrować. Byłby to niezobowiązujący do niczego ideał praw i wolności o bardzo wysokich standardach. Regiony państw z obszaru dawnej Rzeczypospolitej miałyby wówczas wspólną platformę, z którą mogłyby się stopniowo utożsamiać bez poczucia dominacji przez którekolwiek z państw czy kultur. Im więcej byłyby w stanie wprowadzić u siebie tym szybciej rozwijałby się ich region cywilizacyjnie i gospodarczo. To musiałby być naprawdę wysoki standard, biorący to co najlepsze z rozwiązań gospodarczych i cywilizacyjnych na całym świecie a szczególnie ze sprawdzonego systemu Commonwealthu. Można by wówczas stworzyć taki miniranking z listą regionów naszych państw i poziomem wprowadzania zasad kodeksu na ich terenie. Z czasem prestiż z przynależności do tej wspólnoty stałby się spoiwem ponadnarodowym a przede wszystkim ponadregionalnym. To praca na dziesięciolecia zapewne ale może warto zacząć dyskusję o takim Kodeksie już teraz?

  5. adu91 pisze:

    Żebyśmy tylko nie byli zbyt “gorący”, zbyt natarczywi i nie chcieli zbyt wiele. Trzeba mówić, że Rzeczpospolita była państwem wszystkich ZJEDNOCZONYCH naradów, z których się składała a nie podbitych, nie narzuconym tylko DOBROWOLNIE PRZYJĘTYM, wspólnie tworzonym i bohaterowie tego okresu są naszymi wspólnymi bohaterami.

  6. roan pisze:

    Czy jednak nie powinniśmy się dzielić historią? Skoro dziś wszystko przywłaszczyliśmy, nie zostawiamy wiele miejsca na zbudowanie czegoś nam przyjaznego dla państw Rzeczpospolitej, więc dostajemy tożsamość budowaną na zniewoleniu – długofalowo katastrofalne w skutkach lub tak jak Białoruś próbę “odbicia” naszych bohaterów również na kursie kolizyjnym… Nie rozumiem, czemu jest dla nas złe by Mickiewicz był naszym wspólnym wieszczem, czy są ryzyka że Polacy stracą swoją tożsamość? Nie sądzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo