Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Sarmaci z wszystkich krajów Pierwszej Rzeczypospolitej, integrujmy się L;C
Ważny temat, jednak nie sądzę by zmiana w programie nauczania polegająca na informowaniu polskiej młodzieży o niejednoznacznym pochodzeniu znanych Polaków spoza Korony, było potrzebne. Byłoby to wyręczanie białoruskiej polityki historycznej. Niech administracja Łukaszenki czy opozycyjne środowiska narodowo-demokratyczne na Białorusi same się o to zatroszczą.
My Polacy powinniśmy się skupić na tym by nasze państwo stało się silne kulturowo, gospodarczo i militarnie. Tak by państwa ościenne lgnęły do współpracy z nami. Bo w taki sposób wyłania się lider w regionie – czynem, a nie pustymi deklaracjami o tym że razem będzie nam raźniej.
Jedyne co Polska powinna robić dla białoruskości Białorusi to oczywiście otwieranie się na administrację Łukaszenki (bo żyć wiecznie nie będzie) i rozpowszechniać polską kulturę na Białorusi w postaci muzyki, kinematografii i literatury z tłumaczeniem na język białoruski (prócz cyryclicy również w alfabecie łacińskim).
Polska telewizja powinna w Białorusi nadawać swoją telewizję z tekstowym tłumaczeniem po Białorusku. Powinna funkcjonować jakaś oficyna, która tłumaczyłaby książki polskich twórców na Białoruski. W ten sposób upieklibyśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Młodzi Białorusini mieliby polską alternatywę do „Ruskiego Mira”, przejmowaliby nasz styl życia i przy okazji uczyli się swojego języka białoruskiego.
Disco Polo, świetna polska muzyka lat 90′ i współczesny polski pop, rap. Do tego książki Sapkowskiego i innych współczesnych polskich twórców po Białorusku. Polskie filmy z białoruskimi napisami. Otwieranie się gospodarcze. To w zupełności wystarczy.
Sami zrozumieją gdzie leży siła i z czym warto się utożsamiać. Nie musimy komuś na siłę dogadzać i przytakiwać że Kościuszko to Białorusin. Nieistotne kim był i za kogo się uważał bo nie było wówczas takiego pojmowania przynależności do narodu jak obecnie. Warto pielęgnować pamięć o to o co walczył i dlaczego lgnął do Korony. Polska niosła kaganek oświaty, niech robi to nadal.
Wydaje mi się, że właściwym było by kierować do Białorusinów przekaż, iż I Rzeczpospolita była ICH państwem, a nie jakimś tworem narzuconym im z zewnątrz. To ich przodkowie tworzyli kulturę, bronili i ginęli za to państwo.
Powinniśmy utworzyć Kodeks Praw Rzeczypospolitej – wolności gospodarczej i kulturalnej na wzór praw Commonwealthu. Byłby to wzór, ideał, do którego regiony takich państwa jak Litwa, Białoruś, Polska a nawet Ukraina mogłyby, w miarę zainteresowania, dążyć i się z nim integrować. Byłby to niezobowiązujący do niczego ideał praw i wolności o bardzo wysokich standardach. Regiony państw z obszaru dawnej Rzeczypospolitej miałyby wówczas wspólną platformę, z którą mogłyby się stopniowo utożsamiać bez poczucia dominacji przez którekolwiek z państw czy kultur. Im więcej byłyby w stanie wprowadzić u siebie tym szybciej rozwijałby się ich region cywilizacyjnie i gospodarczo. To musiałby być naprawdę wysoki standard, biorący to co najlepsze z rozwiązań gospodarczych i cywilizacyjnych na całym świecie a szczególnie ze sprawdzonego systemu Commonwealthu. Można by wówczas stworzyć taki miniranking z listą regionów naszych państw i poziomem wprowadzania zasad kodeksu na ich terenie. Z czasem prestiż z przynależności do tej wspólnoty stałby się spoiwem ponadnarodowym a przede wszystkim ponadregionalnym. To praca na dziesięciolecia zapewne ale może warto zacząć dyskusję o takim Kodeksie już teraz?
Żebyśmy tylko nie byli zbyt „gorący”, zbyt natarczywi i nie chcieli zbyt wiele. Trzeba mówić, że Rzeczpospolita była państwem wszystkich ZJEDNOCZONYCH naradów, z których się składała a nie podbitych, nie narzuconym tylko DOBROWOLNIE PRZYJĘTYM, wspólnie tworzonym i bohaterowie tego okresu są naszymi wspólnymi bohaterami.
Czy jednak nie powinniśmy się dzielić historią? Skoro dziś wszystko przywłaszczyliśmy, nie zostawiamy wiele miejsca na zbudowanie czegoś nam przyjaznego dla państw Rzeczpospolitej, więc dostajemy tożsamość budowaną na zniewoleniu – długofalowo katastrofalne w skutkach lub tak jak Białoruś próbę „odbicia” naszych bohaterów również na kursie kolizyjnym… Nie rozumiem, czemu jest dla nas złe by Mickiewicz był naszym wspólnym wieszczem, czy są ryzyka że Polacy stracą swoją tożsamość? Nie sądzę.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Artykuł z miesięcznika:
Intensywne konsultacje dyplomatyczne w Azji Wschodniej. Kryzys relacji na linii polski rząd – Waszyngton. Węgierski premier ponownie z pierwszą wizytą w Warszawie. Ataki dalekiego zasięgu sieją spustoszenie w Rosji i w Ukrainie. Donald Trump dostaje gigantyczną kwotę od własnej administracji i dominuje Partię Republikańską. Trybunał w Hadze przyznaje rację Pakistanowi. Zbliżają się wybory w Izraelu. Chińska nawigacja coraz poważniejszym konkurentem GPS. Co jeszcze wydarzyło się na świecie w ubiegłym tygodniu.
Czy geopolityka miała być nauką o państwie, czy projektem zarządzania przestrzenią i masami ludzkimi? Karl Haushofer, jeden z najważniejszych geopolityków XX wieku, próbował połączyć geografię, historię, ekonomię i strategię w narzędzie politycznego działania.
Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie i rozmowy z przywódcą Chin Xi Jinpingiem pokazują, że światowa polityka wchodzi w nową fazę strategicznej rywalizacji. Wojna wokół Iranu, napięcia wokół Tajwanu, kryzys energetyczny i spory handlowe sprawiają, że relacje Waszyngtonu i Pekinu stają się jednym z kluczowych czynników wpływających na globalne bezpieczeństwo i gospodarkę.
„Równowaga europejska” nie jest neutralnym porządkiem pokoju, lecz narzędziem dominacji morskiego imperium
Dwóch byłych szefów chińskiego MON skazanych na śmierć za korupcję. Pat na Bliskim Wschodzie trwa. Pieszą paradę w Moskwie obejrzy kilku liderów państw. Armenia gra na nosie Kremlowi. W Ukrainie pierwszy taki miesiąc od dawna. Rumuński rząd upada. Prawica największym zwycięzcą wyborów stanowych w Indiach. Co jeszcze wydarzyło się na świecie w ubiegłym tygodniu?
Ukraińskie drony sięgają tysięcy kilometrów w głąb Rosji, a Kreml próbuje wymusić rozejm. Gen. Leon Komornicki analizuje strategiczne przełomy na froncie, rosnącą suwerenność militarną Ukrainy, prawdziwe cele geopolityczne Stanów Zjednoczonych oraz dramatyczne skutki dla obrony powietrznej Polski.
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie