Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Nadchodzi polityczne trzęsienie ziemi w miastach?

Wkrótce o preferencjach wyborczych polskich mieszczan decydować może zupełnie inny zestaw czynników niż do tej pory
Wkrótce o preferencjach wyborczych polskich mieszczan decydować może zupełnie inny zestaw czynników niż do tej pory Interesującą prawidłowością, którą można zaobserwować w wielu krajach, jest to, że mieszkańcy dużych miast w większym stopniu niż mieszkańcy małych miejscowości skłonni są popierać partie polityczne o profilu prosocjalnym. Co równie interesujące, prawidłowości tej nie zauważamy jak dotąd w Polsce, gdzie elektorat wielkomiejski stanowi najliczniejsze zaplecze partii postrzeganej jako najbardziej spośród ugrupowań głównego nurtu liberalna w kwestiach gospodarczych. Spróbujmy się zatem zastanowić, dlaczego wyborcy miejscy w innych krajach częściej wybierają opcję prosocjalną, dlaczego w Polsce tak nie jest i czy taki stan będzie się utrzymywać w przyszłości. Globalna prawidłowość Prawdopodobnie najlepiej znany przykład kraju, gdzie preferencje polityczne dużych miast i prowincji są wyraziście zróżnicowane,...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, ekspert ds. urbanistyki, geograf miasta, adiunkt na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W pracy badawczej zajmuje się przekształceniami obszarów zurbanizowanych, a w szczególności kwestiami takimi jak mieszkalnictwo, transport czy programy miejskie. Był stypendystą Deutsche Bundesstiftung Umwelt w Centrum Badań nad Środowiskiem im. Helmholtza w Lipsku oraz Gran Sasso Science Institute w L’Aquili (Włochy). Autor artykułów w renomowanych periodykach z zakresu studiów miejskich. Wkrótce ukaże się jego książka dotycząca polityki miejskiej w Niemczech. Ma żonę i dwójkę dzieci.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Nadchodzi polityczne trzęsienie ziemi w miastach?”

  1. mzakrzewski pisze:

    Jeden drobiazg. Żelazny elektorat beneficjentów tysięcy etatów urzędniczych oraz ich klienteli. To bardzo dobrze wykorzystuje PSL w lokalnych samorządach. Namnożyło etatów. Zatrudnieni ludzie i ich bliscy zrobią wiele aby nie stracić beneficjów. Podobnie jak powiązani z nimi ludzie interesów. Doskonale to widać w stolicy, gdzie za PO powstało mnóstwo urzędniczych etatów Ludzie ci długo przed wyborami pracują na sukces p. prezydent HGW. W dzielnicach troche to trzeszczy ale też widać, że jeden układ jest zastępowany kolejnymi.A obywatele? Najmniejszy problem.

  2. Maciej pisze:

    Cała analiza jest błędna, gdyż nie bierze pod uwagę faktów, tylko hasła. PiS, przedstawiany tutaj jako pro-socjalny – obniżał podatki. Prowadził zatem politykę liberalną. Platforma, przedstawiana tutaj jako partia liberalna – podnosi podatki.

    PO postępuje zatem wbrew głoszonym hasłom, zaś znaczna część elektoratu głosuje irracjonalnie – wbrew własnym interesom, kierując się idiotycznymi przesłankami, na podstawie propagandy w mediach. Analiza, która tego zjawiska nie uwzględnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz