Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Jak przezwyciężyć neokolonialny impas?

Portal jagielloński24.pl opublikował obszerny wywiad z redaktorem naczelnym "Nowej Konfederacji" Bartłomiejem Radziejewskim. Zapytany, jakie największe wyzwaniem stoi dziś przed Polską, Radziejewski odpowiada, że musimy "przezwyciężyć nasz neokolonialny status"

Portal jagielloński24.pl opublikował obszerny wywiad z redaktorem naczelnym „Nowej Konfederacji” Bartłomiejem Radziejewskim. Zapytany, jakie największe wyzwanie stoi dziś przed Polską Radziejewski odpowiada, że musimy „przezwyciężyć nasz neokolonialny status”.

Dziennikarze jagielloński24.pl Piotr Kaszczyszyn i Paweł Grzegorczyk solidnie przepytali naczelnego „Nowej Konfederacji”, dopytując m.in. o wspólny mianownik dla kolejnych numerów naszego miesięcznika idei, którym jest odniesienie do neokolonialnych diagnoz. Radziejewski zwraca ich uwagę na fakt, że „po roku 1989 zostaliśmy pchnięci na ścieżkę rozwoju zależnego. Zależnego – w zbyt dużym stopniu, bo przeciwieństwem nie jest oczywiście autarkia, lecz nowocześnie rozumiana gospodarka narodowa – od zewnętrznego kapitału i gospodarczo-politycznych centrów, z których on pochodzi. Takich jak Berlin, Waszyngton czy Paryż. Tylko w samym 2013 r. zagraniczne podmioty wyprowadziły z Polski 82 mld zysków

Zdaniem naczelnego „NK” istnieją dwie ścieżki drenażu polskiej gospodarki, a tym samym pobierania renty neokolonialnej przez zagraniczne firmy: „Pierwsza, legalna to wyprowadzanie części zysków zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami podatkowymi. W roku 2013 było to w sumie 82 mld złotych, czyli równowartość 5% polskiego PKB. Kwota większa niż łączny budżet Ministerstwa Zdrowia i NFZ oraz dwa i pół razy tyle, ile wynosi budżet MON. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich 10 lat drenaż wzrósł radykalnie: z 1,7 proc. ówczesnego PKB do 5 proc. dzisiejszego (prawie dwa razy wyższego).

Druga, nielegalna metoda opiera się na manipulacji tzw. „cenami transferowymi”. Nie mogąc wysłać legalnie do centrali tyle, ile by się chciało, sprzedaje się jej wytwarzane na miejscu produkty po zaniżonych cenach, a kupuje od niej po zawyżonych. Przykład: filia zachodniego banku w Polsce zleca stworzenie koncepcji logotypu. Na ile można wycenić taką usługę? Jeden zrobi to za tysiąc złotych, a drugi za milion. W ten sposób otwiera się szerokie pole do kreatywnych manipulacji”.

Cały wywiad znajdą Państwo pod tym adresem.

Zapraszamy do lektury.

Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo