Unia Europejska w kryzysie egzystencjalnym?

2.5. Podział główny: euroentuzjaści kontra eurosceptycy

Podstawowy, wyrazisty problem dzisiejszej UE nie polega jednak na istniejących czy odradzających się podziałach na osiach Północ-Południe czy Wschód-Zachód, czy nawet na groźbie kolejnych "exitów", a na tym, iż praktycznie wszystkie społeczeństwa państw członkowskich tego ugrupowania są – powtórzmy, bo to bardzo ważne – wewnętrznie pęknięte i podminowane. Euroentuzjaści ścierają się z eurosceptykami, zwolennicy rozwiązań ponadnarodowych i federalistycznych ze zwolennikami państw narodowych i współpracy międzyrządowej, a podstawową linią podziału staje się mityczna "Bruksela". Oznacza to, że w tej debacie chodzi o stosunek do integracji, jej form, struktur i instytucji, a w ślad za tym – do tego, jak bardzo i otwarte czy zamknięte mają być społeczeństwa państw członkowskich. Najpierw podzieliła nas globalizacja oparta na logice otwartych rynków, a potem nadeszła pora kontestacji procesów integracyjnych, szczególnie z powodów socjalnych, ale też kryzysu bezpieczeństwa oraz migracyjnego (w tym aktów terroryzmu). Z jednej strony rodzi się apatia, oparta na założeniu, że "nic nie da się zrobić", a z drugiej, wręcz przeciwnie, rodzi się aktywny sprzeciw wobec dotychczasowej rzeczywistości. Tak więc, interpretacje tego, z czym mamy obecnie do czynienia się różnią, ale podziały istnieją i się utrwalają, niestety.
Główną osią konfliktu jest stosunek do integracji, jej form, struktur i instytucji, a w ślad za tym – do tego, jak bardzo i otwarte czy zamknięte mają być społeczeństwa państw członkowskich
Ma więc wiele racji jeden z ważniejszych europejskich ekspertów zajmujących się problematyką integracji, ulokowany w Brukseli Daniel Gros, gdy pisze: "Ci liderzy UE, którzy nadal chcą rozwijać integrację, nie mogą już dłużej posługiwać się argumentem używanym podczas kryzysu finansowego, że nie ma żadnej alternatywy. Niestety, przyzwalający konsensus wczesnych lat integracji już dawno minął. Jeśli chcemy nadal kroczyć zgodnie z filozofią <coraz ściślejszej Unii>, to przywódcy europejscy muszą poszukać modelu, który pozwoli pokonać pogłębiającą się apatię po stronie obywateli"i.