Unia Europejska w kryzysie egzystencjalnym?

2.2 Brexit – bunt przeciwko globalizacji i dotychczasowej strategii

Dlaczego w UE następuje przesunięcie od euroentuzjazmu do eurosceptycyzmu? Bynajmniej nie chodzi tylko o strefę euro i jej strukturalne problemy takie jak deficyty krajów basenu Morza Śródziemnego. Kwestia wydaje się być znacznie głębsza, a w sedno trafił Edward Luttwak, pisząc – niejako proroczo – już pod koniec ubiegłego wieku: "Swobodny rozwój turbokapitalizmu prowadzi do rozpadu społeczeństwa na małą elitę zwycięzców, masę przegranych o różnym stopniu zamożności i biedy oraz buntowników łamiących prawo. Zniszczeniu ulega nie tylko poczucie społecznej wspólnoty, ale nawet więzi rodzinne"i. Innymi słowy, prawdziwym powodem dokonujących się zmian jest kryzys kapitalizmu w jego dotychczasowym wydaniuii, a przede wszystkim narastający społeczny bunt przeciwko dominacji rynków, dość powszechnie zwany też "fundamentalizmem rynkowym". Chodzi o zjawisko celnie ujęte przez noblistę Josepha Stiglitza, który sparafrazował słynne motto Abrahama Lincolna dotyczące amerykańskiej demokracji, pisząc, iż w ramach dominacji rynków pojawiło się społeczeństwo "jednego procenta, dla jednego procenta przez jeden procent"iii. Doszło do gwałtownego rozwarstwienia, oligarchizacji, w USA nawet plutokracji, co pozwoliło na dojście do władzy Donalda Trumpa w USA (paradoksalnie, też w istocie plutokraty)iv, a w UE prowadzi do wzrostu nastrojów narodowych i nacjonalistycznych oraz buntu niezadowolonych: klasy średniej oraz prekariatuv. Te wszystkie zjawiska razem wziąwszy, połączone i wzmocnione jeszcze niezadowoleniem z fali migracyjnej, która narastała, a w roku 2015 zamieniła się wręcz w prawdziwy potopvi, podobnie jak wiązane często z tą falą ataki terrorystyczne (głównie w wykonaniu osób o islamskiej proweniencji) stanęły za opowiedzeniem się Brytyjczyków za Brexitem, co dla rządzących elit w Brukseli, Londynie i wszystkich stolicach państw członkowskich UE stanowiło prawdziwy szok. Od tej chwili bowiem, zamiast dotychczasowej filozofii "coraz ściślejszej Unii” (ever-closer Union) i stałego pogłębiania integracji, na porządku dnia stanęła też groźba dezintegracji jak też stopniowego rozkładu UE poprzez kolejne "exity".
Trzy scenariusze najbardziej prawdopodobne po Brexicie to: (1) wzmocniona współpraca w UGW i/lub „twarde jądro” UE; (2) rozluźniona współpraca na zasadach międzyrządowych; (3) chaos i rozpad Unii.
W chwili pisania tych słów toczą się już negocjacje nad Brexitem, idące – jak do tej pory – z trudnością i wielkimi oporami. Co chwila wyłaniają się na tej drodze nowe problemy, tak o charakterze prawno-traktatowym, jak finansowym czy po prostu mentalnym. Nikt tak naprawdę ani w Londynie, ani w Brukseli nie był na ten scenariusz należycie przygotowany. Podobnie jak brakuje jednolitego scenariusza na temat tego, co dalej? Wpływowy The Economist w specjalnym materiale na ten temat rysuje aż sześć scenariuszy na temat tego, co dalej z relacjami Wielkiej Brytanii z UE, wskazując na dwa jako najbardziej prawdopodobne – te na wzór Norwegii lub Szwajcariivii. Ale pewności co do tego, jak się ten cały proces zakończy, oczywiście nie ma. Jedno jest pewne. Przeprowadzone 23 czerwca 2016 r. referendum nt. Brexitu stanowiło kolejny, poważny krok podważający dotychczasową ścieżkę integracji. Dlatego też szczególnie w kontekście Brexitu skazani jesteśmy na spekulacje, co dalej? Przy czym, jak widać, rysują się przed nami jako najbardziej prawdopodobne trzy scenariuszeviii:
  1. Wzmocnionej współpracy w ramach UGW, a nawet twardego jądra (które niemal z pewnością byłoby katastrofą dla Polski, która z niego w aktualnej sytuacji by wypadła);
  2. Luźnej współpracy, bardziej na zasadach międzyrządowych niż federacyjnych;
  3. Chaosu i rozpadu, których też niestety nie można wykluczyć.
Na chwilę obecną nie wiemy, czy w UE po Brexicie rysuje się nam na horyzoncie "asymetryczna konfederacja"ix, czy raczej jakieś kolejne rozwiązanie hybrydowe, bowiem przy obecnym stanie społecznych nastrojów w państwach członkowskich raczej trudno się spodziewać kolejnych kroków federacyjnych, mimo że – jak widzimy – instytucje europejskie nadal ich nie wykluczają. Równocześnie stolice państw członkowskich, obserwując uważnie własne sceny wewnętrzne, patrzą już na te kwestie dużo bardziej sceptycznie.
    i E. Luttwak, Turbokapitalizm..., op. cit., s. 275.
    ii P. Wielgosz (red.), Koniec Europy jaką znamy, Książka i Prasa, Warszawa 2013. Jak pisze redaktor tego tomu: "Europa nie ma dziś stanu podgorączkowego, ale ciężką zapaść, która trwa już kilka lat", s. 9.
    iii J. Stiglitz, The Great Divide, Penguin Books, s. 88.
    iv Temat ma już bogatą literaturę i jest to zjawisko dobrze zdefiniowane, chociaż wykracza swym zasięgiem poza tematykę niniejszego studium. Kluczowe prace nt. nierówności, które są jedną z podstawowych przyczyn rosnących problemów w UE: N. Klein, Doktryna szoku Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne, MUZA SA, Warszawa 2008; T. Piketty, Kapitał w XXI wieku, przeł. A. Bilik, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2015. Autor pisze o "zjawisku separacji kadr kierowniczych", s. 39 i proponuje jako antidotum na rosnące nierówności globalny, progresywny podatek od kapitału (s. 581). Ponadto: J. Stiglitz, Cena nierówności. W jaki sposób dzisiejsze podziały społeczne zagrażają naszej przyszłości? tłum. R. Mitoaj, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2015. O rosnących nierównościach, s. 14; B. Milanovic, Global Inequality. A New Approach For The Age of Globalization, The Belknap Press, Cambridge, Massachusetts – London 2016. Autor podaje nieco inne przyczyny frustracji wobec elit w USA i UW: B. Góralczyk, Czy demokratyczny kapitalizm jest trwały?, https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/czy-demokratyczny-kapitalizm-jest-trwaly/ (wejście: 26.10.2017).
    v R. Woś, Dziecięca choroba liberalizmu, Studia Emka, Warszawa 2014. Zdaniem tego autora, w wyniku przyjętej strategii prorynkowej "mamy śmieciowy rynek pracy, pospiesznie sprywatyzowaną gospodarkę i państwo co najwyżej (ćwierć)opiekuńcze", s. 13, co razem prowadzi do "buntu prekariatu", s.126.
    vi Tylko w roku 2015 do UE przybyło ponad milion uchodźców i migrantów a jak szacuje UNCHR, morze pochłonęło wtedy ponad 4 tys. ofiar: http://www.unhcr.org/news/latest/2015/12/5683d0b56/million-sea-arrivals-reach-europe-2015.html. Wszechstronna analiza zagadnienia w numerze tematycznym Polish Yearbook of European Studies Nr 1/19 2017.
    vii The six flavours of Brexit, The Economist, 22.06.2017. Special Report.
    viii B. Góralczyk, Scenariusze integracji europejskiej po Brexicie, w: A. Z. Nowak, K. Ryć (red.), Polityka w regionach w warunkach globalizacji, Wydawnictwo Naukowe Wydziału Zarządzania UW, Warszawa 2017, s.108-122.
    ix T. Grosse (red.), Polityki europejskie..., op. cit., s. 276.