Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

#14 Ostatnie tygodnie rosyjskiej ofensywy? – Radziejewski, Budzisz, Nowakowski

Wesprzyj NK

W najnowszym Miesięczniku Zagranicznym: raport z frontu – jak długo wytrzymają Ukraina i Rosja? Zakupy zbrojeniowe Polski – czy Korea jest dobrym wyborem? Europa na energetycznym rozdrożu – czy grozi nam kryzys węglowy i gazowy? Bliskowschodnie wizyty Bidena i Putina – jakie były ich cele?

Mówią:

Prowadzi Jarosław Walkowicz – szef działu wydarzeń Nowej Konfederacji.

Materiał dostępny również na serwisach streamingowych:

google-podcasts           apple-podcasts           Anchor

Wesprzyj NK
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
9 717 / 26 000 zł (cel miesięczny)

37.37 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

5 odpowiedzi na “#14 Ostatnie tygodnie rosyjskiej ofensywy? – Radziejewski, Budzisz, Nowakowski”

  1. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    1. Zakupy w Korei powinny obejmować zasadniczo TECHNOLOGIE high-tech – i to technologie podwójnego zastosowania [elektronika wysokiej skali integracji, sensory, technologia materiałowa [zwłaszcza nano], zaawansowane licencje OEM dla naszego dalszego rozwoju] – i to pod kątem budowy w Polsce „od zera” sieciocentryczny Przemysłu 4.0 opartego o AI i Internet Rzeczy/Internet Wszystkiego – całkowicie niezależnego od Niemiec.
    2. Czyli celem winno być wyjście z roli uzależnionego strukturalnie podwykonawcy Niemiec.
    3. Zakupy w Korei [i w USA] są robione po linii najmniejszego oporu – przez zadłużenie Polski. Tymczasem powinny być traktowane jako INWESTYCJE w nasz skok rozwojowy – w tym w eksport produktów high-tech wysokiej marży. Finansowanie modernizacji WP powinno być oparte na poziomie długofalowym [strategicznym] właśnie i nasz silny, nowoczesny, proexportowy Przemysł 4.0.
    5. Mamy olbrzymi zasób – Skarbiec Suwalski [także jako lewar finansowy do inwestycji] – czyli bazę realną tytanu i innych metali szlachetnych, a nade wszystko lantanowców, które są krytycznymi zasobami „być albo nie być” dla przemysłu high-tech Zachodu – zwłaszcza, że Chiny opanowały 85% tego rynku surowców ziem rzadkich.
    6. Celem długofalowym strategicznym winno być uruchomienie w Polsce kontrolowanych w całym łańcuchu wartości produktów OEM [i usług] high-tech wysokiej marży.
    7. Co do energetyki – mamy wyjątkowy geologicznie, olbrzymi zasób geotermii głębokiej [czyli STAŁEGO bezemisyjnego OZE cieplnego i po konwersji – elektrycznego] – tu odsyłam do projektu geotermii HTR prof. Bohdana Żakiewicza – biznesplan i podstawowy projekt opublikowano w Rurociągi 1-2/2016. Moc cieplna stała do „wzięcia” to niecałe 4 TWt, po konwersji – nawet przy sprawności 10% – byłoby to 400 GWe mocy stałej elektrycznej. Geotermia głęboka HTR – to w istocie korzystanie z największego dostępnego naturalnego reaktora jądrowego.
    8. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowy elektrowni jądrowych na powierzchni – bo to proszenie się o szantaż atakami rakietowymi Rosji – nie mówiąc o atakach dywersyjno-sabotażowych. No chyba, że ulokujemy te reaktory głęboko pod ziemią – także na wypadek skażenia. A to by wymagało innej konstrukcji reaktorów – zbliżonych budową do stosowanych na atomowych okrętach podwodnych.
    9. Generalnie winniśmy współpracować blisko i z Koreą i z Japonią – oba państwa zbroja się i właściwie otwarcie dyskutują o strategicznej niezależności. Co np. oznacza, że już teraz Japonia potrzebuje zaledwie miesiąc na wyprodukowanie własnych głowic jądrowych. Korea zapewne jest na podobnym poziomie gotowości. W wariancie „minimum” nie chodzi o zbudowanie głowic we własnych elektrowniach – tylko o zakupienie gotowych głowic od Korei czy Japonii. Zresztą – Finlandia zerwała współprace z Rosja przy energetyce jądrowej – idzie w całkowicie suwerenny pełen łańcuch przemysłu Yellow Cakes [począwszy od własnego uranu – TAK] i własne elektrownie – co na Kremlu [wraz z zakupem 64 F-35A stealth] jest odczytywane jako nieakceptowalne wyjście z finlandyzacji, a właściwie – jako zagrożenie dla głównej bazy
    strategicznej Rosji – Siewieromorska.
    10. Ukraina wyczerpała stany rakiet, pocisków manewrujących, ale i sprzętu pancerno-zmechanizowanego Rosji – kupiła nam 10 lat, nim Rosja odtworzy stany. Dlatego hurra-zakupy w Korei nie mają sensu – mamy czas przygotować się porządnie na wojnę pełnoskalową. W dodatku akcesja Finlandi i Szwecji do NATO kupuje nam dodatkowy czas – bo to właśnie Skandynawia [NORDEFCO] – już w ramach NATO, z USA i UK w ramach GIUK i rywalizacji o Arktykę [geostrategiczną Strefę Seversky’ego] będzie „numerem 1 na celowniku” Kremla.
    11. Powinniśmy kupować nie czołgi K2 [ogółem 1000 sztuk – co jest liczbowo i finansowo szokujące] – bo czołgi to efektory coraz bardziej marginalnej projekcji siły ogniem bezpośrednim dohoryzontalnym – gdy tymczasem Ukraina pokazuje, że królem jest precyzyjna pozahoryzontalna projekcja siły – artylerii lufowej i rakietowej – oraz rojów dronów i amunicji krążącej. Powinniśmy z Ukrainą i z Koreą i Japonią właśnie na tym się skupić – w ataku i obronie. Czyli np. zakup technologii najnowocześniejszego obecnie systemu antyrakietowego/plot L-SAM z Korei Płd – deklasującego Patriota [który z efektorami PAC-3MSE ma 2 razy mniejszy zasięg i 3 razy wyższy pułap przechwycenia]. Nawet sama Ukraina jest kolosem w porównaniu z Polską w technologiach rakietowych [to ukraińskie Neptuny zatopiły krążownik rakietowy Moskwa] czy w turbinach. Polska w porozumieniu z Ukrainą winna dać bezpieczne sanktuarium dla przeniesienia produkcji zbrojeniowej z Ukrainy – i we wspólnych projektach dać pieniądze na inwestycje – na obopólnie korzystna produkcję. Alternatywą jest zmarnowanie tej wielkiej szansy czekaniem na zniszczenie ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego rosyjskimi atakami rakietowymi.

  2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    Errata: nie „[który z efektorami PAC-3MSE ma 2 razy mniejszy zasięg i 3 razy wyższy pułap przechwycenia]” a winno być „[który to Patriot względem L-SAM ma 2 razy mniejszy zasięg i 3 razy niższy pułap przechwycenia]”.
    – Osobna rzecz to energetyczne bronie skierowane [lasery i generatory wiązek – np. mikrofalowych] – tu również Polska winna współpracować dla budowy systemów prak/plot/C-RAM nowej generacji – bo te zaczną coraz być dominujące około połowy lat 30-tych, może nawet od przełomu lat 20/30. Warto tu zaznaczyć – o ile USA czy Rosja nie mają praktycznie możliwości obrony tak wielkiego terytorium – o tyle Polska jest na tyle „zwarta” geograficznie [mieści się w kole o promieniu 330 km] i jednocześnie mamy na tyle duże PKB w przeliczeniu na terytorium Polski – że obrona prak/plot jest u nas technicznie i ekonomicznie realizowalna. Stać nas na to – jednak należy mądrze wydawać pieniądze na wojsko – inwestując generalnie w high-tech podwójnego zastosowania dla zbudowania bazy ekonomiczno-finasowej – i jednocześnie dla skoku RMA – bo ten zdeklasuje obecne systemy post-zimnowojenne. Celem winno być nie „pakowanie” pieniędzy w „goły” sprzęt z półki [nie mówiąc o ekstremalnie błędnej koncentracji na zakupach czołgów – dość powiedzieć, że chcemy kupić 1000 K2 i 366 Abramsów do już posiadanych 247 Leopardów 2] – ale w technologię, w Przemysł 4.0. Pokonanie Rosji jest możliwe – zwłaszcza przez wspólny wysiłek Sojuszu Wschodniej Flanki NATO – ale trzeba pomyśleć „CO DALEJ?” – a tu konieczne jest wyjście z roli podwykonawcy Niemiec. Bo jak Niemcy zatoną ekonomicznie – to my z nimi – dlatego musimy dokonać ucieczkę do przodu i zerwać powiązania. Zwiększenie wydatków na obronę do 5% PKB to dobry pomysł – pod warunkiem, że 3% [pod czapką poufności wojskowej i rygorem nadrzędnego interesu państwa – bez możliwości wtrącania się KE] winno pójść na inwestycje w badania i rozwój technologii podwójnego zastosowania – a 2% winno być wydawane MĄDRZE i CEOWO i MERYTORYCZNIE – a nie pod publiczkę i interesy polityczne. Więcej zaawansowanego sprzętu [roje dronów, autonomizacja, efektory precyzyjne, sensory, komunikacja] mniej systemów załogowych, zwłaszcza ciężkich – to podniesie przeciwnikowi maksymalnie poprzeczkę ryzyka strat [dron można posłać w misję o dowolnym ryzyku – jeżeli ta opłaca się w kalkulacji koszt/efekt] i maksymalnie podnieść skuteczność naszego odstraszania – a jednocześnie przeniesie nasze koszty osobowe na koszty sprzętowe – dając wysoki poziom nasycenia skutecznym nowoczesnym sprzętem. Powinniśmy zbudować jeden wielki całokrajowy system C5ISR/EW podwójnego zastosowania – który by połączył wszystkie domeny militarne i wszystkie zasoby krytyczne i infrastrukturę strategiczną w jedną metadomenę sterowaną real-time. Ten system od strony militarnej winien być rdzeniem całokrajowej sieciocentrycznej A2/AD Tarczy i Miecza Polski – defensywnej i ofensywnej zarazem – o dużym zasięgu przewagi naszej projekcji siły – min. 250 km od naszych granic w obronie i min 500 km w ataku. Jeden krajowy system sieciocentryczny metadomeny podwójnego zastosowania i z niego jedna saturacyjna strefa antydostępowa – umożliwiająca bezpieczną ofensywną projekcję siły – zwłaszcza rojów dronów z efektorami precyzyjnymi. No i własne głowice strategicznego odstraszania jądrowego – na wypadek pomysłów wejścia zdesperowanego Kremla [np. po klęsce konwencjonalnej] na poziom eskalacji jądrowej. Bo broń jądrowa ma to do siebie, że bardzo zrównuje nierównych graczy – ten niby silniejszy agresor ma wtedy w istocie dużo więcej do stracenia – zwłaszcza w układzie globalnym. To podstawowa lekcja z Krymu 2014 i Ukrainy 2022 – skoro gwarancje supermocarstw atomowych względem państw nieatomowych są nic niewarte [jak Traktat Budapesztański 1994 – czy groźby Bidena przed 24 lutego] – to jedynym skutecznym gwarantem bezpieczeństwa i nienaruszalności terytorialnej jest w OSTATECZNYM ROZRACHUNKU własny atom.

  3. Dr. Paul Kopetzky pisze:

    Gratuluję wiedzy, inwencji i konwencji!
    Do mediów, na akademie/uczelnie i do szczytów Władzy wojskowej i cywilnej!
    Szczerze + pozdrowienia!

  4. Dr. Paul Kopetzky pisze:

    Tak, zawsze było „na Ukrainie„ jak „na Białorusi„`, „na Węgrzech„, „na Czarnym Lądzie„ etc.
    „w Ukrainie„ to jest rusycyzm a właściwie ukrainizm; sami Ukraińcy mówią „w Ukrainie„!
    Można ich podsłuchać, gdy sami mówią.
    Jest jeszcze coś takiego jak UZUS – praxis społeczne i wtedy następuje norma o ile jest zasadna – zasadnicza zmiana.

  5. PI Grembowicz pisze:

    Pytanie za dziesięć punktów:
    Dlaczego Izrael popiera Rosję, Rosjan i Putina w tej wojnie na Ukrainie?!
    Ale tak szczerze!

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo