4. Relacje aktorów geopolitycznych i ekonomicznych

4.2. Studium przypadku: śmigłowiec bojowy Tiger

Kolejnym przykładem może być konsorcjum budujące wielozadaniowy śmigłowiec bojowy Tiger, które tworzyły przede wszystkim przedsiębiorstwa francuskie i niemieckie [1]. Także tutaj główne decyzje zapadały na najwyższym szczeblu politycznym. Zwłaszcza na początku współdziałania to głowy obu państw musiały niejednokrotnie przełamywać wątpliwości ze strony armii, biurokracji, a nawet przemysłu, które kilkakrotnie paraliżowały to przedsięwzięcie [2]. Dla Paryża kluczowe znaczenie miały cele geoekonomiczne: autonomia strategiczna i wsparcie własnego przemysłu zbrojeniowego. Dlatego francuzi wykluczali udział technologii amerykańskich. Dążyli także do zbudowania produktu, który będzie konkurencyjny na rynkach międzynarodowych i zapewni sukces eksportowy. Istotne znaczenie miało również wykorzystanie potencjału finansowego wschodniego sąsiada do wyprodukowania kosztownego i ambitnego produktu [3].

Z kolei dla Berlina na początku współpracy, a więc w latach 70-tych i 80-tych, istotne znaczenie miało zagrożenie ze strony bloku wschodniego i obrona terytorialna kraju. Oznaczało to, że najbardziej istotne było to, aby projekt zrealizować jak najszybciej. Ponadto, Niemcy traktowali wówczas USA jako gwaranta własnego bezpieczeństwa. Dlatego dążyli do wykorzystania technologii amerykańskich, tym bardziej, że umożliwiało to szybsze zrealizowanie projektu. Byli też niechętni wobec francuskich celów eksportowych. Niemniej aprobowali założenie, że wspólny projekt będzie symbolizował francusko-niemieckie pojednanie.

Pod koniec zimnej wojny poczucie zagrożenia ze strony Moskwy uległo zmniejszeniu, co powodowało, że w coraz większym stopniu Niemcy zbliżali się do francuskiej wizji geoekonomicznej. Stopniowo rezygnowali z udziału technologii amerykańskich, pomimo że znacząco wydłużało to prace badawcze i podwyższało koszty wspólnego przedsięwzięcia. Coraz większą wagę miała symbolika pojednania między największymi państwami Europy Zachodniej. Okazało się to mieć decydujące znaczenie zarówno w wymiarze geopolitycznym, czego wyrazem była aprobata dla francuskiego postulatu strategicznej autonomii, jak i gospodarczym, czyli dla pogłębienia kooperacji z przemysłem francuskim i akceptacji ambicji Paryża w wymiarze eksportowym. Symbolika pojednania pełniła ważną funkcję legitymizacyjną, która uzasadniała rosnące wydatki na ten projekt pod hasłem „zbliżenia z Francją” i „współpracy europejskiej”.

Główne decyzje dotyczące budowy śmigłowca Tiger zapadały na najwyższym szczeblu politycznym. Zwłaszcza na początku współdziałania to głowy obu państw musiały niejednokrotnie przełamywać wątpliwości ze strony armii, biurokracji, a nawet przemysłu, które kilkakrotnie paraliżowały to przedsięwzięcie

Pod wielu względami Niemcy ustępowali oczekiwaniom Paryża, m.in. ponosząc nieproporcjonalnie wysokie koszty w stosunku do zaangażowania partnera, aprobując jego zastrzeżenia wobec współpracy z firmami amerykańskimi, jak również postulat ustanowienia siedziby konsorcjum w okolicach Marsylii [4]. Niemniej zarządzanie korporacją Eurocopter (powstałą w 1997 roku) polegało na równym wpływie decyzyjnym i podziale miejsc w kierownictwie [5]. To pokazuje, że udziałowcy starali się w miarę możliwości równoważyć własne wpływy i sprawować wzajemną kontrolę nad własnością firmy, zarządzaniem i technologią. Dodać należy, że prace nad śmigłowcem Tiger były ważną przesłanką dla instytucjonalizacji współpracy przemysłu zbrojeniowego w Europie, najpierw w postaci bilateralnej, francusko-niemieckiej agencji ds. uzbrojenia (1994), następnie OCCAR (1996), która pilotowała ten projekt, wreszcie stały się katalizatorem powstania EDA (2004). Projekt Tiger miał także duże znaczenie dla niemiecko-francuskiej współpracy przy utworzeniu WPBiO.

W coraz większym stopniu Niemcy zbliżali się do francuskiej wizji geoekonomicznej. Stopniowo rezygnowali z udziału technologii amerykańskich, pomimo że znacząco wydłużało to prace badawcze i podwyższało koszty wspólnego przedsięwzięcia

Jak wspomniałem, dla tak trudnego, kosztownego i długotrwałego projektu (faza przygotowawcza trwała niemal 40 lat) kluczowe znaczenie miały decyzje podejmowane na najwyższym szczeblu politycznym. Racjonalność biznesowa miała znaczenie drugoplanowe i stosunkowo szybko zorientowała się na współpracę obu państw oraz korzyści wynikające z rosnących kosztów przedsięwzięcia finansowanych z budżetów narodowych. Można nawet zauważyć, że biznes specjalnie mnożył wydatki, widząc determinację decydentów politycznych. Dlatego zwłaszcza w późniejszym okresie zarówno kadra kierownicza, jak i związki zawodowe popierały tę współpracę. Dotyczy to zwłaszcza strony francuskiej, która doceniała finansowanie projektu przez Niemcy. Przez stosunkowo krótki okres czasu niemiecki Siemens lobbował za kooperacją z USA, gdyż uzyskał gwarancję produkcji licencyjnej dla uzbrojenia śmigłowca [6]. Niemniej w dłuższym okresie czasu racjonalność biznesu niemieckiego odnalazła się w realiach współdziałania proponowanego przez decydentów francuskich i stopniowo aprobowanego przez niemieckich.

[1] Do konsorcjum produkującego śmigłowiec dołączyła w 2005 roku hiszpańska CASA.[2] U. Krotz, Flying Tiger… op. cit., s. 66-67, 85, 102, 111, 146.

[3] U. Krotz, Flying Tiger… op. cit., s. 61-63, 70, 87, 95, 100, 118, 125.

[4] U. Krotz, Flying Tiger… op. cit., s. 92, 110-112.

[5] U. Krotz, Flying Tiger… op. cit., s. 92-93.

[6] U. Krotz, Flying Tiger… op. cit., s. 100.