Dokąd zmierza polityka obronna UE? Analiza geoekonomiczna

3. Interesy aktorów geopolitycznych a postępy WPBiO

Drogę do powołania WPBiO wyznacza szczyt francusko-brytyjski w Saint-Malo (1998). Celem Paryża było przełamanie brytyjskiej rezerwy wobec europejskiej polityki obronnej. Francja wykorzystała silnie proeuropejskie nastawienie premiera Toniego Blaira, jego chęć pogłębienia integracji europejskiej oraz zacieśnienia relacji brytyjskiego przemysłu z korporacjami z Europy kontynentalnej. Jednak obie strony zasadniczo odmiennie interpretowały przyszłość nowej unijnej polityki. Tak jak wcześniej wspomniałem, dla Paryża miała ona budować strategiczną autonomię wobec USA i NATO. Dla Londynu miała wspierać relacje transatlantyckie, m.in. mobilizując państwa europejskie do większego wysiłku w zakresie obronności, co docelowo mogło wzmacniać NATO. Ponadto, Brytyjczycy zamierzali wprowadzić wyraźny podział zadań między obronę terytorialną (ze strony sojuszu) oraz uzupełniające względem NATO misje petersberskie (w wykonaniu polityki UE) [1]. Wkrótce po ustaleniach z Saint-Malo odbył się najpierw unijny szczyt w Kolonii (1999), gdzie powołano politykę bezpieczeństwa i obrony, a następnie szczyt w Helsinkach (1999), na którym powołano tymczasowe struktury tej polityki. Stałe instytucje dla tej europejskiej polityki przyniósł szczyt w Nicei (2000). Niedługo później rachuby i oczekiwania Brytyjczyków zakończyły się ich gorzkim rozczarowaniem, co spowodowało zasadniczą zmianę ich stanowiska wobec WPBiO i konsekwentne próby blokowania kolejnych postępów tej polityki [2].

Dla Paryża wspólna polityka obronna miała budować strategiczną autonomię wobec USA i NATO. Dla Londynu miała wspierać relacje transatlantyckie, m.in. mobilizując państwa europejskie do większego wysiłku w zakresie obronności, co docelowo mogło wzmacniać NATO

Równolegle z zabiegami wokół powołania europejskiej polityki obronnej tworzono instytucje dla współpracy przemysłu zbrojeniowego. Jeszcze w roku 1996 z inicjatywy Paryża powołano międzyrządową organizację OCCAR [3]. Była to organizacja założona poza strukturami UE przez Francję, Niemcy, Wielką Brytanię i Włochy, następnie poszerzoną o Belgię i Hiszpanię (1998). Została więc powołana przez kraje, które są największymi producentami uzbrojenia w UE i służyła pogłębianiu ich współdziałania przy kolejnych projektach (m.in. koordynowała prace nad samolotem transportowym Airbus A400M i przejęła nadzór nad powstaniem śmigłowca bojowego Tiger). Wprawdzie organizacja została otwarta na możliwość współpracy z innymi państwami, w tym poza-unijnymi (m.in. w jej projektach brały udział Norwegia i Turcja), niemniej naukowcy uznają, że ma charakter protekcjonistyczny, tzn. ma na celu zapewnić ochronę przed największymi pozaeuropejskimi rywalami [4]. Organizacja była również instytucjonalnym wsparciem dla powstającego w tym czasie europejskiego kartelu przemysłowego, a jednocześnie funkcjonowała zgodnie z zasadą „słusznego zwrotu” [5].

Innym instytucjonalnym wsparciem dla rozwoju przemysłu zbrojeniowego w Europie jest Europejska Agencja Obrony (EDA [6]), powołana w 2004 roku. O ile Paryż dążył do zapewniania tej agencji szerokich kompetencji, dużego budżetu i personelu, o tyle inne stolice, przede wszystkim Berlin, Londyn i Rzym, pragnęły mniejszej organizacji z ograniczonym finansowaniem europejskim. Ponadto, Francuzi od początku zamierzali wykluczyć z prac tej instytucji USA, natomiast Brytyjczycy byli otwarci na tego typu współpracę [7]. Większość specjalistów uznaje [8], że górę wzięły preferencje francuskie, a EDA ma wyraźnie protekcyjny charakter wobec konkurencji ze strony przemysłu amerykańskiego. EDA w niewielkim stopniu współpracowała z pokrewnymi agencjami natowskimi, faktycznie duplikowała instytucje sojuszu i do pewnego stopnia z nimi rywalizowała [9].

Warto zwrócić uwagę, że Agencja jednocześnie stosowała instrumenty protekcyjne i liberalne. Przykładem tej ostatniej tendencji było promowanie otwartych zamówień publicznych w UE, co w praktyce oznaczało zwiększenie rynku zbytu dla największych producentów [10]. Podstawowym celem EDA miała być europeizacja sektora zbrojeniowego w UE, w tym promocja współpracy w zakresie badań rozwojowych i produkcji uzbrojenia. Także tutaj obowiązywała zasada „słusznego zwrotu” między największymi kontrahentami [11]. Faktycznie Agencja wspierała rozwój zachodnioeuropejskich firm, jak również ich stopniową ekspansję na pozostałe państwa UE (zarówno w wymiarze inwestycyjnym, jak i eksportu gotowych produktów). W tym celu wprowadzała działania zbierające informacje o potrzebach zbrojeniowych w poszczególnych państwach, ich potencjale przemysłu zbrojeniowego, inicjowała programy standaryzacji zamówień publicznych w zakresie bezpieczeństwa i obronności, jak również ograniczania offsetu przy tych zamówieniach [12].

Europejska Agencja Obrony (EDA) wspierała rozwój zachodnioeuropejskich firm, jak również ich stopniową ekspansję na pozostałe państwa UE

Ta ostatnia praktyka jest stosowana przez importerów, zwłaszcza państwa o mniejszym potencjale technologicznym. Polega ona na tym, aby wraz z zakupami uzbrojenia sprzedawca dzielił się technologiami lub dokonywał inwestycji w miejscowy przemysł. W ten sposób kraje o słabszym potencjale wzmacniają swoją bazę przemysłową i technologiczną oraz chronią miejsca pracy. Uznaje się również, że offset jest korzystny dla małych i średnich przedsiębiorstw, gdyż sprzyja tworzeniu sieci kooperacyjnych z większymi korporacjami [13]. Przykładowo państwa Europy Środkowej stosowały dotąd offset w wysokości od 25 nawet do 180 proc. wartości kontraktu [14]. Wśród państw UE najczęściej stosujących omawianą praktykę były na początku XXI wieku m.in. Polska, Finlandia, Portugalia, Grecja i Hiszpania [15]. Z tych względów offset jest korzystny dla krajów importujących, natomiast kosztowny dla największych firm eksportujących uzbrojenie. Dodać należy, że zarówno Francja, jak i Niemcy rzadko stosują offset, również dlatego, że pod wieloma względami są one autonomiczne pod względem zakupów z krajowego przemysłu [16]. Państwa te są przede wszystkim eksporterami uzbrojenia. Dlatego celem obu było ograniczenie omawianej praktyki w innych państwach członkowskich. Optykę Paryża i Berlina przyjęła zarówno EDA, jak i Komisja Europejska (KE). Celem było wzmacnianie oraz ochrona bazy przemysłowej i technologicznej w największych państwach Europy Zachodniej (określanej jako EDTIB [17]), a nie wzmacnianie takiej bazy w państwach słabszych, w tym z Europy Środkowej [18]. Agencja przyjęła na przykład kodeks postępowania w zakresie przetargów (2005), w którym zalecała ograniczenie offsetu [19]. Z kolei Komisja dążyła do ograniczenia offsetu w projekcie dyrektywy UE o zamówieniach w obronności i bezpieczeństwie (2009) [20]. Chodziło przede wszystkim o wyeliminowanie tzw. offsetu pośredniego, tj. w sektorze zbrojeniowym lub cywilnym niepowiązanym bezpośrednio z zamawianym uzbrojeniem [21].

Francja, jak i Niemcy rzadko stosują offset, również dlatego, że pod wieloma względami są one autonomiczne pod względem zakupów z krajowego przemysłu. Państwa te są przede wszystkim eksporterami uzbrojenia. Dlatego celem obu było ograniczenie omawianej praktyki w innych państwach członkowskich

Według naukowców, pakiet legislacyjny z 2009 roku [22] powstał z inspiracji i zgodnie z interesami największych producentów uzbrojenia w UE, przede wszystkim Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Według szacunków sześć krajów Europy Zachodniej (tj. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania i Szwecja) dysponuje 90 proc. potencjału w przemyśle obronnym UE, choć kluczowe znaczenie mają te trzy największe [23]. Jeszcze w 1998 roku wszystkie wymienione państwa podpisały list intencyjny w sprawie ujednolicenia regulacji europejskich w zakresie eksportu, zamówień publicznych i standaryzacji uzbrojenia w UE. List był zapowiedzią powołania EDA, a następnie uchwalenia pakietu legislacyjnego z 2009 roku [24].

Celem dyrektywy o zamówieniach w obronności i bezpieczeństwie było otwarcie rynków zbytu w państwach o słabszym potencjale przemysłowym, będących jednocześnie znaczącymi importerami uzbrojenia, dodatkowo bez wynikającej z offsetu konieczności wzmacniania ich bazy przemysłowej i technologicznej [25]. Dyrektywa wprowadzała m.in. obowiązek organizowania otwartych dla firm z całej UE przetargów i ich większą transparentność. Ponadto, regulacja poszerzała rynek zamówień na usługi w zakresie obronności i bezpieczeństwa. Takie rozwiązanie było korzystne dla największych eksporterów. Tak jak wcześniej wspomniałem, były to firmy francuskie, niemieckie, brytyjskie, w mniejszym stopniu także włoskie, hiszpańskie i szwedzkie [26]. Adresatem dyrektywy byli najwięksi importerzy, m.in. ponownie Włochy i Szwecja, następnie Grecja, Finlandia, Norwegia, Polska, Rumunia, a także w mniejszym stopniu inne kraje z Europy Środkowej i państwa bałtyckie [27]. Dodatkowo celem dyrektywy było ograniczenia sprzedaży broni w UE przez firmy amerykańskie [28]. W ten sposób prawo unijne jednocześnie stosowało rozwiązania protekcyjne i liberalne [29]. Chroniło przemysł w UE przed pozaeuropejską konkurencją, a jednocześnie liberalizowało rynki zbytu w samej Europie. Dodatkowym przywilejem dla największych państw i korporacji była możliwość ominięcia przepisów dyrektywy, o ile przynajmniej dwa przedsiębiorstwa podejmą współpracę w ramach rozwoju nowych technologii wojskowych [30]. Tego typu działania były realizowane przede wszystkim w ramach zachodnio-europejskiego przemysłu, co zdaniem specjalistów pozwalało nie tylko na omijanie przetargów, ale również kontynuowanie stosowania zasady „słusznego zwrotu” w ramach tego typu współpracy [31].

Przez dyrektywę o zamówieniach w obronności i bezpieczeństwie prawo unijne jednocześnie stosowało rozwiązania protekcyjne i liberalne. Chroniło przemysł w UE przed pozaeuropejską konkurencją, a jednocześnie liberalizowało rynki zbytu w samej Europie

Jedną z inicjatyw mających wspierać przemysł obronny w UE jest PESCO (stała współpraca strukturalna). Została formalnie wprowadzona Traktatem Lizbońskim (2009), ale Londyn długo uniemożliwiał jej powstanie w praktyce. Dopiero perspektywa brexitu otworzyła taką możliwość. W grudniu 2016 roku Rada Europejska zaproponowała, aby rozpocząć prace nad PESCO. Tradycyjnie wiodącą rolę miały tutaj największe państwa UE. Na spotkaniu niemiecko-francuskiej rady ds. bezpieczeństwa i obrony (2017) ponownie zaapelowano o powołanie PESCO. Wkrótce później Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy wystosowały wspólny list do Wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa dotyczący konieczności uruchomienia stałej współpracy strukturalnej. Następnie KE obiecała na zachętę, że w przypadku powstania tej inicjatywy będzie ona dofinansowana ze środków unijnych (tj. z Europejskiego Funduszu Obronnego, (EFO)). Decyzja polityczna państw członkowskich została podjęta w 2017 roku, a PESCO ostatecznie ruszyło w następnym roku.

Głównym celem współpracy w ramach PESCO jest wzmacnianie potencjału przemysłowego i technologicznego w Europie i uczynienie przemysłu bardziej konkurencyjnym, m.in. poprzez ułatwienie przejęć i fuzji między korporacjami

Głównym celem tej współpracy jest wzmacnianie potencjału przemysłowego i technologicznego w Europie (EDTIB) i uczynienie przemysłu bardziej konkurencyjnym, m.in. poprzez ułatwienie przejęć i fuzji między korporacjami [32]. Kolejnym jest ujednolicenie i zwiększenie dostępności informacji o potrzebach zbrojeniowych państw członkowskich, jak również harmonizacja standardów w tym zakresie w celu bardziej sprawnego funkcjonowania zamówień publicznych na rynku wewnętrznym. PESCO ma uruchomić jednolite i wspólne europejskie przetargi zbrojeniowe, jak również stymulować zwiększenie wydatków inwestycyjnych na obronność (o 20 proc.) i wydatków na badania rozwojowe (o 2 proc.). Celem jest też zwiększenie środków finansowych (w tym unijnych) na misje WPBiO, jak również docelowo „dzielenie się” potencjałem wojskowym (m.in. sprzętem) między państwami członkowskimi, zwłaszcza na potrzeby tych misji [33]. Wreszcie PESCO ma zwiększać autonomię strategiczną Europy [34].

 

[1] Ch.G. Cogan, The Third Option… op. cit., s. 98-101.[2] M.E. Sangiovanni, Why a Common Security and Defence Policy is Bad for Europe, op. cit. s. 196; M. Weiss, Transaction Costs and the Establishment of the European Security and Defense Policy… op. cit., s. 658, 672.

[3] Organisation conjointe de coopération en matière d’armement (OCCAR), czyli Organizacja jednoczącej współpracy w dziedzinie uzbrojenia.

[4] C. Hoeffler, European armament co-operation…, op. cit., s. 443.

[5] C. Hoeffler, European armament co-operation…, op. cit., s. 440.

[6] The European Defence Agency (EDA).

[7] J. Mawdsley, France, the UK and the EDA, op. cit., s. 148.

[8] J. Bàtora, European Defence Agency: A Flashpoint of Institutional Logics, West European Politics, 2009, vol. 32, no 6, s. 1075-1098 [1089-1090]; C. Hoeffler, European armament co-operation…, op. cit., s. 440.

[9] M.R. DeVore, Organisations at war. The EDA, NATO and the European Commission, [w:] The European Defence Agency. Arming Europe, N. Karampekios, I. Oikonomou (red.), Routledge, London – New York 2016, s. 171-188 [178-180].

[10] J. Bàtora, European Defence Agency…, op. cit., s. 1089-1090.

[11] C. Hoeffler, European armament co-operation…, op. cit., s. 440; J. Bàtora, European Defence Agency…, op. cit., s. 1091.

[12] J. Bàtora, European Defence Agency…, op. cit., s. 1084.

[13] J. Strikwerda, Unexpected compliance? The implementation of the Defence and Security Procurement Directive, Journal of European Integration, 2018, https://doi.org/10.1080/07036337.2018.1482288.

[14] P. Platzgummer, The EDA and defence offsets. Trailing after the Commission, [w:] The European Defence Agency. Arming Europe, N. Karampekios, I. Oikonomou (red.), Routledge, London – New York 2016, s. 223-240 [228, 231].

[15] M. Trybus, Buying Defence and Security in Europe. The EU Defence and Security Procurement Directive in Context, Cambridge University Press, Cambridge 2014, s. 56; J. Edwards, The EU Defence and Security Procurement Directive: A Step Towards Affordability? International Security Programme Paper 2011/05, Chatham House, London 2011, s. 11.

[16] P. Platzgummer, The EDA and defence offsets… op. cit., s. 234; J. Edwards, The EU Defence and Security Procurement Directive... op. cit., s. 11.

[17] European Defence Technological and Industrial Base.

[18] P. Platzgummer, The EDA and defence offsets… op. cit., s. 231, 234.

[19] M. Trybus, Buying Defence and Security in Europe… op. cit., s. 191.

[20] Por. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/81/WE z dnia 13 lipca 2009 r. w sprawie koordynacji procedur udzielania niektórych zamówień na roboty budowlane, dostawy i usługi przez instytucje lub podmioty zamawiające w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa i zmieniająca dyrektywy 2004/17/WE i 2004/18/WE, Dz.U. UE, 20.08.2009, L216.

[21] J. Edwards, The EU Defence and Security Procurement Directive... op. cit., s. 2, 10.

[22] Inną dyrektywą przyjętą w 2009 roku była dyrektywa PE i Rady 2009/43/WE z dnia 6 maja 2009 r. w sprawie uproszczenia warunków transferów produktów związanych z obronnością we Wspólnocie, Dz.U. UE L146 z dnia 10.06.2009. Szerzej o wpływie legislacyjnym trzech największych państw członkowskich: M. Trybus, L.R.A. Butler, The international market and national security: transposition, impact and reform of the EU directive on intra-community transfers of defence products, Common Market Law Review, 2017, vol. 54, s. 403-442; D. Fiott, Patriotism, Preferences and Serendipity: Understanding the Adoption of the Defence Transfers Directive, Journal of Common Market Studies, 2017, vol. 55, no 5, s. 1045-1061.

[23] B. Heuninckx, The Law of Collaborative Defence Procurement… op. cit., s. 13, 18.

[24] B. Schmitt, From cooperation to integration… op. cit.

[25] F. Castellacci, A.M. Fevolden, M. Lundmark, How are defence companies responding to EU defence and security market liberalization? A comparative study of Norway and Sweden, Journal of European Public Policy, 2014, vol. 21, no 8, s. 1218-1235 [1219, 1228].

[26] M. Trybus, Buying Defence and Security in Europe… op. cit., s. 24-26.

[27] Trends in International Arms Transfers, 2017, Stockholm International Peace Research Institute, Stockholm 2018, s. 6; F. Castellacci, A.M. Fevolden, M. Lundmark, How are defence companies responding… op. cit., s. 1232.

[28] M. Trybus, Buying Defence and Security in Europe… op. cit., s. 29-31; J. Edwards, The EU Defence and Security Procurement Directive... op. cit., s. 11.

[29] C. Hoeffler, European armament co-operation…, op. cit., s. 444; F. Castellacci, A.M. Fevolden, M. Lundmark, How are defence companies responding… op. cit., s. 1232.

[30] M. Trybus, Buying Defence and Security in Europe… op. cit., s. 283; F. Castellacci, A.M. Fevolden, M. Lundmark, How are defence companies responding… op. cit., s. 1231.

[31] Por. J. Edwards, The EU Defence and Security Procurement Directive… op. cit., s. 10.

[32] D. Fiott, A. Missiroli, T. Tardy, Permanent Structured Cooperation: What’s in a name? Chaillot Papers no 142, EU Institute for Security Studies, 2017, s. 44.

[33] D. Fiott, A. Missiroli, T. Tardy, Permanent Structured Cooperation… op. cit., s. 43.

[34] D. Fiott, A. Missiroli, T. Tardy, Permanent Structured Cooperation… op. cit., s. 44.