Bogacić się łatwiej i sprawiedliwiej. Jak uzdrowić polski system danin publicznych i transferów społecznych

Obszar 1: OPODATKOWANIE MAJĄTKU

Polski mix podatkowy cechuje bardzo mała, właściwie niemal pomijalna rola podatków majątkowych. Dochody, które stanowią najczęściej podstawę finansów samorządów lokalnych, pochodzić muszą zatem z udziału w podatkach dochodowych czy podatku VAT. Podatek od nieruchomości w obecnej konstrukcji nie daje na tyle wysokich dochodów jednostkom samorządu terytorialnego, żeby było możliwe ich finansowanie dochodami własnymi, bez udziału w podatkach dochodowych.

Proponuję wprowadzenie powszechnego podatku katastralnego w wysokości 0,5% wartości rynkowej nieruchomości rocznie; docelowo, jednocześnie, dla nieruchomości (w tym lokali) wykorzystywanych na cele niemieszkalne, stawka tego podatku winna wynieść 0,8% rocznie; w przypadku przeprowadzenia powszechnego uwłaszczenia polegającego na zamianie prawa użytkowania wieczystego na własność, stawka tego podatku winna być podniesiona o 0,7% rocznie i być stopniowo zmniejszana przez 25 lat, do momentu zrównania ze stawką podatku dla nieruchomości wykorzystywanych na cele mieszkalne lub niemieszkalne (0,5%/0,8%).

Dodatkowo, proponuję wprowadzenie podatku od wartości majątku trwałego. Jest to podatek historycznie istniejący w Polsce jako „dywidenda” od przedsiębiorstw państwowych. Podatek ten stanowiłby również dochód jednostek samorządu terytorialnego. Proponowana stawka tego podatku to 0,8% wartości majątku brutto.

Szczególnym typem podatku majątkowego jest podatek od instytucji finansowych, którego reformę proponuję. Poddaje on bowiem opodatkowaniu majątek pracujący banku (aktywa finansowe). Na tej samej zasadzie opiera się proponowany w dalszej części opracowania podatek od działalności handlu wielkopowierzchniowego.

Proponowane rozwiązanie powinno być połączone z istotnym obniżeniem podatku od dochodów.

Poniżej rozważania zostały podzielone na rozważania dotyczące opodatkowania:

  1. Majątku nieruchomego (podatek katastralny, o charakterze powszechnym, ze stawkami zróżnicowanymi);
  2. Majątku trwałego – podatek obciążający podmioty prowadzące działalność gospodarczą;
  3. Szczególnego rodzaju majątku typowego dla wielkopowierzchniowych sieciach handlowych – nadwyżki wolnych środków finansowych, wynikającej z modelu biznesowego;
  4. Działalności instytucji finansowych („podatek bankowy”).

Rozwiązanie 1: Podatek katastralny

Postuluję wprowadzenie powszechnego podatku katastralnego w niskiej (w porównaniu z innymi krajami europejskimi) kwocie – do 0,5% rocznie. Powinno to sprzyjać zwiększeniu podaży nieruchomości, a co za tym idzie, obniżeniu ich cen. Obecnie Polska jest jednym z ostatnich, jeżeli nie ostatnim krajem Europy, w którym istotna część oszczędności, zamiast być lokowana w aktywa przynoszące dochód, lokowana jest spekulacyjnie w działki czy nieruchomości budowlane, nieprzynoszące dochodu9. Obniżenie cen nieruchomości gruntowych, wynikające z ucieczki od spekulacyjnych inwestycji, powinno zwiększyć dostępność gruntów na budowę domów i mieszkań. Grupą społeczną, która skorzysta na tym, powinny być młode małżeństwa. W chwili obecnej, przy niskich stopach procentowych, opłacalne jest spekulacyjne nabywanie nieruchomości, co powoduje inflacyjny wzrost ich cen, co zwiększa trudność startu młodego pokolenia. Opłacalne, zwłaszcza w relacji do niskiego profilu ryzyka, jest w Polsce inwestowanie nadwyżek gotówki w ziemię, a nie w budowę mieszkań, nawet na wynajem. Wprowadzenie postulowanego tutaj podatku katastralnego powinno tę nieprawidłowość odmienić. Nieopłacalne powinny stać się spekulacyjne lokaty w grunt czy mieszkania, natomiast opłacalne – inwestycje w budowę nieruchomości czynszowych, w tym mieszkań na wynajem. Rządowy program „Mieszkanie plus” wydaje się tu być niepotrzebną interwencją państwa, kosztowną a jednocześnie będącą wynikiem zaniechania przez państwo wykorzystania instrumentów publicznoprawnych (np. podatkowych).

Podatek katastralny nie ma charakteru wywłaszczeniowego

Wprowadzenie powszechnego podatku katastralnego jest szczególnie silnie zwalczane na poziomie argumentacji silnie przemawiającej do wyborców prawicowych. Przypisuje się tej daninie charakter „wywłaszczeniowy”. Przy podstawowej, maksymalnej10 stawce 0,5% rocznie (za budynki i lokale wykorzystywane przede wszystkim na cele mieszkalne) argument o „wywłaszczeniowym” charakterze tego podatku przestaje mieć sens. Może być jednak podnoszony argument, że jest to podatek realnie wywłaszczeniowy w stosunku do osób uboższych, szczególnie starszych, których jedynym majątkiem jest mieszkanie. Poniżej podane są argumenty, odpowiadające na ten zarzut.

Polacy emigrują do krajów, w których obciążenia niskich dochodów są żadne lub niskie, ale oczywistym jest podatek katastralny, a nawet podatki „od majątku”, obliczane od wartości aktywów netto („wealth tax”, „podatek od bogactwa”11). Wprowadzenie podatku katastralnego, który byłby dochodem samorządu lokalnego, winno stanowić sposób sfinansowania luki, pojawiającej się w związku z postulowanym (szerzej o tym w dalszej części opracowania) istotnym podwyższeniem kwoty wolnej od podatku i wprowadzeniem ujemnego podatku dochodowego oraz postulowanym przeniesieniem całości dochodów z podatków dochodowych i większości dochodów z podatku VAT do dochodów budżetu państwa. Musi ono być połączone z ogólnym obniżeniem fiskalnej presji na rodziny w okresie przyjmowania i wychowania potomstwa oraz na uboższych. W proponowanej tutaj reformie fiskalnej, odbywa się to poprzez istotne obniżenie opodatkowania pracy.

Zarzut o wywłaszczeniowym charakterze tego podatku w stosunku do osób starszych, których jedynym majątkiem są zamieszkiwane przez nich mieszkania, będzie niewątpliwie podniesiony. Należy zauważyć, że:

  1. W przypadku, gdy mieszkanie „trzymane jest dla dzieci/wnuków”, dzieci czy wnuki winny poczuwać się do opłacenia podatku. Utrzymanie mieszkania dla starzejących się rodziców czy dziadków jest jednym z moralnie i społecznie zasadnych, elementów alimentacji skierowanej do rodziców czy dziadków.
  2. W przypadku starszych osób bezdzietnych lub pozbawionych wnuków, mieszkanie lub nieruchomość powinny być traktowane jako skapitalizowane oszczędności, które mogą i powinny być źródłem finansowania potrzeb życiowych po okresie aktywności zawodowej. W chwili obecnej nabycie mieszkania czy domu stanowią – w rzeczywistości – wydatek o charakterze konsumpcyjnym. Nie ma on charakteru inwestycyjnego, gdyż w żadnej perspektywie nie jest uznawany za źródło dochodu (jeżeli nie są one oddane w najem). W przypadku użycia odwróconej hipoteki (usługi, która pozwala na zmianę nieruchomości mieszkaniowej w płynne środki finansowe wykorzystywane na potrzeby prywatnych świadczeń emerytalnych), mieszkanie czy dom mogą stanowić źródła przychodu12; istotne wydaje się jednak przedefiniowanie obecnego modelu odwróconej hipoteki przez wprowadzenie także ubezpieczeniowego charakteru tego instrumentu; obecny, czysto „bankowy” charakter nie odpowiada „rentowej” (czy nawet „rentierskiej”) formule tego instrumentu.
  3. W chwili obecnej, wiele tzw. „inwestycyjnych” wydatków na zakup nieruchomości, w szczególności nieruchomości gruntowych, ma charakter czysto spekulacyjny („inwestycje” w ziemię czy mieszkanie dla dzieci czy wnuków); przedmiot „inwestycji” leży odłogiem i czeka albo na wzrost ceny, albo na budowę domu przez/dla dzieci; celem polityki fiskalnej powinno być zniechęcanie do tego rodzaju „inwestycji”.

Zmiany stawek

Wprowadzenie podatku katastralnego powinno być także traktowane jako element polityki mieszkaniowej państwa i samorządu terytorialnego oraz narzędzie prowadzenia polityki przestrzennej. Samorządy (i państwo) powinny mieć możliwość:

  1. Obniżenia stawki podatku katastralnego, w szczególności:
    1. dla nieruchomości oddanych w najem na cele mieszkaniowe (postuluję stawkę 0,5% p.a.);
    2. dla nieruchomości zabytkowych, np. o kwoty wydatkowane na dokonywanie remontów i napraw uzgodnionych z konserwatorem zabytków;
  2. Podwyższenia stawki podatku katastralnego w przypadku:
    1. Nieruchomości wykorzystywanych w celach niemieszkalnych, ustawowo – do 0,8% rocznie;
    2. Nieruchomości wykorzystywanych niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego – w ten sposób możliwość obciążenia wyższym podatkiem zakładów uciążliwych społecznie czy środowiskowo, zlokalizowanych w obszarach mieszkalnych; dla takich nieruchomości samorząd powinien mieć możliwość zastosować podwyższoną stawkę podatku katastralnego – np. podwójną (1,6% rocznie);
    3. Nieruchomości utrzymywanych w celach spekulacyjnych – np. niezagospodarowane działki w osiedlach mieszkaniowych stanowiące przedmiot „oszczędności” (w rzeczywistości – spekulacyjnej), z możliwością nakazania „uporządkowania” nieruchomości i możliwości egzekucji takiego uporządkowania czy to przez nałożenie grzywny (obciążającej hipotekę) czy przez wykonanie zastępcze13.

Ponadto zwolnieniu od podatku katastralnego powinny podlegać nieruchomości wykorzystywane na cele kultu religijnego, działalności kulturalnej, sportowej, oświatowej czy odpowiednio zdefiniowanej działalności naukowej.

Dochody z podatku katastralnego

Wielkość łącznego dochodu systemu finansów publicznych (tak państwa, jak i samorządu lokalnego) z tytułu tego podatku (przy założonej stawce podatkowej 0,5%, dla nieruchomości mieszkalnych i 0,8% dla budynków wykorzystywanych na cele inne niż mieszkaniowe – w tym drugich domów, mieszkań wakacyjnych etc.) można szacować na kwotę porównywalną obecnym udziałom jednostek samorządu terytorialnego w podatku dochodowego od osób fizycznych (biorąc pod uwagę także wartość gruntów). Dla przyjęcia tego szacunku przyjąłem dane o wielkości powierzchni mieszkaniowej oraz o wielkości obszarów zabudowanych, jak również informację o dostępnej powierzchni handlowej, biurowej i produkcyjnej na wynajem komercyjny udostępnione przez GUS na koniec roku 2014 (źródło: Rocznik Statystyczny). Od tego czasu wartości te stały się istotnie większe.

inne Korzyści z podatku katastralnego

Należy zauważyć, że wprowadzenie tego podatku pozwoli na opodatkowanie wielu dzisiaj unikających opodatkowania rodzajów działalności gospodarczej czy inwestycyjnej. W szczególności nieruchomości, znajdujące się w posiadaniu funduszy nieruchomościowych czy niemieckich funduszy emerytalnych (podmiotów zbiorowego inwestowania), są dzisiaj stosunkowo nisko opodatkowane podatkiem od nieruchomości, natomiast dochód z ich wynajmu jest często zwolniony od podatku14. Wprowadzane mechanizmy, mające na celu ograniczenie możliwości obciążania polskich spółek kosztami finansowymi15, są działaniem we właściwym kierunku. Przy wprowadzeniu podatku od wartości nieruchomości inwestycyjnych w wysokości 0,8% wartości czynszowej rocznie. nadal „dochód” pozostanie nieopodatkowany, zatem wprowadzenie tego podatku nie spowoduje naruszenia prawa europejskiego. Proponowane wprowadzenie podatku katastralnego „tylnymi drzwiami” przez wprowadzenie „minimalnego podatku dochodowego” ma ten zasadniczy minus, że wprowadza fikcję „dochodu”, a kwotę podatku „minimalnego” pozwala odliczyć od podatku dochodowego. Może to powodować niespójność proponowanej konstrukcji z przepisami unijnymi (podatek od nieistniejącego dochodu). Podatek katastralny, w którym wartość nieruchomości czynszowej ustalana jest na podstawie ilorazu wartości czynszu rocznego oraz yieldu (stopy zwrotu), i który obniża podstawę do opodatkowania podatkiem dochodowym, jest niewątpliwie zgodny z prawem europejskim. Propozycję Ministerstwa Finansów, dotyczącą wprowadzenia „minimalnego podatku dochodowego” można traktować jako swoistą próbę wprowadzenia podatku katastralnego niebędącego (jak z zasady podatek od nieruchomości) dochodem gminy, lecz – poprzez swoisty zabieg językowy – dochodem budżetu państwa.

Podobnie wprowadzenie podatku katastralnego realnie (a nie symbolicznie, jak dotychczasowe, nieudolne próby wprowadzenia podatku „handlowego” od przychodów) odpowiada na postulat opodatkowania działalności handlowej, prowadzonej w sklepach wielkopowierzchniowych. Dochody z najmu powierzchni są obecnie przekierowywane do podmiotów ustawowo zwolnionych z opodatkowania podatkiem dochodowym (instytucji zbiorowego inwestowania) przy pomocy różnych mechanizmów, do których częściowo odnoszą się wprowadzane od przyszłego roku zmiany ustawy o CIT. Problem ten rozwiązuje proponowany podatek katastralny (więcej o tym w części dotyczącej rozwiązania 3).

Zagadnienie konstytucyjne: podatek katastralny a UWŁASZCZENIE

Ponadto należy omówić istotne zagadnienie konstytucyjne. Przy pracy nad projektem przyjąłem założenie, że istnieje w Polsce efektywny system sądowej kontroli konstytucyjności ustaw (sprawowany do 2016 roku przez Trybunał Konstytucyjny). Dlatego poniżej odnoszę się do problemu związanego z ewentualną możliwością zaskarżenia przez samorządy terytorialne przepisów uwłaszczających obecnych użytkowników wieczystych.

Powiększenie dochodów samorządów z tytułu podatków majątkowych powinno być powiązane z ustawowym uwłaszczeniem użytkowników wieczystych gruntów, dysponujących dzisiaj tylko prawem użytkowania wieczystego. Odbyłoby się to za swoistym „odszkodowaniem”. Wymaga to w zasadzie konstytucyjnego zamachu na własność samorządową. Proponuje się tu przyznanie obecnym użytkownikom wieczystym tytułu własności gruntu, obecnie stanowiącego najczęściej własność gminy (a świadczenia emerytalne i ich finansowanie konstytucyjnie są domeną państwa), podmiotom, którym obecnie przysługuje prawo „użytkowania wieczystego” i podwyższenie takim podmiotom stawki podatku katastralnego przez następne 25 lat. Stanowić to będzie ustawowe wywłaszczenie samorządów lokalnych, w celu uwłaszczenia użytkowników wieczystych. Podwyższenie stawki podatku katastralnego stanowić będzie formę odszkodowania dla samorządów (podwyższenie stawki podatku katastralnego przez czas oznaczony).

Podsumowując, podatek katastralny stać się zatem może istotnym elementem polityki fiskalnej państwa i samorządów lokalnych, który może zostać wykorzystany dla zwiększenia podaży nieruchomości gruntowych i mieszkalnych, w tym także przez oferowanie tych ostatnich na długoterminowy wynajem. Celem społecznym jest tutaj – obok celu finansowego – udrożnienie rynku nieruchomości i zwiększenie dostępności mieszkań dla młodych. Dodatkowo jego wprowadzenie powinno zmienić charakter oszczędności i skierować ich strumień albo do systemu bankowego albo na inwestycje o charakterze kapitałowym, czy też związane z prowadzoną przez osoby fizyczne działalnością gospodarczą.

Rozwiązanie 2: Podatek od wartości majątku trwałego brutto

Wprowadzenie podatku od wartości brutto środków trwałych w maksymalnej wysokości 0,8% jest konsekwencją przyjętego tutaj modelu, w którym istnieją trzy filary systemu podatkowego:

  1. Podatki pośrednie, obciążające konsumpcję,
  2. Podatki dochodowe, obciążające dochód uzyskany w Polsce
  3. Podatki majątkowe, obciążające majątek istniejący lub wykorzystywany w Polsce.

Celem wprowadzenia tego systemu jest obniżenie obciążenia podatkiem dochodowym obecnie prowadzonej aktywności gospodarczej oraz wprowadzenie autonomicznego źródła finansowania działalności samorządów wojewódzkich. Podatek może też stać się dochodem własnym samorządów wojewódzkich, zastępując ich udział w CIT.

Wartość majątku rzeczowego przedsiębiorstw prowadzących działalność przemysłową, budowlaną, handlową i usługową (brutto), który może być przedmiotem opodatkowania, z wyłączeniem budynków i budowli, które powinny być obciążone podatkiem katastralnym, wynosi (wg danych na koniec roku 2015) około 988 mld zł16. Oznacza to, że przy stawce podatku w wysokości 0,8% i efektywności poboru tego podatku w wysokości 95%, ogólne wpływy systemu finansów publicznych z tytułu tego podatku wyniosłyby (w roku 2016) ponad 7,5 mld zł.

Dodatkowo samorządy wojewódzkie powinny uzyskać uprawnienie do ustalenia stawki tego podatku, w granicach ustalonych przez ustawę (czyli do kwoty 0,8%).

Rozwiązanie 3: Podatek od ujemnego zapotrzebowania na kapitał obrotowy (w działalności handlowej, aplikowalny do modelu wielkopowierzchniowego handlu)

Podnoszona w trakcie kampanii wyborcza konstatacja, że sieci sklepów wielkopowierzchniowych, przy bardzo wysokich obrotach, nie płacą „adekwatnych” podatków, jest uzasadniona. Problem polega na tym, że w żadnej z tych analiz nie zwrócono uwagę na to, w jakie są faktyczne modele biznesowe różnych rodzajów działalności handlowej, a w szczególności – czy i w jakim stopniu model działalności sieci sklepów wielkopowierzchniowych jest swoisty. Przyjęty projekt ustawy o podatku od działalności handlowej, mający obciążać obrót nie tylko nie był zgodny z prawem europejskim, ale nie dotknął istoty charakteru działalności prowadzonej przez wielkopowierzchniowe sieci handlowe. Co więcej, wprowadzenie tego podatku dotknęłoby bardziej polskich handlowców, którzy nie korzystają z przewag, jakie wykorzystują sieci sklepó wielkopowierzchniowych prowadzone przez podmioty zagraniczne. Podatek obrotowy nie dotyka podstawowych źródeł dochodów uzyskiwanych z prowadzonej przez te podmioty działalności i nie dyskryminuje szkodliwych praktyk stosowanych przez te podmioty.

Istotnym źródłem dochodów podmiotów (czy raczej grup kapitałowych) zajmujących się handlem wielkopowierzchniowym, jest - a raczej do niedawna był17:

  1. dochód z wynajmu powierzchni nieruchomości;
  2. dochód z działalności finansowej18.

Realizowana przez te sieci marża handlowa była i jest niemal zerowa. Podmioty te unikały dotychczas opodatkowania dochodu z wynajmu nieruchomości poprzez przenoszenie nieruchomości na struktury korzystające z podmiotowego zwolnienia od podatku dochodowego, a także przez obciążanie kosztami finansowymi podmiotu dysponującego nieruchomością przez podmiot zwolniony z podatku. Możliwość opodatkowania tego dochodu jest ograniczona, jednak nowe, istotne narzędzie w tym celu daje wprowadzenie postulowanego tutaj podatku katastralnego. Ten podatek jest także niewątpliwie zgodny z prawem europejskim. Tymczasem postulowany przez Ministerstwo Finansów „minimalny podatek” (obliczany w rzeczywistości jak podatek katastralny), może takim nie być19. Fundusze inwestycyjne (czy inne podmioty prowadzące działalność polegającą na wynajmie nieruchomości) mają obowiązek wyceny nieruchomości według jej wartości dochodowej20. Podatek katastralny, w wysokości 0,8% rocznie dla budynków wykorzystywanych na inne cele niż mieszkalne, pozwoli na opodatkowanie tego elementu majątku i tego źródła dochodu.

Istotnym źródłem dochodów z działalności finansowej grup kapitałowych, skupiających podmioty prowadzące wielkopowierzchniowy handel, jest ich ujemne zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, czyli dysponowanie nadwyżką gotówki. Wynika ono z modelu działalności. Natychmiastowa płatność za towar sprzedany (płatny gotówką lub przez wystawcę karty płatniczej) przy terminach płatności wobec dostawców sięgających 180 i więcej dni oraz przeniesienie ryzyka handlowego (sprzedaży towaru) na dostawców (prawo zwrotu niesprzedanego towaru lub wymuszone obniżki cen, w ciężar przychodu dostawcy)21 upodabniają działalność takich sieci do działalności komisanta. Dodatkowo ten „komisant” nie jest zobowiązany rozliczyć się z komitentem (dostawcą) z chwilą sprzedaży towaru i ma – niedopuszczoną przez przepisy o komisie – możliwość obracania jego kapitałem. Dochody z kapitału pieniężnego najłatwiej unikają opodatkowania podatkiem dochodowym, korzystając z największej zdolności przemieszczania się i możliwości wyboru lokaty.

Wszystkie podmioty prowadzące handel wielkopowierzchniowy są zobowiązane do corocznego badania swoich sprawozdań finansowych. Dlatego określenie podstawy do opodatkowania nie powinno przysparzać trudności. W przypadku tych podmiotów (niemających obowiązku składania kwartalnego sprawozdania do regulatora, który obejmuje banki i ubezpieczycieli), wysokość zaliczki na proponowany podatek mogłaby być określana na podstawie rocznego sprawozdania finansowego, jako średnioroczne, ujemne zapotrzebowanie na kapitał obrotowy. Zaliczki płatne byłyby – tak jak w przypadku innych podmiotów finansowych – kwartalnie. Jednocześnie na koniec marca, po sporządzeniu i zbadania sprawozdania finansowego, składane byłoby, razem z rocznym sprawozdaniem finansowym, zeznanie dotyczące rocznego podatku i dokonywane byłoby jego ostateczne rozliczenie. Należy jednak zauważyć to, że w obecnym środowisku niskich, a nawet ujemnych stóp procentowych i łatwego dostępu do pieniądza, ten model działalności nie pozwala na osiąganie tak wysokich dochodów jak w przeszłości. Jest to źródłem obserwowalnego na całym świecie spadku wartości, a nawet zagrożenia dla istnienia niektórych sieci handlowych działających w modelu Carrefour22.

Proponuję wprowadzenie podatku od ujemnego zapotrzebowania na kapitał obrotowy w działalności handlowej, który dotknie sklepy wielkopowierzchniowe oraz dyskonty finansowane przez dostawców. Podstawą opodatkowania byłaby w takim przypadku średnia wielkość ujemnego zapotrzebowania na kapitał obrotowy. Stawka powinna być równa stawce średniego WIBOR (Warsaw Interbank Offer Rate – stopa procentowa, po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom, ustalana w każdy dzień roboczy o godzinie 11.00) za okres podlegający opodatkowaniu, powiększonej o 3% rocznie. Podatek ten ma na celu przede wszystkim nie bezpośrednie korzyści fiskalne, ale doprowadzenie do zmniejszenia skali faktycznego wyzysku dostawców, na których przeniesiony jest koszt finansowania działalności handlowej wielkich sieci.

Rozwiązanie 4: Reforma podatku od instytucji finansowych (podatku bankowego)

Wady obecnych rozwiązań

Wprowadzony w 2016 roku podatek od podmiotów prowadzących działalność finansową (zwany także podatkiem bankowym) został – w mojej opinii – nieprawidłowo sformatowany, gdyż:

  1. Obciąża równą stawką (0,39%, czyli 39 punktów bazowych) wszystkie aktywa, które są nim objęte;
  2. Nie jest kosztem uzyskania przychodu dla banków.

Pierwszy rok obowiązywania podatku bankowego wykazał jego nieefektywność. Jedynie 19 podmiotów stało się jego płatnikami. Podstawowym środkiem optymalizacji podatkowej, wykorzystywanym przez instytucje finansowe w celu uniknięcia tego opodatkowania jest zmiana struktury aktywów (zwiększenie udziału nieobjętych podatkiem obligacji skarbowych w aktywach) i przeniesienie finansowania dużych podmiotów gospodarczych na zagraniczne podmioty z grupy kapitałowej. W dacie obliczenia podatku struktura aktywów pozwala na obniżenie jego efektywnej stawki.

Model ten prowadzi zatem do niekorzystnej zmiany struktury aktywów banków, do zwiększenia finansowania budżetu państwa, a także do zwiększenia sprzedaży wysokomarżowych kredytów konsumenckich. Obniża to skalę finansowania przedsiębiorców i zwiększa zadłużenie gospodarstw domowych. Podatek bankowy w kształcie obowiązującym dzisiaj jest dodatkowym czynnikiem prowadzącym do obserwowanej, niekorzystnej zmiany struktury PKB: zwiększeniu ulega konsumpcja, zmniejszeniu – prywatne inwestycje.

Jednocześnie, jak wskazałem, banki należące do scentralizowanych grup kapitałowych (takich jak DB AG, Citibank, BNP-PB) mają możliwość przeniesienia finansowania swoich najlepszych instytucjonalnych klientów do bilansu innych podmiotów grupy kapitałowej, co pogarsza sytuację konkurencyjną banków polskich i zwiększa uzależnienie polskich podmiotów gospodarczych od finansowania zagranicznego. Podobnie zachowanie podatku od zakładów ubezpieczeń czyni sprzedaż polis zagranicznych zakładów ubezpieczeń polskim klientom bardziej opłacalną niż sprzedaż takich samych produktów przez polskie instytucje. W rzeczywistości może to prowadzić do zmniejszenia globalnej kwoty dochodów budżetu państwa od podmiotów prowadzących działalność ubezpieczeniową.

Obniżenie stawki podatku bankowego od kredytów udzielanych podmiotom gospodarczym powinno spowodować efektywny wzrost dochodów z tego podatku. Co więcej, podobny skutek powinno mieć zwiększenie stawki tego podatku dla aktywów wynikających z kredytów konsumenckich (consumer finance). Możliwe jest przy tym, że w dalszej perspektywie banki komercyjne będą „pakować” rzeczone kredyty w celu ich sekurytyzacji i wyprowadzenia poza bilans banku. Powodować to będzie z jednej strony obniżenie efektywnego opodatkowania działalności bankowej, z drugiej zaś spowoduje zmniejszenie poziomu tzw. „zlewarowania” banków. Jednocześnie bankowe depozyty ludności i przedsiębiorstw będą wykorzystywane w większym stopniu na finansowanie działalności kredy

Podatek bankowy powinien być – wbrew obecnie przyjętemu rozwiązaniu - kosztem uzyskania przychodu. Przy jednoczesnym obniżeniu nacisku fiskalnego na płacę (ujednolicony podatek od wynagrodzeń w miejsce wielorakich składek) i oczekiwanym zwiększeniu marż odsetkowych, oznaczać to będzie bardzo niewielkie zmniejszenie rentowności banków lub wręcz brak tego zmniejszenia. Można również oczekiwać bardziej agresywnego tworzenia rezerw na kredyty w pozycji nieregularnej (nie ma to wpływu na wysokość CIT, ma natomiast wpływ na obniżenie podatku bankowego). Przeprowadzenie transakcji sekurytyzacji części aktywów w celu skrócenia bilansu i zwiększenie finansowania przedsiębiorstw w miejsce finansowania konsumpcji powinno być dodatkowym, pozytywnym gospodarczo efektem zmian w obecnie funkcjonującym modelu podatku bankowego.

Propozycja reformy podatku bankowego

Mając na względzie powyższe, proponuję utrzymanie i zreformowanie podatku bankowego (płatnego przez instytucje finansowe, z wyłączeniem spółek holdingowych, być może także zakładów ubezpieczeń) od pracujących aktywów finansowych (banków, SKOK’ów, pośredników pożyczkowych ewentualnie nadal zakładów ubezpieczeń). Wysokość podatku (ważona) powinna wynieść od 0,1% do 0,6% rocznie wartości pracujących aktywów (sumy bilansowej)23 (ewentualnie 0,8% dla „aktywów trwałych”). Stawka tego podatku powinna być różna dla różnych klas aktywów, w zależności od wagi ryzyka z nimi związanej oraz od aksjologicznej oceny danej kategorii aktywów wg ustawodawcy, z uwzględnieniem jednak opodatkowania aktywów, polegających na zakupie rządowych papierów wartościowych (być może także z wyłączeniem aktywów, dla których waga ryzyka wynosi 0 (depozyty w banku centralnym i gotówka)24.

W szczególności nie powinien ten podatek w równy sposób obciążać kredytów o charakterze gospodarczym i konsumpcyjnym. W interesie państwa jest raczej takie skierowanie strumienia kredytów, by finansowały one działalność przynoszącą dochód, a nie konsumpcję. Dlatego (np.) obciążenie aktywów wynikających z działalności consumer finance (instrumentów finansowych dostępnych dla klientów detalicznych) powinno być istotnie większe aniżeli obciążenie aktywów z działalności kredytowej, skierowanej do przedsiębiorców25.

Banki i inne podmioty prowadzące działalność finansową zobowiązane są do składania kwartalnych sprawozdań do Narodowego Banku Polskiego. Na podstawie tych sprawozdań może być określona podstawa do opodatkowania. Podatek w takim przypadku mógłby być płacony kwartalnie. Wprowadzone obecnie miesięczne rozliczenie tego podatku stanowi niepotrzebne obciążenie banków. Banki powinny naliczać kwotę należnego podatku jednocześnie ze sporządzaniem sprawozdań dla nadzorcy – KNF.

Opodatkowanie działalności leasingowej

W przypadku podmiotów prowadzących działalność polegającą na leasingu (wynajmie) środków trwałych podatek od wartości przedmiotu leasingu powinien wynosić, podobnie jak w podmiotach prowadzących zwykłą działalność przemysłową czy usługową – 0,8%. Podmioty te nie powinny być adresatem podatku bankowego. W rzeczywistości rozpowszechniona dzisiaj finansowa usługa leasingu powinna zostać – w dłuższej perspektywie – w dużym stopniu zastępowana przez długoterminowy najem (niezwiązany z przeniesieniem własności), w którym firma udostępniająca środki trwałe wnosi dodatkową wartość (serwis, przedmiot zastępczy, grupowe ubezpieczenie, flotowe rozliczenia z dostawcami paliwa etc.). Oczywiście dotyczy to przede wszystkim środków transportu. W przypadku leasingu wyspecjalizowanych urządzeń, który jest faktycznie formą kredytu inwestycyjnego, atrakcyjność tej instytucji powinna pozostać niezmieniona. W związku z różnym podejściem księgowym w Polskich Standardach Rachunkowości (PSR) i w Międzynarodowych Standardach Sprawozdawczości Finansowej (MSSF), stosowanych przez większe, szczególnie giełdowe, podmioty do leasingu, przepisy powinny odnosić się do tej kwestii. W dłuższej perspektywie należy też zastanowić się nad rezygnacją z dość przestarzałych PSR-ów i akceptacją w całej gospodarce Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej.

Korzyści ze zreformowanego podatku bankowego

Przedmiotem opodatkowania powinny być wyłącznie aktywa pracujące banków i środki trwałe (te podatkiem od środków trwałych). Dlatego konieczne jest wyłączenie z przedmiotu opodatkowania gotówki (kasy) i depozytów w banku centralnym. Podobnie w okresie zagrożenia wypłacalności banku (współczynnik wypłacalności na poziomie poniżej 10%) pobór podatku od aktywów winien być wstrzymany. Powinno to być równoważne z wprowadzeniem i nadzorowaniem przez Komisję Nadzoru Finansowego programu naprawczego.

Na koniec 2016 roku26 struktura aktywów sektora finansowego, który może być przedmiotem opodatkowania podatkiem bankowym, była następująca (w zł):

  1. Aktywa banków komercyjnych – 1553,9 mld;
  2. Aktywa banków spółdzielczych – 120,8 mld;
  3. Oddziały banków zagranicznych – 36,6 mld;
  4. SKOK-i27 – 11,3 mld;
  5. Zakłady ubezpieczeń – 185,4 mld.
Łącznie: 1908 mld zł.

Od kwoty tej należy odjąć:

  1. Środki w kasie (gotówkę) i w banku centralnym – 55,2 mld;
  2. Aktywa w bankach o współczynniku wypłacalności (CAR) poniżej 10%28 – 21,8 mld;
  3. Aktywa w SKOK-ach (żaden nie spełnia wymaganego CAR) – 11,3 mld;
  4. Obligacje Skarbu Państwa w portfelu banków – 463,0 mld29
  5. Wartość nieruchomości (brak dostępnych danych).

W związku z powyższym przedmiotem opodatkowania podatkiem bankowym mogą być aktywa w łącznej wysokości od około 1 170 mln złotych (jeżeli spod opodatkowania zostaną wyjęte inwestycje w obligacje skarbowe) do około 1 640 mln zł. Niewątpliwie, także aktywa części zakładów ubezpieczeń mogą być przedmiotem tego opodatkowania. Należy jednak zauważyć, że w przypadku zakładów ubezpieczeń utrzymanie podatku bankowego w istotnej wysokości, obciążającego ich aktywa, będzie wzmacniać pozycję konkurencyjną zakładów zagranicznych, działających w Polsce w formie oddziału (z uwzględnieniem tego, że jakaś niewielka część tych aktywów może być przedmiotem opodatkowania podatkiem od nieruchomości).

Oznacza to, że roczny dochód z tytułu podatku bankowego, bez uwzględnienia korekt wynikających z opodatkowania nieruchomości podatkiem innym niż bankowy, powinien wynieść ok. 5 mld zł (od całego sektora finansowego). Jest to kwota porównywalna do wysokości wpłacanego dzisiaj przez sektor finansowy podatku CIT. Jednocześnie pozostawione zostałoby opodatkowanie dochodów banków podatkiem CIT w wysokości 15%. Dodatkowo, do dochodów z tytułu podatku bankowego należy doliczyć dochody osiągnięte z opodatkowania ujemnego zapotrzebowania na kapitał obrotowy w wielkopowierzchniowych sieciach handlowych.