Warto wrócić do pytania, czy liczba i zmienność przepisów sama w sobie jest problemem, czy raczej wyrazem dostosowywania prawa do szybko zmieniającej się rzeczywistości. W świetle powiązanych zjawisk, a zwłaszcza chaotycznego procesu ustawodawczego i braku kontroli rządu nad własnymi projektami należy uznać, że częste i cząstkowe nowelizacje pogarszają jakość prawa, nie tylko godząc w stabilność głównych rozwiązań, ale też zwiększając nieprzejrzystość całego procesu.
Zmienność prawa w połączeniu z rosnącym tempem uchwalania ustaw zwiększa prawdopodobieństwo popełnienia błędów w zakresie doboru właściwych metod do zakładanych do osiągnięcia celów, o ile w ogóle jakiś całościowy stan docelowy jest świadomie określany. Zmniejsza się kontrola społeczna nad procesem tworzenia prawa. Nie dokonuje się rzetelnej ewaluacji przyjętych rozwiązań w oparciu o zakładane do osiągnięcia wskaźniki ani na poziomie autorów rozwiązań, ani ich odbiorców. Brak przejrzystości sprzyja też promowaniu partykularnych interesów różnych grup.
Niestabilność połączona z chaotycznym i szybkim trybem wprowadzania zmian oraz anonimowością faktycznych autorów prowadzą do nierównowagi szans zarówno w artykułowaniu potrzeb społecznych, jak też we wpływaniu na kształt rozwiązań. W sferze działalności gospodarczej zjawiska te uderzają przede wszystkim w małych i średnich przedsiębiorców, niedysponujących zasobami porównywalnymi do dużych graczy. Stawia to pod znakiem zapytania zasadę konkurencji, gdyż część rozwiązań może sprzyjać konkretnym firmom, defaworyzując inne.
Zmienność prawa w połączeniu z rosnącym tempem uchwalania ustaw zwiększa prawdopodobieństwo popełnienia błędów
Leczenie słabości systemu prawa obejmuje działania z różnego poziomu. Najprostsze są działania dotyczące samej techniki stanowienia prawa, jednak ich skuteczność może być ograniczona poprzez uwarunkowania instytucjonalne.