Pokaż menu

4. POLSKA CZTERY LATA OD WYBUCHU KRYZYSU MIGRACYJNEGO – LICZBY I STATUS QUO

4.2. SPECYFIKA MIGRACJI DO POLSKI

W Polsce panuje dość odmienna sytuacja, jeśli chodzi o kwestie imigracji, niż w innych państwach UE – wciąż należy ona raczej do krajów emigracyjnych niż imigracyjnych, choć w ostatnich latach imigracja do Polski uległa znaczącej dynamizacji. Miało na to wpływ kilka czynników:

  • zliberalizowanie przepisów legalizujących pobyt cudzoziemców na terenie RP (Ustawa o cudzoziemcach, która weszła w życie 1 maja 2014),
  • wprowadzenie uproszczonych procedur zatrudniania,
  • pogorszenie się kondycji ekonomicznej niektórych państw sąsiadujących z Polską (Białoruś, Ukraina) i toczące się tam konflikty (Ukraina),
  • odkrycie Polski jako kraju atrakcyjnego pod względem perspektyw zawodowych, kultury, panujących tu stosunków społecznych (Niemcy, Chiny),
  • utrzymanie wizerunku Polski jako państwa dającego dobre perspektywy awansu ekonomicznego i liberalnego pod względem politycznym (Wietnam),
  • oraz szereg czynników natury osobistej (odbyte wcześniej studia, ucieczka przed przemocą domową, jak w przypadku kobiet narodowości czeczeńskiej), bez związku z sytuacją państw, z których pochodzą

Wśród motywów imigracji do Polski wciąż przeważa czynnik ekonomiczny oraz perspektywa stabilnego zatrudniania i zarobków, a czynnikiem ułatwiającym decyzję o imigracji do Polski są więzy rodzinne (czynnik pochodzenia rodziny) i bliskość kulturowa. Według informacji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w Polsce pracuje około 1,5 mln cudzoziemców, choć dane te mogą być zaniżone ze względu na fakt, iż niektórzy cudzoziemcy przebywają na terenie Polski nielegalnie i podejmują pracę „na czarno”.

Polska wciąż nie jest i raczej nie będzie w najbliższej przyszłości najatrakcyjniejszym kierunkiem imigracji wśród państw Unii Europejskiej dla rzesz migrantów ekonomicznych z regionu MENA (Middle East and North Africa) oraz z innych państw afrykańskich, które przybyły do UE w ostatnich latach. Decyduje o tym:

  • brak powiązań kulturowych, historycznych, społecznych i językowych z państwami, z których pochodziły największe fale migracyjne w ostatnich latach (region MENA),
  • jednolita struktura narodowościowa,
  • niskie płace w relacji do państw Europy Zachodniej,
  • brak bodźców w postaci zasiłków socjalnych,
  • zdecydowana polityka rządu blokująca niekontrolowany napływ migrantów z tamtego regionu,
  • społeczna niechęć do przyjmowania dużych liczb migrantów z regionu MENA,
  • brak intencji migrantów do osiedlania się w Polsce ze względu na powyższe czynniki.

W ostatnim roku z całego regionu MENA przybyło do Polski ok. 10 tys. osób.

Wśród obywateli państw, które uznają Polskę za atrakcyjny kierunek imigracji znajdują się Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini, a także obywatele państw azjatyckich (Wietnamczycy, Chińczycy, Hindusi) oraz obywatele państw Kaukazu Południowego (Ormianie, Gruzini – te dwie ostatnie grupy szczególnie po liberalizacji systemu wizowego do UE). Właśnie z tych państw odnotowuje się najszybszy wzrost liczby imigrantów przybywających rokrocznie do Najwięcej wniosków o pobyt stały w latach 2007-2018 złożyli obywatele Ukrainy, za nimi są Białorusini, Rosjanie, Wietnamczycy i Ormianie. Polska staje się również coraz atrakcyjniejszym kierunkiem emigracji dla obywateli Indii i Chin.

4.2.1. Imigracja z Ukrainy

Najliczniejszą grupę imigrantów w Polsce stanowią Ukraińcy, którzy napływają do Polski już od lat 80. – wówczas na skutek złagodzenia zasad polityki paszportowej oraz ruchu wizowego w republikach ZSRR. Obecnie główną przyczyną emigracji Ukraińców do Polski (obok bliskości geograficznej, kulturowej, językowej) są warunki ekonomiczne w kraju, brak perspektyw na rodzimym rynku pracy oraz polityka kolejnych rządów, które nie zdołały doprowadzić do znaczącej poprawy wskaźników gospodarczych. Efektem zaniedbań w sferze reform ekonomicznych i konfliktu na wschodzie kraju były straty gospodarcze – załamanie PKB (głównie na skutek malejących przychodów z eksportu), spadek tempa rozwoju gospodarczego, załamanie się kursu hrywny w stosunku do euro i dolara, hiperinflacja i obniżenie ratingów. Ukraina wciąż stoi przed wysokim ryzykiem niewypłacalności. Niestabilność spowodowana konfliktem pogorszyła klimat dla inwestycji zagranicznych, a wiele zakładów pracy upadło. Stopa bezrobocia pozostaje wysoka, na poziomie 9,3 proc. (stan na grudzień 2018 r.), a w ostatnich kilku latach nie spadała poniżej 8 proc.

Dodatkowo Ukraińców zniechęca brak perspektyw zawodowych oraz wszechobecna korupcja (np. konieczność wręczania łapówek za zatrudnienie w wielu sektorach, zarówno publicznych, jak i prywatnych, także w sektorze edukacji, co sprawia, że studia w Polsce, nawet na prywatnych uczelniach, stają się dużo bardziej opłacalne i nierzadko gwarantują wyższy poziom oraz perspektywę nabycia realnej wiedzy – wielu studentów osiedla się potem na stałe w Polsce). Ogromne znaczenie dla decyzji o imigracji do Polski ma również sytuacja polityczna, w tym zjawisko oligarchizacji i klientelizmu, które wykluczają możliwość awansu społecznego i zawodowego dla rzesz ludzi nie powiązanych z grupami oligarchów.

Choć wykonują głównie prace fizyczne, wśród imigrantów z Ukrainy coraz więcej jest pracowników wysoko kwalifikowanych, którzy zamierzają osiedlić się tu na stałe. Np. we Wrocławiu ok. 10 proc. mieszkańców miasta to Ukraińcy. Ogromne dysproporcje w zarobkach (średnia płaca na Ukrainie stanowi obecnie równowartość ok. tysiąca złotych, przy czym wielu pracowników nie osiąga nawet pułapu przeciętnego wynagrodzenia) oraz deprecjacja hrywny w stosunku do innych walut po 2014 r. powodują, że Ukraińcy chętnie emigrują w poszukiwaniu stabilnych źródeł zarobkowania. Szacuje się (dane NBP za 2018 r.), że na polskim rynku pracy jest ponad 2 mln Ukraińców. Wielu emigrantów wspomaga również rodziny, które pozostały na Ukrainie i nie planują emigracji, choćby ze względu na podeszły wiek. Szacuje się, że aż 14 proc. ukraińskiego PKB to przelewy od osób pracujących poza granicami kraju (w sumie ok. 6 mln osób).

Obecnie część migrantów (w tym studentów) z Ukrainy rozważa emigrację z Polski do innych państw Unii Europejskiej (np. do Republiki Czeskiej, gdzie zarobki są o ok. 1/3 wyższe niż w Polsce, a rząd wprowadził kolejne ułatwienia w zatrudnianiu, np. 24-miesięczną kartę pracy). Trudno prognozować, na ile polityka większej otwartości na imigrantów z Ukrainy (np. ze strony Niemiec) spowoduje ich odpływ do innych państw Unii Europejskiej. Bez wątpienia będą ich kusić większe zarobki oraz lepsze i bardziej sformalizowane oraz przewidywalne warunki pracy (szczególnie w świetle faktu, iż wielu polskich pracodawców w sektorze rolnym oferuje fatalne warunki pracy), a zniechęcać czynniki kulturowe brak znajomości języka, konieczność wypracowywania większej liczby godzin, bardziej rygorystyczna niż w Polsce kultura pracy). Polska podpisała również w 2012 r. z Ukrainą umowę o zabezpieczeniu społecznym, określającą zasady ochrony socjalnej pracowników i wypłaty świadczeń emerytalnych dla obywateli obydwu państw.

Szczegółowe informacje na temat imigracji z Ukrainy przedstawia znajdujące się w dalszej części raportu studium przypadku (podrozdział 4.3).

4.2.2. Imigracja z Białorusi

Kolejną grupę imigrantów licznie przyjeżdżających do Polski stanowią Białorusini. W ciągu ostatnich trzech lat imigracja o charakterze zarobkowym do Polski wzrosła trzykrotnie. O ile w latach 2007-2013 liczba obywateli Białorusi składających w Polsce wniosek o pobyt stały nie przekraczała pułapu 700 osób, o tyle już w 2017 r. przekroczyła liczbę 5 tys. Szacuje się, że obecnie w Polsce mieszka nawet 60 tys. osób pochodzenia białoruskiego o różnym statusie (w tym pobyty czasowe, pobyty nielegalne). Przyczyną rosnącej imigracji jest spadek atrakcyjności rosyjskiego rynku pracy (od lat tradycyjny kierunek emigracji Białorusinów) w związku z dewaluacją rubla rosyjskiego w latach 2014-2015. Kolejnym czynnikiem był kryzys gospodarczy na Białorusi w latach 2015-2016. Niskie pensje (podnoszone okresowo przed wyborami prezydenckimi), niski poziom życia, świadomość braku możliwości realizacji aspiracji społecznych, zawodowych i ekonomicznych – to główne czynniki popychające Białorusinów do emigracji do Polski.

Od wielu lat białoruska gospodarka zmaga się z ogromnymi wyzwaniami. Nie przeszła do tej pory koniecznych reform strukturalnych, wciąż jest planowana centralnie i uzależniona przede wszystkim od Rosji, która pozostaje najważniejszym partnerem handlowym Białorusi, i tamtejszych wahań koniunktury (szczególnie na rynku ropy naftowej). Oznacza to podatność tego państwa na wstrząsy gospodarki rosyjskiej (w chwili obecnej wzmocnione sankcjami). Wiele branż białoruskiej gospodarki nie przynosi dochodów (oprócz przedsiębiorstw petrochemicznych, zbrojeniowych, przetwórczych i z branży chemicznej), a sytuacja ekonomiczna kraju zależy od prosperity kilku głównych firm. Póki co sytuacji nie poprawia ani rosnące zainteresowanie współpracą z Chinami, ani zainteresowanie władz wspieraniem rozwoju rynku nowych technologii. Białoruś wciąż nie przyciąga znaczącego wolumenu inwestycji zagranicznych, a budżet obciąża dodatkowo konieczność obsługi długu zagranicznego (tylko w 2018 r. było to prawie 4 mld dolarów), na co Białoruś zaciąga kolejne zobowiązania.

W Polsce Białorusini zatrudniają się głównie w sektorze budowlanym, transporcie, handlu, produkcji oraz jako pracownicy biurowi, choć coraz częściej z Białorusi wyjeżdżają również pracownicy wysoko kwalifikowani. Dodatkowym bodźcem jest stosowana w Polsce uproszczona procedura zatrudnienia. Powody wzrostu imigracji do Polski są podobne do powodów imigracji z Ukrainy. Imigrantów przyciąga przede wszystkim możliwość zarobkowania, gdyż pensje pracowników na Białorusi w podobnych sektorach plasują się na poziomie 150-200$ miesięcznie. W 2018 r. liczba obywateli Białorusi posiadających ważne zezwolenia na pobyt wynosiła ok. 21 tys. osób, z czego 15 tys. ma zezwolenie na pobyt stały, a ok. 5,5 tys. na pobyt czasowy (do trzech lat). Większość Białorusinów osiedlających się w Polsce ma polskie pochodzenie i posiada Kartę Polaka.

Można się zatem spodziewać, że w najbliższych latach imigracja z tego kierunku do Polski będzie rosła ze względu na łączenie rodzin oraz wysoką gotowość pracodawców do zatrudniania osób pochodzenia białoruskiego. Ponadto w lutym 2019 r. podpisano umowę między Polską a Białorusią o zabezpieczeniu społecznym, która określa zasady ochrony socjalnej pracowników i wypłaty świadczeń emerytalnych dla obywateli obydwu państw. Wedle założeń dokumentu, Białorusini pracujący w Polsce i Polacy pracujący na Białorusi będą mogli korzystać z praw pracowniczych zgodnych z ustawodawstwem tych krajów, jak również z korzystnych zmian dotyczących składek emerytalnych (odprowadzanie składek w kraju, w którym dana osoba pracuje, niezależnie od miejsca zamieszkania; naliczanie emerytury z uwzględnieniem stażu pracy, według obowiązujących w danym kraju zasad; wypłacanie świadczeń w państwie zamieszkania emeryta).

Szczegółowe informacje na temat imigracji z Białorusi przedstawia znajdujące się w dalszej części raportu studium przypadku (podrozdział 4.3).

4.2.3. Imigracja z Niemiec

Kolejną grupę imigrującą do Polski stanowią Niemcy (w chwili obecnej ok. 24 tys. osób). Motywy imigracji tej grupy nie mają charakteru ekonomicznego, chociaż część osób jest pracownikami zagranicznych korporacji i decyduje się zostać w Polsce na stałe. Dominują motywy osobiste i rodzinne. Niektóre osoby, które zdecydowały się wyjechać z Polski w okresie PRL (w latach 1946-89) na skutek niesprzyjającego klimatu politycznego wobec grup deklarujących się jako pochodzenia niemieckiego (ze względu na chęć emigracji z Polski) lub uznawanych „za Niemców” (Ślązacy, Mazurzy, mieszkańcy Pomorza), obecnie decyduje się powrócić, by spędzić emeryturę w Polsce. Wśród migrantów z Niemiec przeważają jednak obecnie osoby młode, które postrzegają Polskę jako kraj interesujący pod względem kulturowym, społecznym, proponujący inny, mniej restrykcyjny styl pracy, stawiający mniej biurokratycznych barier do zakładania biznesu.

Trudno przewidzieć, w jakim stopniu trend imigracji z Niemiec utrzyma tendencję wzrostową. Nie będą jej sprzyjać okresowe napięcia natury politycznej między obydwoma państwami, a także (szczególnie lokalnie) klimat ew. roszczeń spadkobierców osób, które opuściły Polskę w okresie PRL.

4.2.4. Imigracja z państw azjatyckich

Duża liczba migrantów w Polsce to przede wszystkim, tradycyjnie, Wietnamczycy (zaczęli osiedlać się w Polsce już w latach 60. i 70., głównie z północnej części kraju, która przed zjednoczeniem miała silniejsze więzy z Polską). Obecnie według oficjalnych danych jest ich ok. 12 tys., choć szacuje się, że mniejszość ta realnie liczy od ok. 40 do 100 tys. osób (często imigranci z Wietnamu wjeżdżają do Polski na jednym paszporcie; proceder ten jest możliwy ze względu na niskie możliwości identyfikacji osób na podstawie zdjęcia przez funkcjonariuszy Straży Granicznej; wiele osób przebywających w Polsce nielegalnie nie posiada dokumentów i trudno określić ich faktyczną narodowość). Pracują głównie w sektorze handlu i usług – gastronomicznym, odzieżowym, kosmetycznym, choć coraz więcej Wietnamczyków, szczególnie tych urodzonych w Polsce, zdobywa wyższe wykształcenie i pracuje poza tym sektorem. Większość z nich prowadzi własną działalność gospodarczą, choć wiele osób jest relatywnie dobrze wykształconych już w momencie opuszczania Wietnamu (dotyczyło to szczególnie pierwszej fali emigracji w latach 70. i 80.).

Choć pierwsze pokolenie Wietnamczyków, które przyjechało do Polski, nie zintegrowało się w sensie społecznym, kulturowym i językowym (żyją głównie w swoich wspólnotach, wytworzono nawet struktury o charakterze parapaństwowym – banki, sądownictwo itp., w których znajomość języka polskiego nie jest konieczna do codziennego funkcjonowania), ich potomstwo posługuje się biegle językiem polskim i utożsamia się w sensie narodowym i kulturowym z Polską. Wśród obecnych przyczyn migracji Wietnamczyków do Polski nadal przeważają względy ekonomiczne i rodzinne, a także kwestie polityczne (Wietnam nadal pozostaje państwem, w którym zakres swobód ekonomicznych i politycznych jest bardzo niski). Status zamieszkujących w Polsce Wietnamczyków jest bardzo różny – są wśród nich osoby o relatywnie wysokim statusie majątkowym (choć przeważa tzw. klasa średnia, przy czym nie jest to klasa średnia w rozumieniu europejskim) i osoby żyjące na granicy ubóstwa, bez ubezpieczenia społecznego, które spłacają ogromne długi zaciągnięte na poczet przyjazdu do Polski i otwarcia tutaj działalności handlowej. W ostatnich latach notowano w Polsce przypadki zakładania przez Wietnamczyków plantacji konopi indyjskich czy nielegalnej produkcji papierosów. Wiele osób prowadzących działalność przestępczą lub przebywających w Polsce jest nielegalnie deportowanych do Wietnamu we współpracy z rządem tego kraju. Mimo tego, wiele osób pragnie pozostać w Polsce za wszelką cenę. Zdarzają się fikcyjne śluby, a nawet fikcyjne przysposobienia dzieci przez polskie rodziny.

Migracja z Wietnamu do Polski jest bardzo zróżnicowana w sensie liczby osób ubiegających się o pobyt czasowy lub stały, a różnice pomiędzy poszczególnymi latami są ogromne. Dużą falę emigracji z Wietnamu powodują decyzje rządu (odbieranie chłopom ziemi – kolektywizacja w rolnictwie z roku 2002 czy stłumienie strajków robotników w 2007 r.). Na przykład w roku 2014 o zezwolenie na pobyt stały w Polsce ubiegało się 412 Wietnamczyków, a w roku 2018 – już tylko 32 osoby. O zezwolenie na pobyt czasowy w 2014 r. ubiegało się 3 643 osób, a w roku 2018 – jedynie 606. Może (choć nie musi) mieć to związek z faktem, że w ostatnich latach kondycja ekonomiczna Wietnamu znacznie się polepszyła (wysoka dynamika PKB, wzrost eksportu, napływ inwestycji zagranicznych, wzrost konsumpcji, spadek inflacji, obniżenie się, choć nieznaczne, stopy bezrobocia i zmniejszenie deficytu budżetowego).

Obecnie rząd Wietnamu nie utrudnia swoim obywatelom wyjazdów zagranicznych, a nawet je wspiera ze względu na potencjalne korzyści (przede wszystkim transfer dochodów do rodzin pozostałych w Wietnamie), ale także ewentualny powrót do kraju osób wykształconych za granicą, które w przyszłości mogą przyczynić się do rozwoju ekonomicznego państwa. W Polsce narastającym problemem może w ciągu następnych lat stać się przeniesienie konfliktów o podłożu politycznym wśród tej mniejszości. Do Polski wyemigrowały zarówno grupy prorządowe, jaki i opozycyjne; wśród mniejszości są też przedstawiciele wietnamskich służb, które prowadzą tu działalność agenturalną, słabo rozpoznaną przez polskie służby kontrwywiadowcze.

W Polsce notuje się również imigrację z innych państw azjatyckich, przede wszystkim z Chin (szacunkowo ok. 6 tys. osób z prawem pobytu, jednak trudno określić, ile osób faktycznie zamieszkuje na terenie Polski na stałe). Wśród migrantów z Azji Chińczycy należą w Polsce przeważnie do finansowej elity. Zajmują się prowadzeniem działalności biznesowej o różnym charakterze (głównie handlem), nie integrują się z Polakami, żyją we własnych wspólnotach, ich dzieci uczęszczają do szkół przy ambasadzie ChRL w Polsce (za wyjątkiem mniejszości chińskiej osiedlającej się poza Warszawą). Jest prawdopodobne, że nie osiedlą się w Polsce na stałe, ale wyjadą do zamożniejszych państw Unii Europejskiej (charakteryzuje ich duża mobilność). Niestety niektóre z tych osób mają powiązania ze światem przestępczym (chińskie triady) lub/i z chińskimi służbami, a część firm prowadzonych przez te osoby posiłkuje się pracą o charakterze niewolniczym.

Póki co nie notuje się z tego powodu podwyższonego zagrożenia dla bezpieczeństwa RP, gdyż działalność ta ma na celu głównie kontrolę działalności biznesowej przybyszy z Azji (głównie Wietnamczyków), choć w dłuższej perspektywie nie można wykluczyć, że działalność szpiegowska, szczególnie o charakterze gospodarczym (ale także wojskowym, np. związana z cyberbezpieczeństwem), nie narazi na szwank polskich interesów. Jest to istotne w świetle faktu, że dynamika imigracji Chińczyków do Polski ma tendencję wzrostową. Do Polski przybywa również coraz więcej studentów i doktorantów z Chin.

W ciągu ostatnich lat Polska stała się bardzo atrakcyjnym państwem dla obywateli Indii. Przybywają tu z wszystkich prowincji. Wiele osób najpierw podejmuje studia na uczelniach w Polsce, a następnie osiedla się na stałe. Trend ten nasilił się w ciągu ostatnich lat, a agencje pośrednictwa pracy oraz polskie służby konsularne zaznaczają, że co najmniej 30 tys. mieszkańców Indii (a także kilkanaście tysięcy osób z Nepalu i Bangladeszu oraz z Pakistanu i Filipin) chce w najbliższym czasie wyemigrować do Polski. Obywatele tych państw cieszą się dużym zainteresowaniem pracodawców z sektora budowlanego, usług (transport miejski, gastronomia) oraz zakładów przetwórczych ze względu na pracowitość, brak nałogów i gotowość pracy za stawki poniżej rynkowych. Wielu z nich to jednak pracownicy niewykwalifikowani, bez znajomości języka angielskiego, choć deklarują chęć podjęcia studiów na polskich uniwersytetach. Napływ migrantów z tych państw jest obecnie blokowany przez niską wydolność polskich konsulatów, które nie radzą sobie z obsługą masowych zgłoszeń ubiegających się o pozwolenie na pracę (także ze względu na działalność pośredników zamawiających, a potem „odsprzedających” miejsca w kolejce).

Pozostałe grupy imigrantów z Azji to przedstawiciele Laosu, Kambodży, Malezji, Filipin, Tajlandii, Mongolii, Korei Południowej i Północnej, Tajwańczycy oraz Chińczycy z Hongkongu. Najliczniejszą grupę stanowi ok. 1,5 tys. Koreańczyków z Południa, którzy są głównie zatrudnieni w filiach firm koreańskich w Polsce.

4.2.5 Potencjał imigracji z Izraela

W ciągu kolejnych lat w Polsce może pojawić się fala imigracji z Izraela i z innych państw osób narodowości żydowskiej. Według danych ambasady RP w Izraelu, w latach 20152017 ponad 10 tys. Izraelczyków uzyskało polskie obywatelstwo, a w porównaniu z latami 20022010 tendencja jest rosnąca. Obecnie szacuje się, że prawie 30 tys. osób narodowości żydowskiej uzyskało polskie obywatelstwo w ciągu ostatnich 15 lat. Są to przede wszystkim potomkowie osób (głównie trzecie, ale i drugie pokolenie), które wyemigrowały z Polski po drugiej wojnie światowej (także w latach 20. do Palestyny), choć większość z nich nie włada językiem polskim i nie utożsamia się z Polską w sensie kulturowym.

Trudno obecnie przewidzieć, czy osoby narodowości żydowskiej planują osiedlić się w Polsce (np. na skutek wzrostu zagrożeń dla bezpieczeństwa ich kraju ze strony Iranu), czy pozyskują polskie obywatelstwo, by ostatecznie osiedlić się w innych państwach Unii Europejskiej. Bardziej prawdopodobna wydaje się ta druga opcja.

Na podstawie obowiązujących przepisów, możliwość uzyskania polskiego obywatelstwa w najbliższych latach dotyczy kilkuset tysięcy osób, nie tylko z Izraela, ale też potomków osób narodowości żydowskiej zamieszkujących inne państwa. Możliwość uzyskania obywatelstwa istnieje nawet w przypadku, gdy emigrujący przodkowie zrzekli się polskiego obywatelstwa.

4.2.6. Pozostałe kraje imigracji

W ostatnim roku (2018) do Polski przybyło również ponad 4 tys. obywateli Turcji, ponad tysiąc Syryjczyków Irakijczyków, ponad tysiąc mieszkańców Uzbekistanu oraz z państw Kaukazu Południowego – Azerbejdżanu i Gruzji. Ponadto z Tunezji (871), Arabii Saudyjskiej (835), Algierii (748), Maroka (543), Libii (442), Iranu (395) i Libanu (305). Są to migranci motywowani zarówno chęcią opuszczenia swoich państw ze względu na toczące się tam konflikty, jak i z chęci poprawy sytuacji ekonomicznej. Wiele z tych państw (Libia, Syria, Irak) wciąż przechodzi okres całkowitej destabilizacji i chaosu.

Istotną grupę imigrantów stanowią także obywatele Federacji Rosyjskiej. Tradycyjnie są to osoby narodowości czeczeńskiej, które z Czeczenii uciekają głównie przed represjami politycznymi, przemocą domową itp. Zwiększa się jednak stopniowo udział osób innych narodowości z obszaru FR, głównie ze względu na pogarszającą się sytuację ekonomiczną państwa.

4.2.7. Uchodźcy w Polsce

Niewielką grupę, w porównaniu z innymi grupami migrantów do Polski, stanowią uchodźcy oraz osoby objęte innymi formami ochrony międzynarodowej (pobyt tolerowany, pobyt humanitarny itp.) lub ochrony krajowej (np. azyl). Ogółem od 1992 r. status uchodźcy otrzymało niecałe 5 tys. osób. Inne formy ochrony międzynarodowej uzyskało w tym czasie ok. 23 tys. osób.

Polska sprzeciwiła się proponowanemu przez Komisję Europejską mechanizmowi relokacji, dlatego liczba uchodźców w Polsce nie jest duża w porównaniu z innymi państwami UE. Składa się na to nie tylko polityka kolejnych rządów (wielu osobom utrudnia się składanie wniosków, nie prowadzi się polityki integracyjnej dla uchodźców, brakuje dla nich wsparcia programów rządowych), ale również brak woli osiedlania się uchodźców właśnie w Polsce. Mają na to wpływ niskie świadczenia socjalne, brak spójnej polityki rządu wobec tych osób, ogromne bariery administracyjne, brak powiązań rodzinnych, kulturowych, językowych, społecznych, negatywne stereotypy na temat uchodźców w polskim społeczeństwie, a także, jak deklarują niektórzy, niesprzyjające warunki klimatyczne – choć ten ostatni czynnik wydaje się mieć najmniejsze znaczenie.

Ogółem najwięcej uchodźców (oraz innych osób objętych ochroną międzynarodową) pochodzi z Federacji Rosyjskiej (są to głównie represjonowani Czeczeni), Ukrainy, Syrii, Iraku, Armenii, Afganistanu, ale także Turkmenistanu Tadżykistanu, choć w przypadku tej ostatniej grupy status uchodźcy ze względu na brutalne prześladowania jest nadawany niewielu osobom w porównaniu z liczbą wnioskujących. W 2018 r. odmówiono wjazdu na teren Polski ponad 4 tys. Tadżyków. Warto przypomnieć, że po wojnie rosyjsko-gruzińskiej w roku 2008 wiele wniosków rozpatrzonych pozytywnie złożyli także obywatele Gruzji.

Nieliczne osoby, które uzyskały w Polsce status uchodźcy pochodzą również z Egiptu i Białorusi, a także Kirgistanu Libii. Pierwszą motywacją tych osób do ubiegania się o ochronę nie są czynniki ekonomiczne, ale toczące się w ich państwach konflikty zbrojne oraz represje polityczne, a także, w przypadku Czeczenek, przemoc domowa oraz groźba utraty dzieci w sytuacji opuszczenia rodziny męża.

W roku 2018 złożono 1 069 wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej. Status uchodźcy udzielono ponad stu osobom, w tym najwięcej – obywatelom Federacji Rosyjskiej (Czeczenom), Ukrainy, Syrii. Według danych Urzędu ds. Cudzoziemców status uchodźcy w 2017 r. przyznano 150 cudzoziemcom, w tym m.in. 17 Syryjczykom, 56 Ukraińcom, 14 obywatelom Federacji Rosyjskiej (Czeczenom) oraz 13 Irakijczykom. Ubiegało się o niego ponad 5 tys. osób. Inne formy ochrony objęły kolejne kilkaset osób (w sumie, łącznie ze statusem uchodźcy, Polska udzieliła różnych form ochrony 742 osobom, w tym 29 Syryjczykom i 21 Irakijczykom – choć wniosków było tu o połowę więcej). W 2016 r. status uchodźcy przyznano 108 osobom (40 Syryjczykom, 16 Ukraińcom, 10 obywatelom Federacji Rosyjskiej, 20 obywatelom Turkmenistanu oraz 6 Tadżykom). Wydano w sumie 567 decyzji o udzieleniu różnych form ochrony, w tym Afgańczykom, Irakijczykom i Syryjczykom. Zgodę na pobyt tolerowany, ochronę uzupełniającą lub zgodę na pobyt ze względów humanitarnych (najrzadziej) w okresie 2003-2016 uzyskało w Polsce ponad 160 Irakijczyków, 79 Syryjczyków oraz 71 Afgańczyków.

Nie wydaje się, by w najbliższych latach, oprócz obywateli FR oraz Ukrainy czy państw Azji Centralnej (Tadżykistan), nastąpił lawinowy wzrost osób ubiegających się o status uchodźcy czy inne formy ochrony międzynarodowej. Dotyczy to również osób z państw Bliskiego Wschodu, chyba że dojdzie tam do kolejnego nasilenia konfliktów zbrojnych. Ogółem tendencje napływu imigrantów ubiegających się o status uchodźcy lub inne formy ochrony międzynarodowej czy krajowej są trudne do prognozowania. Wynika to ze zmieniającej się wciąż intensywności konfliktów w państwach, z których głównie przybywają osoby poszukujące różnych form schronienia w Polsce.