Pokaż menu

1. EUROPA CZTERY LATA OD WYBUCHU KRYZYSU MIGRACYJNEGO

1.5. POZOSTAŁE EKONOMICZNE PRZYCZYNY NAPŁYWU IMIGRANTÓW

Wśród głównych regionów, z których pochodzi obecnie najwięcej imigrantów ekonomicznych do UE, należy wskazać:

  • państwa Afryki Subsaharyjskiej,
  • państwa Partnerstwa Wschodniego (Ukraina, Gruzja),
  • państwa azjatyckie.

Poniżej przedstawione zostały najważniejsze przyczyny ekonomiczne migracji z tych obszarów.

1.5.1. Imigracja do UE z państw Afryki

Po kryzysie migracyjnym ostatnich lat, państwa Unii Europejskiej odczuwają kolejną presję imigracyjną, tym razem o charakterze głównie zarobkowym. Spodziewana fala imigrantów przybędzie do UE z państw Afryki: Etiopii, Ghany, Kenii, Mali, Nigerii, Senegalu, Wybrzeża Kości Słoniowej. Już obecnie szacuje się, że od roku 2010 na obszar UE (a także Norwegii i Szwajcarii) przybyło ok. miliona osób z państw Afryki Subsaharyjskiej. Imigranci ekonomiczni pochodzą również z takich państw jak: Angola, Kamerun, Somalia, RPA i Demokratyczna Republika Konga.

Do najważniejszych ekonomicznych przyczyn migracji z państw Afryki należą:

  • brak możliwości zatrudnienia w kraju pochodzenia z powodu braku miejsc pracy,
  • brak kwalifikacji zawodowych wobec ofert zatrudnienia,
  • niskie płace, złe warunki pracy,
  • chęć podniesienia standardu życia własnego i rodzin pozostawionych w krajach rodzimych,
  • rosnące aspiracje, podsycane przez osoby, które już udały się na emigrację i uważają ten krok za właściwe posunięcie (ważna jest tu rola mediów społecznościowych) oraz przez osoby czerpiące profity z nielegalnej działalności przemytniczej,
  • chęć skorzystania ze spodziewanych świadczeń socjalnych w Unii Europejskiej, które są wyższe niż płace nawet w lepiej opłacanych sektorach wielu państw pochodzenia imigrantów.

Do innych przyczyn należą katastrofy naturalne (susze, powodzie, brak dostępu do wody pitnej) i konieczność przemieszczenia się w związku z poszukiwaniem źródeł utrzymania i zarobkowania. Zalicza się do nich także słaba kondycja zdrowotna wielu osób z powodu rosnącego od 2015 roku wskaźnika chronicznego niedożywienia (20 proc. ludności na kontynencie afrykańskim, czyli ok. 257 mln osób, z czego 80 proc. w regionie Afryki Subsaharyjskiej) lub odwodnienia i chorób eliminujących z rynku pracy (AIDS, gruźlica, inne choroby zakaźne).

Przyczyny, które określamy jako „ekonomiczne”, mają w rzeczywistości różne tło. Obok toczących się konfliktów, które w sposób oczywisty uszczuplają lub czynią zupełnie niemożliwym zarobkowanie poprzez postępujący proces dekonstrukcji lokalnych gospodarek (likwidacja miejsc pracy), odnajdujemy szereg innych czynników wpływających w sposób pośredni lub bezpośredni na decyzje o emigracji do państw wyżej rozwiniętych.

Wśród nich istotne miejsce zajmuje presja demograficzna w wielu państwach afrykańskich. Ok. 70 proc. ludności Afryki to osoby poniżej 30 roku życia. Według szacunków ONZ, liczba obywateli niektórych państw afrykańskich w ciągu najbliższych 30 lat (do roku 2050) ulegnie podwojeniu przy obecnym ogólnym wskaźniku dzietności 4,7 (choć w niektórych państwach osiąga on poziom nawet 8,00)[107]. Już obecnie palącym problemem jest znalezienie zatrudnienia (wśród ludzi młodych bezrobocie osiąga poziom nawet 50 proc.). Przykładem jest Kenia, gdzie corocznie na rynek pracy wchodzi ok. 1 mln ludzi w wieku produkcyjnym, przy ok. 200 tys. dostępnych nowych miejscach pracy. Ogółem w Afryce ok. 60 proc. siły roboczej stanowią ludzie młodzi, do 30 roku życia[108]. Tylko w państwach Afryki Subsaharyjskiej, skąd pochodzi duża liczba imigrantów do UE, do 2050 r. liczba ludności będzie wynosiła ok. 2,2 mld (większość z nich będzie najprawdopodobniej pochodziła z Nigerii), z czego znakomitą większość będą stanowili ludzie młodzi. Już obecnie ok. 300 mln osób w Afryce Subsaharyjskiej (SSA) jest w przedziale wiekowym 10-24 lat, a w roku 2050 ta liczba wzrośnie do ok. 560 mln ludzi.

Ogółem pracy poszukuje obecnie w państwach afrykańskich ok. 75 mln osób w wieku 15-24 lat. Według różnych szacunków, tylko w Kenii od 2 do 10 mln osób w wieku 15-34 lat pozostaje trwale bezrobotnymi. Migrują oni z regionów wiejskich (często dotkniętych katastrofami naturalnymi) do obszarów zurbanizowanych, gdzie tworzą się slumsy, z których młodzi ludzie chcą się wydostać właśnie poprzez emigrację do wysokorozwiniętych państw zachodnich. Tworzenie się slumsów (w których koczują również często obywatele państw sąsiednich – uchodźcy z obszarów konfliktów) dodatkowo sprzyja wzrostowi przestępczości, co także motywuje osoby pragnące chronić swoją rodzinę do wyjazdu poza kontynent.

Oprócz braku odpowiedniej liczby miejsc pracy (wdrażane programy zatrudnienia dla młodzieży w wielu państwach Afryki są niewystarczające), problemem jest również brak odpowiednich kompetencji osób wchodzących na rynek pracy (głównie ze względu na niską jakość edukacji) i brak dostosowania do zmian, jakie niesie czwarta rewolucja przemysłowa (konieczność podnoszenia kwalifikacji do prac w sektorach wymagających wyższych lub wysokich kwalifikacji). Jak podaje Raport World Economic Forum („Future of Jobs”) z 2016 r., szacunkowo 4. rewolucja przemysłowa może przynieść utratę nawet 5 mln miejsc pracy w gospodarkach rozwijających się, w tym w wielu państwach kontynentu afrykańskiego[109].

W państwach Afryki rosną także nierówności społeczne. Na przykład w Republice Południowej Afryki (druga pod względem wielkości gospodarka na kontynencie afrykańskim oraz światowy „lider”, jeśli chodzi o dysproporcje w zarobkach) tylko 20 proc. populacji odpowiada za ponad 60 proc. konsumpcji. Bezrobocie wśród młodych osiąga tam poziom 50 proc. Ogółem wśród 19 państw, w których zanotowano największe nierówności w poziomie osiąganego dochodu, 10 pochodzi z Afryki[110]. Rodzi to zrozumiałe resentymenty wśród najgorzej sytuowanych i motywuje do podjęcia decyzji o emigracji. W wielu państwach przyczyną nierówności jest ogromna skala korupcji władz odpowiadających za redystrybucję dochodów. W takiej sytuacji wiele osób decyduje się na emigrację zarobkową, która stanowi jedyny sposób utrzymania, najczęściej licznej, rodziny. Szacuje się, że rocznie ok. 70 mld dolarów (ok. 3 proc. PKB Afryki) zasila w formie międzynarodowych przepływów finansowych Afrykańczyków, którzy pozostali w swoich państwach.

Istotnym paradoksem imigracji z państw Afryki jest to, że wiele z nich notowało w ostatnim okresie znaczący wzrost gospodarczy. Wśród najszybciej rozwijających się gospodarek świata, 6 państw pochodzi właśnie z Afryki. Należy do nich np. Etiopia ze wzrostem ok. 8,2 proc. w 2018 r., głównie dzięki inwestycjom w produkcję i infrastrukturę. Także Ghana odnotowuje w ostatnich latach dość wysoki wzrost gospodarczy i jest nawet uznawana za czołową gospodarkę Afryki Zachodniej. Dobre wyniki gospodarcze, relatywnie stabilny wzrost oraz rosnące możliwości rozwojowe widać również w Nigerii (jest nawet zaliczona do grupy 11 państw o istotnym potencjale rozwojowym – Global Growth Generating Countries – 3G). Analitycy wskazują jednak, że w wielu przypadkach wzrost bazuje na rosnących cenach surowców, co nie generuje zasadniczo wielu nowych miejsc pracy, zwłaszcza w sektorach spoza obrotu surowcami. Co interesujące, w indeksie Doing Business 2019 wskazano, że poprawia się możliwość rozwoju biznesu w krajach SSA, które wdrożyły rekordową w skali świata liczbę istotnych reform i zlikwidowały w ostatnich latach wiele barier dla przedsiębiorców. W pierwszej 30. państw, które oferują najlepsze warunki dla przedsiębiorców, znalazła się jednakże tylko Rwanda. Gospodarki afrykańskie wciąż tracą z powodu istotnych braków infrastrukturalnych (transport, elektryczność) oraz problemów w zarządzaniu (korupcja, niejasność przepisów prawnych etc.). Według danych African Development Bank, na inwestycje infrastrukturalne w państwach afrykańskich potrzeba ok. 170 mld dolarów rocznie.

Istotną gałęzią gospodarki wielu państw afrykańskich jest również sektor usług. Wahania koniunktury w tym sektorze również przyczyniają się do spadku dochodów osób w nim zatrudnionych. Jak podaje portal goafrica.gov.pl, w 2014 r. np. Kenia odnotowała znaczny spadek przychodów z turystyki: około 10 proc. w porównaniu z 2012 rokiem i 5 proc. wobec 2013 roku. Spadek ten był spowodowany atakami terrorystycznymi w Mombasie i Nairobi, w wyniku których ucierpiał sektor turystyczny (hotele, biura podróży). Podobna sytuacja miała miejsce w niektórych państwach Afryki Północnej (Egipt, Tunezja), gdzie konflikty wewnętrzne oraz zamachy terrorystyczne spowodowały na długi okres zanik branży turystycznej. Brak stabilizacji i konflikty powodują, że państwa afrykańskie tracą możliwości dochodu poprzez niechęć inwestorów do tworzenia tam przedsiębiorstw. W trudnej sytuacji bezpieczeństwa, na inwestycje decydują się przede wszystkim państwa, które nie liczą się z zagrożeniami lub są w stanie je ograniczać poprzez ścisłe związki z administracją państwową lub władzami lokalnymi, wśród których niekwestionowanym liderem są Chiny. Ich działalność biznesowa w Afryce nie prowadzi jednak do powiększenia dochodów Afrykańczyków. Przeciwnie, masowy skup ziemi rolnej przez duże korporacje (także z Brazylii) i przymusowe wysiedlanie rolników na tereny mniej żyzne powoduje wpędzanie w ubóstwo całych rzesz ludzi.

Problemem bezrobocia i nierówności w dochodach nie zostanie w najbliższych czasach rozwiązany także ze względu na fakt, iż wiele państw Afryki konkuruje na rynkach globalnych w przyciąganiu inwestycji głównie dzięki niskim kosztom pracy, co oznacza niskie płace dla robotników i ich rosnące niezadowolenie. Rekordowo niskie poziomy płacy minimalnej odnotowuje się w Burundi i Ugandzie (odpowiednio 6$ i 7$ miesięcznie)[111]. W szeregu państw Afryki wciąż odnotowuje się wiele przypadków skrajnego ubóstwa (Nigeria).

Kolejnym czynnikiem warunkującym imigrację są zmiany klimatyczne. Warunki bytowe w wielu państwach Afryki pogarszają się. Według szacunków ONZ, liczba osób niedożywionych zwiększyła się od 2015 do 2019 roku o 35 mln osób. Ogółem szacuje się, że 1/5 populacji Afryki pozostaje niedożywiona (ok. 257 mln osób), w szczególności w państwach Afryki Zachodniej oraz Środkowej[112]. Wśród powodów takiego stanu rzeczy wymienia się, oprócz innych przyczyn, postępujące zmiany klimatyczne. Podwyższenie temperatury na Ziemi o 5°C już przyczynia się do postępującego pustynnienia ogromnych obszarów Afryki i spadku produkcji rolnej o 25-50 proc. w SSA[113]. Szacuje się, że z powodu zmian klimatycznych do roku 2050 ponad 70 mln ludzi będzie miało problem z zapewnieniem sobie odpowiedniej ilości pożywienia, z czego połowa w regionie SSA. Prowadzi to do znacznego uszczuplenia możliwości zarobkowania w rolnictwie i z pewnością napędzi kolejne fale migracyjne, nie tylko do innych regionów Afryki, ale także do Europy. Można spodziewać się również wybuchu nowych konfliktów o dostęp do ziemi rolnej oraz wody. Już w 2014 r. ok. 400 mln osób na kontynencie afrykańskim nie miało dostępu do wody pitnej, choć nie jest to wynikiem braku jej zasobów, ale braku odpowiedniej infrastruktury. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, prawie połowa mieszkańców Afryki jest dotknięta problemem niedostatku wody pitnej. Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych ustalił w zeszłym roku, że tylko osiem spośród 53 krajów Afryki zdoła zrealizować do połowy 2015 roku wyznaczone przez ONZ tzw. cele milenijne dotyczące dostępu do wody oczyszczonej (Algieria, Tunezja, Libia, Botswana, Angola, RPA i Egipt). Na problem niedożywienia (i odwodnienia) nakłada się wciąż słaby poziom opieki zdrowotnej, choć należy odnotować, że średnia długość życia w państwach Afryki wzrosła do ok. 60 lat.

1.5.2. Przyczyny imigracji do UE z państw Partnerstwa Wschodniego

Istotną liczbę imigrantów do UE z przyczyn ekonomicznych stanowią obywatele państw Partnerstwa Wschodniego. Ciekawym przykładem są Gruzja i Armenia, z których emigruje do UE liczne grono osób, a także Białoruś i Rosja, z której do Polski (obok Ukrainy, która dominuje w statystykach imigracyjnych) przybywa coraz więcej osób. Zazwyczaj są to osoby wykwalifikowane, które wypełniają luki na polskim rynku pracy.

Jeśli chodzi o ekonomiczne przyczyny imigracji (motyw dominujący wśród państw Partnerstwa Wschodniego), dobrze pokazuje je przykład Gruzji. Mimo dość stabilnego i konsekwentnego wzrostu gospodarczego w tym kraju, wprowadzonych reform, napływu zagranicznych inwestycji, nadal brakuje perspektyw rozwojowych dla ludzi z wyższymi kwalifikacjami zawodowymi, a także dominuje niepewność zatrudnienia (szczególnie w administracji, która przechodzi okresowe „czystki”, co powoduje powrót wielu ludzi na wieś, do gospodarstw rolnych lub emigrację). Bezrobocie i ukryte bezrobocie to wciąż problemy, z którymi borykają się przede wszystkim ludzie młodzi. Ponad 50 proc. osób wciąż pracuje w rolnictwie, choć dochody z tego sektora do PKB wnoszą jedynie 10 proc. jego wartości[114]. Co znaczące, w Gruzji aż 38 proc. wśród bezrobotnych stanowią osoby o bardzo wysokich kwalifikacjach, a 17 proc. osoby o kwalifikacjach typu „medium-level specialist”. Wśród bezrobotnych największą grupę stanowią ludzie młodzi. Główną przyczynę emigracji stanowi zatem brak perspektyw znalezienia pracy zgodnej z kwalifikacjami. Zachętą do emigrowania jest podpisane z UE porozumienie o ruchu bezwizowym oraz ułatwione procedury zatrudniania.

Co więcej, zgodnie z danymi UNICEF z 2017 r., ponad 20 proc. Gruzinów (17 proc. emerytów i ponad 27 proc. dzieci) żyje poniżej progu ubóstwa (2,5$ dziennie). 5 proc. społeczeństwa żyje w skrajnej biedzie (1,25$ dziennie). Wskaźniki te w ostatnich latach rosną. Na dodatek pogłębiają się nierówności społeczne w sferze dochodów. Według wskaźnika Giniego, w Gruzji mamy do czynienia z największymi nierównościami w Europie Wschodniej (wskaźnik wyższy niż w pozostałych państwach Kaukazu Południowego).

1.5.3. Przyczyny migracji do UE z Azji

Poza Afryką i krajami Partnerstwa Wschodniego liczną grupę imigrantów do Unii Europejskiej stanowią Azjaci, choć historycznie państwa europejskie nie stanowiły tradycyjnego kierunku emigracji. W 2010 r. imigranci z Azji stanowili zaledwie 13 proc. ogółu całej populacji imigrantów, choć w ostatnich latach proporcje te zwiększyły się nawet do ¼ w państwach takich jak Finlandia, Szwecja, Dania czy Republika Czeska. Obecnie wśród migrantów są zarówno wysoko kwalifikowani specjaliści (głównie z Indii, Filipin i Korei Południowej), jak i osoby bez kwalifikacji zawodowych (Wietnamczycy, Pakistańczycy). Co interesujące, wśród państw UE Polska i Irlandia przyciąga najwięcej wysoko kwalifikowanych imigrantów z państw azjatyckich. Wiele osób przyjeżdża także do państw UE w celach edukacyjnych.

Naturalnie, do UE migrują przede wszystkim obywatele dawnych kolonii (Indie, Pakistan, Indonezja, Wietnam) oraz obywatele państw azjatyckich ogarniętych wojną i niedających żadnych perspektyw natury ekonomicznej (Afganistan). Szczególne znaczenie ma tu znajomość języka oraz więzy rodzinne (dominują wśród Pakistańczyków i Wietnamczyków), choć w chwili obecnej te czynniki przestają już mieć dominujące znaczenie. Na przykład obywatele Chin czy Korei Południowej przyjeżdżają do państw UE w dużej mierze w celach edukacyjnych.

Tradycyjne wzorce migracyjne oraz aktywności zawodowe, w jakie angażują się migranci, ulegają zatem zasadniczym zmianom. Przekonanie, że imigranci z państw azjatyckich będą angażować się tradycyjnie w sektory usług (prowadzenie barów, restauracji, pralni, drobny i hurtowy handel) powinno ulec zmianie. Coraz więcej osób z wyższym wykształceniem i wysoko kwalifikowanych specjalistów jest zatrudnianych przez duże korporacje (także z Azji) na wysokich stanowiskach menadżerskich.

Po kolejnych rozszerzeniach UE, także „nowi członkowie” stają się coraz atrakcyjniejszym kierunkiem imigracji z państw azjatyckich. Kierunkami migracji z Azji są: Francja, Wielka Brytania (Azjaci stanowią tu najliczniejszą grupę imigrantów spoza UE) czy Królestwo Niderlandów, choć w ostatnich latach także inne państwa UE, takie jak np. Polska, również przyciągają coraz więcej migracji z tych państw. Poza tym, Włochy przyciągają najwięcej imigrantów z Filipin oraz z Chin, Szwecja – z Pakistanu, Niemcy – z Korei Południowej i z Wietnamu (wielu Wietnamczyków zamieszkuje obecnie także w Republice Czeskiej i w Polsce).

Nieustająco największym wyzwaniem dla państw UE będzie integracja społeczna i kulturowa imigrantów z państw azjatyckich, w szczególności tych, którzy nie władają językiem państw, w których się osiedlają, jak również dbałość o to, by charakter ich działalności biznesowej opierał się na standardach wypracowanych w państwach UE. Nie jest tajemnicą, że wiele aktywności, np. w diasporze chińskiej, opiera się na pracy niewolniczej, którą jednakże trudno zweryfikować, biorąc pod uwagę brak współpracy samych zainteresowanych z odpowiednimi organami kontrolnymi. Poza tym imigranci z tych państw wykazują tendencję do budowania swoistych „państw w państwie” z własnymi instytucjami finansowymi, a nawet wymiarem sprawiedliwości.

Kolejnym narastającym problemem jest szpiegostwo ekonomiczne i narastające obiekcje państw takich jak Stany Zjednoczone, ale i niektóre państwa UE, co do swobody zatrudniania oraz dostępu do edukacji obywateli niektórych państw azjatyckich, a Chin w szczególności.

[107] Jeśli nie poddano inaczej, dane za: World Population Prospects 2019, Department of Economic and Social Affairs of the UN Secretariat, https://population.un.org/wpp/Download/Standard/Population/ [dostęp: 12.04.2019].

[108]Dane za: Population Reference Bureau, https://www.prb.org/ [dostęp: 12.04.2019].

[109] The Future of Jobs. Employment, Skills and Workforce Strategy for the Fourth Industrial Revolution, World Economic Forum, 2016, https://www.weforum.org/reports/the-future-of-jobs/ [dostęp: 12.04.2019].

[110] Więcej szczegółów zob. Income Inequality Trends in sub-Saharan Africa Divergence, Determinants and Consequences Overview, UNDP, 2017.

[111] What do minimum wages look like in sub-Saharan Africa?, World Economic Forum, https://www.weforum.org/agenda/2015/10/what-do-minimum-wages-look-like-in-sub-saharan-africa/ [dostęp: 12.04.2019].

[112] Dane za: Africa Regional Overview of Food Security and Nutrition. Addressing the Threat from Climate Variability and Extremes for Food Security and Nutrition, FAO 2018, https://reliefweb.int/sites/reliefweb.int/files/resources/ca2710en.pdf [dostęp: 12.04.2019].

[113] Zob. tamże, s. ix.

[114] Zob. B. Górka-Winter, K. Kakachia, B. Lebanidze, Georgia Country Paper, EU-Listco, PISM, 2019.