Pokaż menu

1. EUROPA CZTERY LATA OD WYBUCHU KRYZYSU MIGRACYJNEGO

1.3. STUDIA PRZYPADKU. KONSEKWENCJE DLA WYBRANYCH PAŃSTW EUROPY

1.3.1. Studium przypadku: Holandia

Podstawowe liczby

Królestwo Niderlandów (szacunkowa liczba wszystkich mieszkańców: 17 181 084, z dn. 07.04.2019 według Centraal Bureau voor de Statistiek – CBS)[27] jest krajem cechującym się, w odniesieniu do pozostałych członków Unii Europejskiej, największą zmiennością polityk skierowanych wobec imigrantów (również uchodźców). Niezależnie od tego, że Holandia była postrzegana już w 1967 roku jako kraj przeludniony[28], nieprzerwanie docierały do niej kolejne fale imigrantów oraz uchodźców. Obecnie (dane na rok 2018), według holenderskiego CBS, liczba imigrantów zasiedlających Holandię wynosi 3 971 859[29]. Wśród nich największe diaspory stanowią imigranci niezachodni, tj. 2 242 843; zachodnich zaś jest 1 729 016[30]. Do pięciu największych diaspor niezmiennie od lat należą: turecka (2,35 proc.), marokańska (2,31 proc.), indonezyjska (2,10 proc.), niemiecka (2,06 proc.) oraz surinamska (2,05 proc.). Zmiany natomiast odnotowuje się w przypadku „nowej” imigracji, tj. polskiej (por.: w 2015 r.– 0,82 proc.; w 2018 r. – 1,01 proc.) oraz syryjskiej (por.: w 2015 r. – 0,13 proc.; w 2018 r. 0,53 proc.). Liczba obu z tych grup w ostatnich latach wzrosła zarówno w ujęciu bezwzględnym, jak i względnym[31].

CBS, cyklicznie przedstawiające prognozy związane ze wzrostem populacji mieszkańców Holandii, wskazuje w nadchodzących latach na wzrost liczby obywateli o korzeniach imigranckich i odwrotną tendencję: zmniejszającą się liczbę rdzennych Holendrów. Warto zauważyć, że kwestię tego ostatniego określenia podnoszą naukowcy Leo i Jan Lucassen, którzy twierdzą, że jest ono bardzo mylące, bowiem – de facto – odnosi się do tych mieszkańców Holandii, których przodkowie zawsze zamieszkiwali Niderlandy, a tych jest prawdopodobnie 2 proc., tj. około 340 000 osób. Pozostałe 98 proc. Holendrów ma (również) zagranicznych przodków[32]. Co istotne, termin „rdzenny” (nid. autochtoon), jeszcze do niedawna  często używany w Holandii w celu wskazania różnicy odnośnie do mniejszości etnicznych (nid. allochtoon/allochtonen), dziś zastępowany jest nową formą zdefiniowaną przez Centralne Biuro Statystyczne. Według CBS, mieszkaniec Holandii o pochodzeniu migracyjnym to osoba, której przynajmniej jeden rodzic urodził się za granicą; zaś o „pochodzeniu holenderskim”, to ten, którego dwoje rodziców urodziło się w Holandii (nie biorąc pod uwagę ich pochodzenia migracyjnego)[33]. Zgodnie z tak przyjętą definicją, wskazując dane CBS, około 23,1 proc. populacji Holendrów (na dzień 1 stycznia 2018 r.) ma pochodzenie migracyjne, zaś 76,9 proc. reprezentuje pochodzenie holenderskie[34]. Według ostatniej prognozy CBS (obejmującej lata 2018-2060)[35], ogólna liczba obywateli holenderskiego pochodzenia zmniejszy się z 13,2 mln (dane z końca 2018 r.) do 12,1 mln w 2060 roku. Szacuje się, że odsetek mieszkańców o pochodzeniu migracyjnym wzrośnie z 4,1 mln (2018) do 6,5 mln w 2060 roku. Inaczej niż odsetek mieszkańców z tłem imigranckim, który wzrośnie do 35 proc. w 2060 roku, czyli stanowić oni będą 1/3 wszystkich obywateli Holandii. Prognoza przewiduje również, że podobnie jak obecnie, jedna połowa populacji o pochodzeniu imigranckim urodzi się za granicą (pierwsza generacja), druga zaś połowa w Holandii (druga generacja). Aktualnie 56 proc. osób ze środowisk imigranckich ma pochodzenie niezachodnie. Zakłada się, że udział tej populacji w 2060 roku wzrośnie do około 60 proc.[36]

W nadchodzących dziesięcioleciach liczba ludności Holandii będzie rosła jedynie w wyniku migracji, a liczba mieszkańców o pochodzeniu holenderskim zmniejszy się. Obecnie ponad połowa osób ze środowisk imigranckich urodziła się w Holandii, a sytuacja ta, według przewidywań Centraal Bureau voor de Statistiek, będzie miała miejsce również w przyszłości[37].

Rys historyczny

Holandia do 1945 r. stanowiła czasowe miejsce pracy dla wielu, najczęściej europejskich, imigrantów, którzy prędzej czy później decydowali się na opuszczenie jej granic i powrót do kraju pochodzenia lub skutecznie asymilowali się ze społeczeństwem holenderskim[38]. Po 1945  roku  imigranci,  tym  razem  spoza  europejskiego  kręgu  kulturowego  (np. Indonezyjczycy przybyli po uzyskaniu przez Indonezję niepodległości w 1949 r. czy pracownicy-gastarbeiterzy rekrutowani z rejonu Morza Śródziemnego – Turcy, Marokańczycy, Tunezyjczycy, Włosi, Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy, Jugosłowianie), traktowali już Holandię w kategoriach kraju docelowego, o czym świadczą w latach 70. oraz 80. ich udane starania w celu sprowadzenia do kraju członków swoich rodzin[39].

Inną grupę przybyszy, tym razem o charakterze postkolonialnym, stanowili Surinamczycy, którzy osiedlali się w Holandii jeszcze przed uzyskaniem przez Surinam niepodległości (1975), tj. od 1973 do 1980 roku. Szacunkowo przyjmuje się, że Holandię w tym okresie zasiedliła prawie połowa obywateli pochodzących z Surinamu. Podobnie czynną migracyjnie grupą byli Antylianie (mieszkańcy Antyli Holenderskich i Aruby), których aktywność na tym polu była widoczna zwłaszcza w latach 1987-1991[40].

Lata 50. XX wieku wskazywane są jako okres rozpoczynający – trwający do dziś – exodus różnych grup mniejszościowych (etnicznych, religijnych i kulturowych) do Królestwa Niderlandów, które dopiero w 2001 roku zyskało miano kraju imigracyjnego[41]. W latach 70. XX wieku Holandia w ramach prowadzonej polityki wobec przybyszy aktywnie wspierała zarówno imigrantów ekonomicznych (dodatkowo umożliwiając im łączenie się z rodzinami), jak i uchodźców ubiegających się o azyl. Gwałtowny wzrost tej ostatniej grupy miał miejsce w 80. oraz 90. latach XX wieku. Wówczas to liczba osób poszukujących schronienia w Królestwie wzrosła z 1330 (1980 r.) do 21 210 (1990 r.). Granice Holandii zostały otwarte dla tysięcy osób ubiegających się o pobyt czasowy bądź stały.

W latach 1983-1993 o azyl w Holandii ubiegali się uchodźcy reprezentujący ponad pięćdziesiąt różnych narodowości. Jedna trzecia z nich pochodziła z Afryki (Somalijczycy), jedna czwarta z Bliskiego Wschodu (Turcy i Irańczycy) oraz jedna czwarta z Europy Wschodniej (głównie z byłej Jugosławii), reszta – z pozostałych części świata. Faktem jest, że nie wszystkie wnioski o azyl były rozpatrywane pozytywnie, jednak decyzja negatywna nie zawsze pociągała za sobą opuszczenie Holandii przez daną osobę czy wydalenie jej poza granice kraju. W praktyce bowiem część wnioskodawców pozostawała w Holandii ze względu na odmowę przyjęcia ich przez kraj macierzysty lub niski dla policji priorytet w kwestii deportacji takich osób-zostawały one zatem w kraju nielegalnie.

Liczba uchodźców starających o azyl w Holandii rosła lawinowo: w latach 1980-1984 było to 11 000 osób, w okresie 1985-1989 już 46 000, w latach 1990-1994 ok. 150 000 osób starało się pozostać w Holandii, z których – co istotne – ponad 50 tys. przybyło w samym tylko 1994 roku. Na koniec roku 1999 liczba uchodźców w Holandii wynosiła według danych ONZ 138 646 osób. Azylu udzielono m.in. ok. 40 tys. imigrantom z Afganistanu, do największych grup należeli też uchodźcy z Angoli, Armenii, Azerbejdżanu, Iraku oraz Somalii[42]. Po 2001 roku, na skutek tragicznych wydarzeń związanych z zamachem na World Trade Center, ale również i w samej Holandii, zaczęto ograniczać uchodźcom oraz azylantom prawa związane z możliwością osiedlenia się w tym kraju, co praktycznie doprowadziło do zmniejszenia się liczby pozytywnie rozpatrywanych wniosków o azyl[43]. Sytuacja ta trwała do 2014 roku, tj. do czasu nasilenia się emigracji z Syrii, Afganistanu oraz Erytrei.

W latach 2014-2015 liczba wniosków o azyl skierowanych do holenderskich władz wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do lat poprzednich, stawiając tym samym Holandię w czołówce krajów europejskich, cieszących się największym zainteresowaniem ze strony uchodźców. W 2014 roku liczba wnioskujących o azyl wynosiła 29 890, zaś w 2015 roku podwoiła się i osiągnęła 59 100[44]. Zdecydowaną większość ubiegających się w tym czasie o możliwość pobytu w Holandii stanowili mężczyźni (ok. 70 proc.), z tego 20 proc. – osoby niepełnoletnie.

Do grupy przybyłych dołączyła w międzyczasie kolejna fala, spośród której – tym razem – większość stanowiły kobiety (ok. 60 proc.)[45]. Od stycznia 2013 do października 2016 r. zgodę na pozostanie w Holandii uzyskali przede wszystkim uchodźcy z Syrii (42 proc.) oraz Erytrei (21 proc.). Zaraz po nich uplasowali się tzw. bezpaństwowcy (11 proc.), reprezentowani głównie przez Palestyńczyków zamieszkujących obozy dla uchodźców syryjskich[46].

W okresie od 1 czerwca 2016 roku do 30 czerwca 2017 roku liczba wszystkich uchodźców ubiegających się o azyl wynosiła 36 730, z czego aplikujących po raz pierwszy było 16 849, po raz drugi 1 894, dołączających do swoich rodzin 17 987, zaś małoletnich bez opieki – 1 690. Wśród wnioskujących po raz pierwszy przeważali Syryjczycy (40 proc.), następnie Erytrejczycy (9 proc.), Marokańczycy (5 proc.), Algierczycy (4 proc.), pozostali (36 proc.) oraz bezpaństwowcy (6 proc.); po raz drugi, Afgańczycy (24 proc.), Irakijczycy (10 proc.), Irańczycy (7 proc.), Ormianie (4 proc.), Somalijczycy (4 proc.) oraz pozostali stanowiący 51 proc. Starający się o azyl członkowie rodzin, którzy dołączyli do swoich bliskich, to głównie osoby przybyłe z Syrii (71 proc.) oraz Erytrei (11 proc.). Jedenaście procent stanowią również Irakijczycy, a następnie bezpaństwowcy (11 proc.), pozostałe grupy narodowościowe (4 proc.) oraz osoby niezidentyfikowane etnicznie (2 proc.). Należy jeszcze zwrócić uwagę na osoby małoletnie, pozostające bez opieki, z których największą liczbę stanowią Erytrejczycy (55 proc.), a pozostali to Syryjczycy (7 proc.), Marokańczycy (5 proc.), Algierczycy (4 proc.), Afgańczycy (4 proc.) oraz inni, stanowiący łącznie 25 proc. wszystkich małoletnich przybyłych do Holandii[47].

Utrzymujący się trend ubiegania się przez uchodźców o możliwość pozostania w Holandii widoczny jest w 2018 roku. Świadczą o tym dane CBS, wskazujące na wzrost o ponad jedną czwartą (20 510 aplikujących) starających się o azyl w tym roku i, co istotne, składających wniosek po raz pierwszy[48]. W stosunku do 2017 roku (16 145 osób) jest to wyraźna tendencja wzrostowa, jednak nieporównywalna do rekordowego roku 2015, kiedy Holandia otrzymała 43 000 pierwszych wniosków[49]. Zmienia się natomiast częściowo profil wnioskujących. Od 2016 r. ubiegający się o azyl są przedstawicielami takich krajów, jak Jemen czy Mołdawia. Fakt ten tłumaczy trwająca wojna w Jemenie oraz brak stabilizacji politycznej (kwestia Naddniestrza) w Mołdawii. Uderzający jest również ciągły wzrost liczby osób przybywających z Turcji. Od czasu nieudanego zamachu stanu w lipcu 2016 r., coraz więcej mieszkańców tego kraju prosi o azyl w Holandii. Rośnie również liczba uchodźców przybywających z Nigerii oraz Iranu. Uległa zwiększeniu, chociaż nieznacznie, w stosunku do 2017 roku liczba Albańczyków. Dość stabilną natomiast grupę reprezentują ubiegające się o azyl osoby pochodzące z Syrii. Zaś składających wnioski z Iraku oraz Erytrei jest w 2018 roku mniej niż w latach poprzednich (2016, 2017)[50].

Zgodnie z prognozą CBS (2017) w nadchodzących dziesięcioleciach populacja holenderska będzie nadal rosła, prawdopodobnie osiągając w roku 2060 ponad 18,4 mln wszystkich mieszkańców. Oczekuje się, że już w 2031 r. będzie ona wynosiła 18 milionów. W przyszłości, zgodnie z przewidywaniami, Holandię będzie zamieszkiwało więcej osób starszych i więcej osób ze środowisk migracyjnych. Liczba ludności rośnie, ponieważ do Holandii przybywa więcej imigrantów, niż ją opuszcza, a także z powodu wydłużającej się średniej długości życia. W ciągu najbliższych kilku lat według CBS urodzi się w Holandii więcej dzieci, ale – co jest podkreślane – nie wystarczy to do zrównoważenia coraz większej z drugiej strony liczby zgonów[51].

Polityka migracyjna

W literaturze przedmiotu nierzadko podkreślana jest niefrasobliwość holenderskich elit rządzących w odniesieniu do prowadzonej przez nie polityki wobec imigrantów[52]. Krytyczny niejednokrotnie, chwilami ostry w swej wymowie, język reprezentowany przez niektóre gremia polityczne, naukowe, a także publicystyczne pozwala sądzić, że zmiany w zakresie polityki imigracyjnej w tym kraju, następujące mniej więcej co dekadę, nie ewoluują w kierunku, który satysfakcjonowałby wszystkich. Wiele lat holenderska „polityka bez polityki” w zakresie regulacji statusu przybyszów opierała się na strategii zakładającej tymczasowość ich pobytu, co dotyczyło zwłaszcza 60. i 70. lat XX w. Brak konkretnej i dobrze przemyślanej polityki wobec mniejszości etnicznych poskutkował pogłębiającą się ich izolacją, a w efekcie brakiem chęci zintegrowania się ze społeczeństwem holenderskim[53]. Dodatkowo, promowana przez decydentów zbyt liberalna strategia wobec przybyszy doprowadziła do wysokiego bezrobocia w tej grupie oraz niskiego poziomu wykształcenia[54].

Zmiany wprowadzone w latach 1980, 1981 oraz 1983 (w ramach tzw. „Polityki Mniejszościowej”), które miały poprawić byt imigrantom, okazały się niewystarczające[55]. Mimo że działania ówczesnego rządu w sposób istotny zmodyfikowały poprzednią politykę wobec przybyszów, nie dokonały jednak spektakularnych zmian, dały natomiast początek nowym rozwiązaniom. Polityka lat 90. XX wieku, choć różniąca się od poprzedniej (imigranci uznani zostali za stałą część holenderskiego społeczeństwa)[56], w dużym stopniu miała podobny, również pomocowy charakter. Jednym z przykładów może być rozpoczęcie finansowania nauki języków mniejszości etnicznych (tureckiego oraz arabskiego) z budżetu państwa, co w efekcie paradoksalnie doprowadziło do zaniedbań w obszarze znajomości języka niderlandzkiego przez imigrantów[57]. Zdecydowanie jednak zupełnie nowym w tym czasie elementem, wprowadzonym do debaty politycznej, stał się wątek islamski. Silny głos ze strony opozycji, burzący dotychczasowy porządek, rozpoczął nowy rozdział w holenderskiej debacie o imigrantach, zwłaszcza tych o korzeniach muzułmańskich. Frits Bolkestein, repezentujący Partię Ludową na Rzecz Wolności i Demokracji (Volkspartij voor Vrijheid en Democratie, VVD), użył mocnych słów w stosunku do zasiedlającej kraj mniejszości muzułmańskiej. Twierdził, że to właśnie religia islamska stanowi zagrożenie dla liberalnej demokracji i jest przeszkodą w integracji imigrantów[58] W ostrym tonie wypowiadali się również niektórzy naukowcy (m.in. Jan Rath), nazywając imigrantów muzułmańskich „przybyszami niezdolnymi do integracji”[59]. Polityczna poprawność zastąpiona została wkrótce nowym typem dyskursu, określanym przez Baukje Prins „Nowym Realizmem”[60].

Polityka imigracyjna na początku XXI w. charakteryzuje się zmianą wektora z kierunku integracyjnego na asymilacyjny wobec mniejszości etnicznych zamieszkujących Holandię. Przykładami są opublikowany w 2000 roku esej Paula Scheffera „Wielokulturowy dramat” (nid. Het multiculturele drama)[61] oraz wypowiedź Hana Entzingera, który wskazywał, że „milcząca większość jest zmęczona wielokulturowością” („stille meerderheid vermoeid door multiculturalisme”)[62]. Przywołując dyskurs tamtych lat, warto wymienić cztery najważniejsze jego elementy poruszane wówczas w debatach, tj. klęskę integracji oraz polityki imigracyjnej kraju; zagrożenie dla demokracji ze strony islamu, zwłaszcza jego fundamentalistycznego odłamu; oskarżenie elit politycznych (również środowiska naukowego)[63] o przyczynienie się do klęski integracji poprzez ukrywanie rzeczywistych problemów za maską poprawności politycznej oraz wskazanie wspólnej ofiary tej polityki- społeczeństwa holenderskiego (tj. holenderskiego wyborcy). Wymienione wątpliwości są powtarzane również dzisiaj w niezmienionej formie jako szereg zarzutów w stosunku do lat minionych, jak również obecnej sytuacji związanej z kryzysem Mimo upływu czasu wydają się one wciąż aktualne i zarazem budzące niepokój.

Konsekwencją wydarzeń ostatnich lat oraz kierunku polityki wobec imigrantów (zwłaszcza uchodźców) jest utrata zaufania do państwa, zarówno ze strony „rdzennych” Holendrów, jak i mieszkańców o korzeniach imigranckich. Taki stan rzeczy generuje frustracje z jednej i z drugiej strony. Sytuacja związana z kryzysem migracyjnym wydaje się jeszcze tylko zwiększać przepaść w społeczeństwie, które podzieliło się na tych otwartych i wciąż tolerancyjnych względem przybyszy oraz na tych, którzy głośno mówią o swoich obawach, manifestując brak zgody na – ich zdaniem – łamanie wartości demokratycznych przez „starych” imigrantów oraz nową falę uchodźców masowo napływających do kraju.

Politykę wobec cudzoziemców zamieszkujących Holandię tworzono w oparciu o ideę tolerancji. Ostatnie lata pokazały jednak, że polityka ta ulega systematycznym zmianom, stając się tym samym jedną z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Zmianie uległo również nastawienie holenderskiego społeczeństwa. Obok tolerancji i akceptacji dla wielokulturowości coraz częściej widoczne są przejawy nietolerancji, a nawet dyskryminacji przedstawicieli mniejszości etnicznych i narodowych[64]. Z ankiety przeprowadzonej przez Ipsos wynika, że ponad połowa Holendrów (55 proc.) uważa, że liczba imigrantów zamieszkujących Niderlandy jest za wysoka. Inne badania wskazują przy tym, że przedstawiciele środowisk mniejszościowych są bardziej dyskryminowani dzisiaj, niż miało to miejsce dwadzieścia lat temu[65]. Warto zauważyć, że kwestia dyskryminacji jest postrzegana w społeczeństwie holenderskim jako poważny problem, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę ostatnich kilka lat. Za sprawcę takiej sytuacji nierzadko uznawany jest Geert Wilders, lider antyimigracyjnej partii PVV (Partia dla Wolności, nid. Partij Voor de Vrijheid), głoszący hasła godzące w mniejszości etniczne. Wydaje się jednak, że byłoby zbyt dużym uproszczeniem tylko w tym kontekście tłumaczyć postawy Holendrów względem cudzoziemców. Faktem bowiem jest, że postrzeganie przez Holendrów imigrantów oraz ich integracji jako pierwszoplanowego problemu społecznego wzmogło się wraz z pojawieniem się w kraju większej liczby uchodźców i imigrantów zarobkowych, niż miało to miejsce do niedawna.

W 2008 roku badania, które objęły 46 krajów europejskich, pokazały, że Holandia zajmuje pierwsze miejsce w rankingu państw, które mają najwyższy poziom akceptacji przybyłych (95 proc.). Dziś, na co wskazują raporty SCP (2017), ten poziom znacznie się obniżył (31 proc.)[66]. Wydaje się, że na obecną sytuację miało wpływ kilka czynników, wśród których na czoło wysuwają się, obok zamachów terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych i Europie, również incydenty w samej Holandii (wciąż żywe w świadomości Holendrów zabójstwa polityka Pima Fortuyna czy reżysera Theo van Gogha). Kolejnymi są kryzys ekonomiczny (np. poziom bezrobocia w Holandii w krytycznym 2013 roku sięgał 6,6 proc.)[67] oraz kryzys migracyjny, który – jak się wydaje – mocno nadwyrężył tolerancję Holendrów względem „obcych”. Podczas gdy w społeczeństwie holenderskim rosną nastroje antyimigracyjne,  w społecznościach imigranckich – zwłaszcza muzułmańskich – umacnia się przekonanie, że Holandia staje się dla nich mniej otwarta, co wiąże się z odczuwanym przez te grupy ludności nierównym traktowaniem i malejącą ich akceptacją. Doświadczenie wykluczenia z holenderskiego społeczeństwa skutkuje natomiast u cudzoziemców wzrostem poczucia przynależności do własnej grupy etnicznej, co w sposób oczywisty oddala ich od integracji.

Wobec tak postawionego problemu, oczywista wydaje się konieczność aktywizacji na tych obszarach, na których dochodzi do procesów integracyjnych, tj. rynków edukacyjnego  i mieszkaniowego oraz rynku pracy. W odniesieniu do doświadczeń oraz analiz procesów integracji „starych” grup uchodźców przybyłych do Holandii, można przypuszczać,  że integracja np. Syryjczyków czy Erytrejczyków będzie przebiegała podobnie. Analogicznie istnieje obawa, że mogą oni stanowić duży odsetek bezrobotnych lub – w najlepszym wypadku – pracować poniżej swoich kwalifikacji. Problemem może być również duża skala przestępczości w tej grupie w porównaniu z rdzennymi Holendrami, jaką odnotowuje się np. w drugim pokoleniu imigrantów, zwłaszcza tych o korzeniach muzułmańskich[68]. Przed holenderską polityką integracyjną stoi zatem poważne wyzwanie, zważywszy dodatkowo, że w tak krótkim czasie tak duża fala uchodźców z różnych rejonów świata jeszcze nigdy w historii do Holandii nie napłynęła. Dodatkowo, trzeba jeszcze raz podkreślić, że to właśnie imigracja oraz integracja przybyszy są obecnie wymieniane jako największe problemy społeczne w Holandii[69].

1.3.2. Studium przypadku: Szwecja

Współczesne szwedzkie społeczeństwo jest dziś społeczeństwem etnicznie i kulturowo mocno zróżnicowanym, złożonym z wielu różnorodnych grup mniejszościowych o imigranckim, często pozaeuropejskim rodowodzie. Urodzeni za granicą obywatele dzisiejszej Szwecji stanowią 18,5 proc. z 10 milionów mieszkańców kraju, około 849 000 pochodzi z Europy, natomiast blisko 1 mln z regionów pozaeuropejskich, w szczególności z Bliskiego Wschodu i Azji[70].

Wskutek kryzysu migracyjnego (2015-2016), Szwecja stała się domem dla kolejnych potrzebujących. W 2015 r. Szwecja przyjęła najwięcej osób ubiegających się o azyl na świecie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Większość z nich stanowili Syryjczycy, Afgańczycy i Irakijczycy. Inne duże grupy obejmowały Irańczyków, Somalijczyków oraz Erytrejczyków. W 2015 roku, który był początkiem kryzysu migracyjnego, doszło do szeregu zmian w szwedzkiej ustawie i polityce imigracyjnej, których punktem kulminacyjnym była tymczasowa ustawa o azylu i łączeniu rodzin z 2016 r. Skutkowała ona obostrzeniami w zakresie ubiegania się o możliwość stałego pobytu ze strony imigrantów, np. ograniczała świadczenia socjalne oraz gospodarcze (dzienne diety, bezpłatne zakwaterowanie etc.). Nowe prawo nie wpłynęło jednak na program przesiedleń uchodźców. W 2017 r. Szwecja przyjęła 3400 uchodźców objętych narzuconą kwotą, a w 2018 r. zwiększyła tę liczbę do 5000[71].

Rys historyczny

Szwecja ma bardzo długą historię migracji sięgającą czasów średniowiecznych. Związana jest ona zarówno z emigracją ludności rdzennej, jak i imigracją tych, którzy szukali w niej miejsca do pracy czy azylu, zmieniając tym samym strukturę demograficzną kraju. Ubóstwo, prześladowania religijne, ograniczenia polityczne (w przypadku Szwedów tęsknota za przygodą związaną z emigracją do Stanów Zjednoczonych w poszukiwania złota) stanowią wspólne tło migracyjne, zarówno w odniesieniu do szwedzkiej emigracji, jak i imigracji.

Szwecja, podobnie jak i inne kraje europejskie, do wybuchu II wojny światowej określana była jako kraj emigracyjny (była wówczas relatywnie homogeniczna pod względem ludnościowym). Do czasu, kiedy skutki wojny i gwałtowny napływ uchodźców powojennych nie zmieniły tendencji migracyjnych tego kraju, które utrzymują się – przy nieco innym profilu migrantów – po dziś dzień. Sprzyja temu szwedzka postawa negocjacyjna, skłonna bardziej do szukania kompromisu niż do rozwiązań konfliktowych. Wspólne tworzenie przestrzeni społecznej bezpiecznej dla każdego obywatela („folkhemmet”, „dom dla ludzi”) budowało jeszcze do niedawna nieco sielankowy obraz Szwecji, a termin „welfare state” kojarzył się nieodłącznie z dobrze zarządzaną polityką społeczno-gospodarczą tego kraju[72].

Za początek kształtowania się multikulturalnych tradycji w Szwecji można uznać okres powojenny związany z boomem gospodarczym w Europie. Pierwsi imigranci przybyli do Szwecji z ościennych krajów skandynawskich, kolejni z pozostałych rejonów Europy oraz krajów azjatyckich. Pierwsza fala imigrantów zarobkowych pochodziła z krajów Europy Południowej (Włoch, Grecji, Jugosławii), a następne – z Turcji. W niespełna trzydzieści lat w Szwecji zamieszkało 650 000 osób. Kolejne fale imigrantów (tym razem uchodźców) stanowili uciekinierzy z Bliskiego Wschodu (Iraku, Iranu, Libanu, Somalii, Erytrei)[73]. Najliczniejsze grupy wychodźców przybyłych do Szwecji w latach 80. i 90. XX wieku stanowili obywatele byłej Jugosławii (93 000), Iranu (40 000), Iraku (25 000), Chile (25 000) oraz Kurdowie (20 000)[74]. Poważne wstrząsy polityczne, wojny i interwencje na całym świecie zaczęły stwarzać warunki dla rekordowych migracji przesiedleńczych. Szwecja stała się wówczas głównym krajem przyjmującym, znanym jako raj humanitarny dla uciekających przed prześladowaniami z obu bloków zimnowojennych.

Szwecja obok pozostałych krajów nordyckich uznawana jest za państwo, które znajduje się w ścisłej czołówce krajów zapewniających mieszkańcom wysoki standard życia, zaś polityka integracji mniejszości etnicznych w powszechnej opinii uznawana była jeszcze do niedawna za skuteczną. Świadczyć o tym może stanowisko Komisji Europejskiej z 2004 roku, chwalące Szwecję za inwestycje w obszarze m.in. edukacji i kształcenia oparte na budowanej wspólnie polityce z wykorzystaniem potencjału, jaki wnoszą imigranci[75].

Obok pozytywnych komentarzy na temat szwedzkiej polityki integracyjnej, co podnosi M. Banaś, obecna była również jej krytyka, co w efekcie prowadziło do pewnego paradoksu[76]. Z jednej bowiem strony przedstawiano Szwecję jako kraj o wysokim wskaźniku rozwoju społecznego i wysokiej stopie życiowej mieszkańców, z drugiej zaś wskazywano występujące w niej etnicyzację i podziały społeczeństwa. Ta dychotomia dotyczyła zwłaszcza rynku pracy (podstawowej płaszczyzny integracji)[77], a pogłębiona została dodatkowo na skutek kryzysu gospodarczego (na przełomie 80. i 90. lat XX wieku), co w efekcie doprowadziło do „stworzenia i umacniania się tzw. gett zawodowych, segmentacji miast na lepsze i gorsze kwartały, wprowadzania lub podtrzymywania atmosfery niepokoju – a nawet lęku – wobec wyzwań codzienności”[78]. Najbardziej zagrożonymi stali się imigranci o pozaskandynawskim oraz pozaeuropejskim rodowodzie. Zasygnalizowany stan rzeczy utrzymuje się do dziś (imigranci kojarzeni są z niskimi płacami, ubogimi dzielnicami, szkołami o niskim standardzie nauczania itd.)[79] i godzi zarówno w obywateli o szwedzkim, jak i imigranckim rodowodzie, tym samym pogłębiając podział w społeczeństwie.

Polityka migracyjna

Polityka wobec imigrantów przechodziła różne etapy. Ta prowadzona w latach 60. i 70. XX wieku (obejmująca wprowadzenie prawa do bezpłatnego pobierania nauki języka szwedzkiego – 1965; przyjęcie ustawodawstwa o cudzoziemcach i obywatelstwie – 1969; ratyfikację konwencji ONZ o likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej wraz z wprowadzeniem do kodeksu karnego zakazu „podburzania przeciwko grupom narodowym i bezprawnej dyskryminacji” – 1970)[80] była następnie poddawana weryfikacji na skutek zmian w samej Szwecji, jak i poza nią (wspomniany uprzednio kryzys ekonomiczny mający konsekwencje społeczne). Raport „Imigranci i mniejszości narodowe”, który ukazał się w 1974 roku, stał się fundamentem pod przyjęte następnie przez parlament główne cele i kierunki polityki imigracyjnej państwa, mające swoje odniesienia do równości, wolności wyboru i współpracy[81]. Od połowy lat 80. szwedzka polityka wobec mniejszości zmieniła swój charakter z imigracyjnej na uchodźczą. W związku z powyższym, w 1988 roku wprowadzono nowe regulacje dotyczące rozpatrywania wniosków dla poszukujących azylu; w 1989 roku znowelizowano ustawę o cudzoziemcach, w której m.in. zdefiniowano pojęcie azylu oraz zasady udzielania pomocy uchodźcom. Ta ostatnia regulacja została ponownie znowelizowana w 1997 roku[82]. Nowa orientacja w polityce imigracyjnej Szwecji znalazła swoje uzasadnienie w propozycji rządu, przedłożonej w parlamencie, w dużym stopniu krytykującej dotychczasową formę polityki wobec mniejszości i upatrującej w niej zinstytucjonalizowanych mechanizmów społecznego wykluczenia[83]. Zmiany miały polegać na wspólnym (ze strony autochtonów oraz imigrantów) budowaniu zintegrowanego, wieloetnicznego, wielokulturowego społeczeństwa w myśl „nowej szwedzkiej tożsamości oraz narodowej wspólnoty, umocowanej bardziej we wspólnie wyznawanych demokratycznych wartościach, niż we wspólnej historii”[84].

Podsumowując, od lat 90. XX wieku Szwecja wciąż dokonuje zmian w obszarze polityki wobec mniejszości, które koncentrują się wokół np. prawa do nauki języków ojczystego oraz szwedzkiego, ochrony zdrowia, prawa do zasiłku, działań antydyskryminacyjnych etc., jednakże główne założenia i cele sięgające lat 70. pozostają niezmienne. Istotne jest jednak wskazanie, w odniesieniu do lat 70., odejścia państwa od polityki asymilacji (dominującej w tym okresie) na rzecz integracji przybyłych. Bardzo szybko koncepcja integracyjna zyskała ogólnospołeczne poparcie, a integracja imigrantów zaczęła być postrzegana jako sposób równorzędnego traktowania wszystkich mieszkańców Szwecji.

Przystąpienie Szwecji do Unii Europejskiej (1995 r.) zmieniło również nastawienie państwa do imigrantów, zakończyło bowiem okres szczodrej polityki wobec ubiegających się o możliwość zamieszkania w kraju. Koncepcja „trzeciej drogi”, zdefiniowana przez Giddensa[85], wprowadzona do polityki imigracyjnej kraju w latach 90. XX wieku wskazała przybyszom konieczność przyjęcia najpierw obowiązków wynikających z uczestnictwa w życiu społecznym kraju przyjmującego, a dopiero później przysługujących im praw. Tym samym został odwrócony model wcześniejszy. Polityka wobec imigrantów w nowej odsłonie wymuszała bowiem na nich pewien wysiłek sprowadzający się m.in. do podjęcia przez nich trudu inwestowania we własny kapitał zawodowy, intelektualny oraz społeczny, zachęcała do podjęcia samozatrudnienia[86]. Kolejne rządy opierały swą politykę na przekonaniu, że obok życia, wolności, równości i sprawiedliwości, to praca stanowi podstawowe dobro. Deklarowano postawy antydyskryminacyjne, tak w obszarze politycznym, gospodarczym, jak i społecznym, co niestety nie przełożyło się na panujące realia, zwłaszcza na rynku pracy. Między pracownikami rodzimymi a imigrantami widoczne były duże dysproporcje na niekorzyść tych drugich, co uwidaczniały statystyki tamtego okresu[87]. Procesy społecznego i ekonomicznego wykluczania, zapoczątkowane w latach 90. XX wieku, na przestrzeni minionych lat uległy utrwaleniu, co spowodowało w konsekwencji podział w społeczeństwie szwedzkim na „swoich” i „obcych”.

W 2018 r. rząd przedstawił dziesięcioletni plan walki ze złożonym problemem segregacji, ubrany w język, który jest wyrazem gestów w kierunku polityki integracyjnej w innych krajach UE. Plan wyróżnia pięć obszarów priorytetowych: mieszkalnictwo, edukacja, rynek pracy, demokracja i społeczeństwo obywatelskie oraz przestępczość. Wśród inicjatyw są m.in. szybka ścieżka dla nowo przybyłych imigrantów do wejścia na rynek pracy i stania się samowystarczalnymi, a także wezwanie organizacji społeczeństwa obywatelskiego do pomocy imigrantom w poznawaniu demokracji i znaczenia głosowania. Plan przewiduje przeznaczenie 2,2 miliarda koron szwedzkich (338 milionów dolarów) rocznie na różne instytucje i organizacje na poziomie krajowym, okręgowym i miejskim.

Mimo że szwedzka polityka integracyjna sprawdziła się dobrze w porównaniu z innymi krajami UE, kraj ten boryka się jednak z utrzymującymi się problemami integracyjnymi. Segregacja geograficzna i społeczna jest karą za luki integracyjne, z czym zgadza się większość obserwatorów i polityków. Ta segregacja była niezamierzonym wynikiem programu rozpoczętego jeszcze w 1965 roku, mającego na celu stworzenie miliona nowych mieszkań w granicach dużych szwedzkich miast, takich jak Malmö, Sztokholm czy Göteborg. To właśnie na ich przedmieściach panuje obecnie bardzo wysokie bezrobocie wśród młodzieży, odnotowuje się niższy poziom edukacji oraz wyższe wskaźniki przestępczości niż na obszarach zamieszkanych przez rodowitych Szwedów.

Według „The Economist”, zaledwie 40 proc. mężczyzn i 20 proc. kobiet spośród przyjętych przez Szwecję uchodźców jest zatrudnionych[88]. W odniesieniu do rdzennych obywateli Szwecji (80 proc. posiadających pracę) budzi to niepokój, zważywszy na kwestię integracji imigrantów w tak istotnym dla państwa obszarze. Niepokój mogą również budzić słowa wypowiedziane dwa lata temu przez szwedzką minister finansów[89] Magdalenę Andersson, która już wówczas wskazywała na przeszacowanie liczby przyjmowanych przez Szwecję uchodźców (ponad 160 000 w skali 2015 roku) w stosunku do możliwości recepcyjnych kraju. Andersson miała powiedzieć: „Integracja nie działa prawidłowo. Nie zadziałała również przed jesienią 2015 r., ale dla mnie jest oczywiste, że nie możemy przyjąć większej liczby osób ubiegających się o azyl, niż jesteśmy w stanie zintegrować. Nie jest to dobre dla ludzi, którzy tu przyjeżdżają i nie jest to również dobre dla całego społeczeństwa”[90].

Inny obraz Szwecji i integracji imigrantów (zwłaszcza uchodźców) przedstawia szwedzka badaczka Bi Puranen utrzymując, że uchodźcy przebywający w Szwecji (próba na 6 500 osobach pochodzących spoza Europy) czują się bezpiecznie i odczuwają przynależność do kraju, który udzielił im schronienia. Uważa również, że przekaz medialny ilustrujący przemoc ze strony imigrantów i ich brak dostosowania się do norm i wartości obowiązujących w Europie jest nieprawdziwy. Te sprzeczne opinie wskazują na wyraźny rozdźwięk w optyce postrzegania imigrantów zamieszkujących Szwecję i w polityce prowadzonej wobec przybyłych.

Według badań przeprowadzonych na początku 2018 roku, aż 73 proc. Szwedów uważa, że integracja imigrantów zakończyła się niepowodzeniem, 61 proc. jest zdania, że za problem rosnącej przestępczości w kraju odpowiedzialni są imigranci, zaś 58 proc. utrzymuje, że imigranci stanowią zbyt duże obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej[91].

1.3.3. Studium przypadku: Wielka Brytania

Podstawowe liczby

W 2018 r. w Wielkiej Brytanii mieszkało 6,2 mln osób, które miały obywatelstwo innego kraju (9 proc. całkowitej populacji). Wśród nich, około 3,7 mln osób było obywatelami innego kraju UE (6 proc. populacji)[92]. Natomiast 1,3 miliona Brytyjczyków wyjechało ze swojej ojczyzny i mieszka w innych krajach Unii Europejskiej.

Migracja netto nadal powiększa populację tego kraju, ponieważ w 2018 r. szacunkowo 283 000 więcej osób przeniosło się do Zjednoczonego Królestwa z zamiarem pozostania 12 miesięcy lub dłużej niż wyjechało. W ciągu roku, do Wielkiej Brytanii przeniosło się 627 000 osób i 345 000 osób opuściło ten kraj.

Swobodny przepływ pracowników stał się dla Wielkiej Brytanii po 2004 roku sporym wyzwaniem. Brytyjczycy myśleli, że napływ pracowników będzie stosunkowo niewielki i nie nałożyli ograniczeń przejściowych na migrantów z państw członkowskich, które dołączyły do UE w tym roku (tzw. A8). W latach 2004-2005 migracja netto stanowiła dwie trzecie zmiany populacji[93]. W tym przypadku migracja z A8 była znacznie większa niż oczekiwano. W 2013 roku w Zjednoczonym Królestwie było około 1,1 miliona osób z tych krajów, z których około 660 000 pracowała[94].

Szacuje się, że 202 000 obywateli z innych krajów UE przyjechało do Wielkiej Brytanii w ciągu roku do września 2018 r., a około 145 000 wyemigrowało za granicę. Zatem „migracja netto” z UE wyniosła około 57 000 – był to najniższy poziom odnotowany od 2009 roku. W roku poprzedzającym referendum (2015), migrację netto z UE oszacowano na 189 000, więc po głosowaniu nastąpił duży spadek, a zatem proces brexitu miał wpływ na zjawisko migracji w Wielkiej Brytanii. Natomiast szacowana migracja netto spoza UE wynosi 261 000 rocznie – to najwyższy poziom odnotowany od 2004 r. Od dziesięcioleci jest prawie niezmiennie wyższy niż migracja z UE[95].

Około 4 na 10 mieszkańców z krajów Unii Europejskiej przyjechało do Wielkiej Brytanii w celach zarobkowych. Reszta przyjeżdża na studia (22 proc.), w celu dołączenia do rodziny (8 proc.) lub z innych powodów[96].

Wśród migrantów spoza Unii Europejskiej, 53 proc. jako cel przybycia do Zjednoczonego Królestwa podaje chęć studiowania, 23 proc. – cele zarobkowe, 5 proc. – poszukiwanie pracy, 12 proc. chce dołączyć do członków swojej rodziny zamieszkujących Wyspy Brytyjskie, a 7 proc. nie zdefiniowało powodów swojej imigracji.

Rys historyczny i polityka migracyjna

Historia polityki migracyjnej w Wielkiej Brytanii sięga aż 1905 roku, kiedy uchwalona została ustawa o cudzoziemcach (Aliens Act 1905), w której znalazł się zapis, że „niepożądanym imigrantom” odmawia się wjazdu do Wielkiej Brytanii[97]. Ograniczenia zawarte w tym akcie były nie do końca wyraźnie sprecyzowane.

Kolejny akt prawny dotyczący imigrantów to British Nationality and Status of Aliens Act z 1914 r. (ustawa o ob. brytyjskim i statusie cudzoziemców). Na jego podstawie mieszkańcy kolonii brytyjskich otrzymywali status brytyjskiego poddanego. Akt ten regulował również kwestie obywatelstwa kobiet zamężnych z obcokrajowcami[98].

W 1948 roku uchwalona została ustawa o obywatelstwie brytyjskim (British Nationality Act 1948) przewidująca obywatelstwo brytyjskie oraz obywatelstwo Zjednoczonego Królestwa i kolonii[99]. Kolejne prawo dotyczące imigrantów (Commonwealth Immigrants Act) przyjęte zostało w 1968 roku. Stworzyło wymogi przedstawienia przez imigrantów dowodu na to, że oni, ich rodzice lub dziadkowie urodzili się w Wielkiej Brytanii.

W 1971 roku uchwalona została Immigration Act, na mocy której obywatele Commonwealthu utracili automatyczne prawo do pozostania na terytorium Wielkiej Brytanii. Musieli spełnić wymogi takie same jak wszyscy inni obcokrajowcy. Immigration Act z 1988 r. regulował kwestie małżonków poligamicznych małżeństw. W szczególności, tylko jedna żona lub wdowa otrzymała prawo przyjazdu do Wielkiej Brytanii.

Ustawa o azylu i imigracji z 1996 roku (Asylum and Immigration Act 1996) ustanawiała, że przestępstwem jest zatrudnianie imigranta, którego status uniemożliwia mu pracę w Wielkiej Brytanii. Kolejny był Immigration and Asylum Act z 1999 roku, na mocy którego utworzono National Asylum Service. W 2001 roku uchwalona została ustawa o antyterroryzmie, zapobieganiu przestępstwom i bezpieczeństwie (Anti-terrorism, Crime and Security Act)[100]. W 2002 weszła w życie Nationality, Immigration and Asylum Act– ustawa o narodowości, imigracji i azylu, która przewidziała możliwość przeprowadzenia egzaminu obywatelskiego dla imigrantów i wprowadziła zabezpieczenia przeciwko fałszywym małżeństwom. Ustawa o Imigracji, Azylu i Narodowości (Immigration, Asylum and Nationality Act of 2006), która powstała jako odpowiedź na zamachy w Londynie w 2005 roku, przewidywała odmówienie azylu każdemu, kto byłby w jakikolwiek sposób zaangażowany w działalność terrorystyczną. UK Borders Act (2007) zapewnił brytyjskiej agencji granicznej uprawnienia do zwalczania nielegalnej pracy i automatycznego deportowania niektórych cudzoziemców uwięzionych za określone przestępstwa lub przez ponad rok. Dało to funkcjonariuszom imigracyjnym uprawnienia podobne do policji, takie jak zwiększone aresztowanie i role związane z poszukiwaniem i wjazdem. Ustawa umożliwiła stworzenie obowiązkowych kart biometrycznych dla imigrantów spoza UE.

Borders, Citizenship and Immigration Act (2009) zmienił zasady tak, aby osoby spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego miały status osoby osiedlonej przez osiem lat, zanim będą mogły uzyskać naturalizację. Osoby starające się o naturalizację poprzez małżeństwo musiały być małżeństwem przez pięć lat.

Po wygranych w 2010 r. wyborach parlamentarnych Partia Konserwatywna rozpoczęła działania w celu obniżenia poziomu salda migracji poniżej 100 tys. do 2015 r.[101]. Badania opinii publicznej wykazały, że imigracja jest dla Brytyjczyków jedną z kluczowych kwestii, z którymi boryka się ich kraj. Znaczna liczba osób twierdzi, że była to najczęstsza przyczyna głosowania za opuszczeniem Unii w referendum w 2016 r. Większość obywateli brytyjskich chce obniżenia poziomu imigracji.

Organem, który monitoruje i raportuje na temat skuteczności i efektywności funkcji imigracyjnych, azylowych, narodowościowych i celnych przeprowadzanych przez Home Secretary oraz urzędników i innych w jego imieniu, jest Niezależny Główny Inspektor Granic i Imigracji. Główny inspektor jest mianowany na stanowisko publiczne i niezależny od rządu, a jego sprawozdania są składane przed Parlamentem[102].

1.3.4. Studium przypadku: Hiszpania

Hiszpania jest państwem o długiej tradycji przepływu ludności. Bliskość Afryki, kolonialna przeszłość, historia podbojów Półwyspu Iberyjskiego i współistnienie religii (Al-Andalus[103]) ukształtowały otwartość. Obecnie Hiszpania jest jednym z 10 państw o największej liczbie imigrantów (jest ich tam 6,5 mln)[104].

Po śmierci generała Franco (1975 r.) kraj wyszedł z wymuszonego izolacjonizmu, a wejście do Unii Europejskiej i zasilenie gospodarki (fundusze UE) spowodowało rozwój turystyki i sektora budowlanego. W połowie lat 90. nastąpiła fala imigracji (odpowiedź na powstanie setek tysięcy nowych miejsc pracy). Imigranci przybywali głównie z Ameryki Łacińskiej (wspólnota językowa). W efekcie od 2000 r. zwiększyła się liczba ludności oraz wzrósł współczynnik dzietności. Do czasu kryzysu, tj. 2008 r., rynek pracy nie był zagrożony, gdyż imigranci wykonywali zawody mniej pożądane przez Hiszpanów. Zmiana polityki rozpoczęła się wraz z „austerity” wprowadzaną przez rząd M. Rajoya (m.in. mało efektywny system instytucjonalnych zachęt do powrotów). Z powodu kryzysu część młodych Hiszpanów zaczęła szukać zatrudnienia poza krajem i obecnie (od 2016 do końca 2018 r.) znowu zaczęła wzrastać liczba zatrudnianych imigrantów (220 tys.)[105].

Polityka wobec imigrantów stanowi jeden z elementów gry wyborczej (przyspieszone wybory w kwietniu br.). Rosnący w siłę nowy populizm (m.in. partia Podemos) ściera się z tradycyjnymi ugrupowaniami (konserwatywna Partido Popular i socjaldemokratyczna PSOE), a nową jakością jest skrajna prawica (Vox). Jest ona przeciwna wszelkim imigrantom, a ponieważ odniosła sukces w „bastionie socjaldemokratów” tj. Andaluzji (pierwszy taki przypadek od ponad 40 lat), można prognozować dalsze jej umacnianie (wybory parlamentarne). Lokacja imigrantów dotyczy głównie dużych miast (Barcelona, Madryt, Walencja). Saldo migracji za pierwsze półrocze 2018 r. wynosi 123 254 (cudzoziemcy)[106].

[27] Bevolking; generatie, geslacht, leeftijd en migratieachtergrond, 1 januari, 14.05.2018, https://opendata.cbs.nl/statline/#/CBS/nl/dataset/37325/table?ts=1554624751564 [dostęp: 4.04.2019].

[28] M. Bruquetas-Callejo, B. Garces-Mascarenas, R. Penninx, P. Scholten, The case of the Netherlands, w: G. Zincone, R. Penninx, M. Borkert (red.), Migration Policymaking in Europe, The Dynamics of Actors and Contexts in Past and Present, IMISCOEResearch, Amsterdam University Press, Amsterdam 2011, s. 129.

[29]  Bevolking; generatie, geslacht, leeftijd en migratieachtergrond…, dz. cyt.

[30] Tamże.

[31] Tamże.

[32] Szerzej: L. & J. Lucassen, Vijf eeuwen migratie, Een verhaal van winnaars en verliezers, Atlas Contact B.V. 2018.

[33] Wat verstaat het CBS onder een allochtoon?, https://www.cbs.nl/nl-nl/faq/specifiek/wat-verstaat-het-cbs-onder-een- allochtoon- [dostęp: 7.04.2019].

[34] Bevolking; generatie, geslacht, leeftijd en migratieachtergrond, Centraal Bureau voor de Statistiek, z dn. 1.01.2018, https://opendata.cbs.nl/statline/#/CBS/nl/dataset/37325/table?ts=1527594185950 [dostęp: 4.04.2019].

[35] Prognoza na lata 2018–2060 jest aktualizacją prognozy ludności przedstawionej wcześniej, tj. obejmującej lata 2017–2060, zob.: 18,4 miljoen inwoners in 2060, CBS, z dn. 19.12.2018, https://www.cbs.nl/nl-nl/achtergrond/2017/51/18-4-miljoen-
inwoners-in-2060 [dostęp: 4.04.2019].

[36] Prognose bevolking naar migratiegrond, CBS, z dn. 18.12.2018, https://www.cbs.nl/nl-nl/achtergrond/2018/51/prognose- bevolking-naar-migratieachtergrond [dostęp: 4.04.2019].

[37] Prognose: 18,4 miljoen inwoners in 2060, CBS, https://www.cbs.nl/nl-nl/nieuws/2017/51/prognose-18-4-miljoen-inwoners- in-2060 [dostęp: 8.04.2019]. 

[38] H. Entzinger, R. Biezeveld, Benchmarking In Immigrant Integration, ERCOMER, Study carried out for the European Commission, DG Justice and Home Affairs, Rotterdam 2003, s. 53.

[39] P. de Beer, C.P. Velden, Perspectief op de arbeidsmark, Bohn Stafleu van Loghum, Houten 2005, s. 144.

[40] R.P.W. Jennissen (red.), De Nederlandse migratiekaart. Achtergronden en ontwikkelingen van verschillende international migratietypen, WODC, Den Haag 2011, s. 256-260.

[41] Nederland als immigratiesamenleving, Wettenschappelijke Raad voor Regerinsbeleid, SdU, Den Haag 2001.

[42] E. Dourlijn, J. Dagevos (red.), Vluchtelingengroepen in Nederland. Over de integratie van Afganse, Iraakse en Somalische migranten, Social en Cultureel Planbureau, Den Haag 2011, s. 35-41.  

[43] R. Weiler, M. Wijnkoop, Jullie hebben de klok, wij hebben de tijd 60 Jaar vluchtelingenbescherming: de Nederlandse praktijk en VluchtelingenWerk als maatschappelijke beweging, w: A.B. Terlouw, K. Zwaan (red.), Tijd en asiel. 60 jaar vluchtelingenverdrag, Kluwer, Deventer 2011.  

[44] Totale instroom 2015 was 59 100, Centraal Orgaan opvang asielzoekers, https://www.coa.nl/nl/actueel/nieuws/totale- instroom-2015-was-59100 [dostęp: 5.04.2019].

[45] From Refugees to Workers, Mapping Labour-Market Integration Support Measures for Asylum Seekers and Refugees in EU Member States, Volume II: Literature Review and Country Case Studies, Bertelsmann Stiftung 2016, s. 93.  

[46] Welke landen staan op de lijst van veilige landen van herkomst?, https://www.rijksoverheid.nl/onderwerpen/asielbeleid/ vraag-enantwoord/lijst-van-veilige-landen-van-herkomst [dostęp: 5.04.2019].

[47] Asylum Trends, Monthly Report on Asylum Applications in The Netherlands, Immigratie en Naturalisatiedienst, Ministerie van Veiligheid en Justitie, czerwiec 2017, s. 4, https://ind.nl/en/Documents/AT_June_2017.pdf [dostęp: 6.04.2019].

[48] Meer asielzoekers in 2018, minder nareizigers, https://www.cbs.nl/nl-nl/nieuws/2019/07/meer-asielzoekers-in-2018-minder- nareizigers [dostęp: 6.04.2019]. 

[49] Aantal eerste asielaanvragen vorig jaar met kwart toegenomen, https://www.nrc.nl/nieuws/2019/02/10/aantal-eerste- asielaanvragen-vorig-jaar-met-kwart-toegenomen-a3653442 [dostęp: 8.04.2019].

[50] Meer asielzoekers in 2018, minder nareizigers, CBS, https://www.cbs.nl/nl-nl/nieuws/2019/07/meer-asielzoekers-in-2018- minder-nareizigers [dostęp: 6.04.2019].

[51] Prognose: 18,4 miljoen inwoners in 2060, CBS, https://www.cbs.nl/nl-nl/nieuws/2017/51/prognose-18-4-miljoen-inwoners- in-2060 [dostęp: 9.04.2019].

[52] Np. A. Leerkes, P. Scholten, Landen in Nederland. De vluchtelingenstroom in integratieperspectief, Rotterdam 2016;
R. Dekker, P. Scholten, Tsunami of tragedie? Media aandacht en beeldvorming rond het vreemdelingenbeleid, WODC en Erasmus Universiteit Rotterdam 2015; H. Entzinger, The rise and fall of multiculturalism: The case of the Netherlands, w: C. Joppke, E. Morawska (red.), Toward assimilation and citizenship: Immigrants in liberal nation-state, Hampshire 2003.

[53] L. Rietbergen, Migratie en vestiging in Nederland: Bronnenoverzicht en geselecteerde bibliografie Werkuitgave, Amsterdam 1994, s. 75-77.

[54] R. Penninx, Etnische minderheden. A/Rapport aan de regering. B/Naar een algemeen etnisch minderhedenbeleid?, Staatsuitgeverij, Den Haag 1979, s. 156.

[55] M. Bruquetas-Callejo, B. Garces-Mascareňas, R. Penninx, P. Scholten, The case of the Netherlands, w: G. Zincone, R. Penninx, M. Borkert (red.), Migration Policymaking in Europe. The Dynamics of Actors and Contexts in Past and Present, Amsterdam University Press, Amsterdam 2011, s. 132-133.

[56] Zob. Raport Ministerstwa Spraw Wewnetrznych Holandii: Regeringsstandpunt ten aanzien van het rapport Allochtonenbeleid, Ministerie van Binnenlandse Zaken, Tweede Kamer 1989-1990, 21472, nr 2.

[57] I. Magnee, Holenderskie getta, Wprost, nr 18/2004 (1118).

[58] H. Tepper, Toespraak Frits Bolkestein te Luzern met kritiek op het Nederlands integratiebeleid, 6 september 1991, http://www.henktepper.nl/2016/09/05/toespraak-frits-bolkestein-te-luzern-met-kritiek-op-het-nederlandsintegratiebeleid-6- september-1991 [dostęp: 08.04.2019]. Zob. też: R. Witte, Al eeuwenlang een gastvrij volk, Racistisch geweld en overheidsreacties in Nederland (1950-2009), Amsterdam 2010, s. 100-101.

[59] J. Rath, R. Penninx, K. Groenendijk, A. Meijer, Nederland en zijn islam. Een ontzuilende samenleving reageert op het ontstaan van een geloofsgemeeschap, Het Spinhuis, Amsterdam 1996, s. 60.

[60] B. Prins, The standpoint in question: Situated knowledges and the Dutch minorities discourse, Utrecht University, Utrecht 1997, s. 83.

[61] P. Scheffer, Het multiculturele drama, NRC, 29.01.2000.

[62] H. Entzinger, The rise and fall of multiculturalism: The case of the Netherlands, w: C. Joppke, E. Morawska (red.), Toward assimilation and citizenship: Immigrants in liberal nation-states, Palgrave, Hampshire 2003, s. 71.

[63] V. Gul-Rechlewicz, Nauka, Polityka, Integracja. Kontrowersje wokół holenderskiej polityki imigracyjnej, wyd. II, PU Compus, Kielce 2017, s. 113-139.

[64] European Islamophobia Report 2016, SETA, Foundation for Political, Economic and Social Research, Istambul, Washington, Kair 2016.

[65] J. de Ridder, I. Andriessen, P. Dekker, Nederlanders dubel over discriminatie, „Burgerperspectieven” 2017/2, Sociaal en Cultureel Planbureau, s. 36.

[66] H. Wansink, Zijn Nederlanders toleranter geworden tegenover migranten?, Volkskrant, 13.12.2017, https://www.volkskrant.nl/columns-opinie/zijn-nederlanders-toleranter-geworden-tegenover-migranten-~bebf8a3f/ [dostęp: 9.04.2019].

[67] Werkloosheid daalt verder, Centraal Bureau voor de Statistiek, https://www.cbs.nl/nl-nl/nieuws/2017/16/werkloosheid- daalt-verder [dostęp: 9.04.2019]. Zob. też: T. Overdijk, Werkloosheid in Nederland hoger dan voor crisis,
https://www.places.nl/nieuws/werving-&-selectie/werkloosheid-in-nederland-hoger-dan-voor-de-crisis/ [dostęp: 9.04.2019].

[68] Jaarrapport Integratie 2016, Centraal Bureau voor de Statistiek, Den Haag/Heerlen/Bonaire 2016, s. 74-77; Aandeel geregistreerde verdachten van misdrijven naar achtergrond, BVH, CBS/SSB 2016.  

[69] D. Jansen, Immigratie en integratie het grootse probleem van Nederland, De Monitor, 11.02.2017, https://demonitor.kro- ncrv.nl/artikelen/immigratie-en-integratie-het-grootste-probleem-van-nederland [dostęp: 9.04.2019].

[70] A. Skodo, Sweden: By Turns Welcoming and Restrictive in its Immigration Policy, https://www.migrationpolicy.org/article/sweden-turns-welcoming-and-restrictive-its-immigration-policy [dostęp: 25.04.2019].

[71] Tamże.

[72] Od połowy lat 90. XX wieku Szwecja odeszła od stosowanego od lat modelu państwa dobrobytu na rzecz neoliberalnego, postnarodowego, opartego na pracy reżimu. Zob. więcej za: M. Banaś, Szwedzka polityka integracyjna wobec imigrantów, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010, s. 132, w: B. Jessop, The future of the Capitalist State, Cambridge 2002.

[73] M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 119.

[74] Statistik över invandringen 1980-1997, Immigrant-institutet, http://www.immi.se/asyl/198097.htm [dostęp: 16.04.2019].

[75] Progress Towards the Common Objectives in Education and Training. Indicators and Benchmarks, Commission of the European Communities, 2004, s. 83.

[76] M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 129.

[77] G. Esping-Andersen, Three worlds of Welfare Capitalism, Polity Press, Cambridge 1990, s. 47-66.

[78] Za: M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., w: P. Bourdieu (red.), La Misère du Monde, Paris 1993.

[79] M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 130.

[80] E. Muciek, Nowe mniejszości w procesie kształtowania społecznego społeczeństwa wielokulturowego na przykładzie Szwecji, w: E. Golewska, M. Lesińska-Staszczuk (red.), Mniejszości narodowe w państwach Unii Europejskiej. Stan prawny i faktyczny, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2013, s. 140.

[81] Ch. Westin, Equality, Freedom of Choice and Partnership: Multicultural Policy in Sweden, w: J.W. Dacyl (red.), Management of Cultural Pluralism in Europe, Stockholm 1995, s. 45-47.

[82] E. Muciek, Nowe mniejszości w procesie kształtowania społecznego społeczeństwa wielokulturowego na przykładzie Szwecji, w: E. Golewska, M. Lesińska-Staszczuk (red.), Mniejszości…, dz. cyt., s. 142.

[83] Za: M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 134, w: Regeringens Proposition 1998.

[84] Za: M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 134, w: Regeringens Proposition 1997/98, Sverige, framtiden och mångfalden – från invandrarpolitik till integrationspolitik, s. 23.

[85] A. Giddens, The Third Way. The Renewal of Social Democracy, Oxford 1998, s. 26.

[86] M. Banaś, Szwedzka polityka…, dz. cyt., s. 132-135.

[87] Rapport Integration 2005, Integrationsverket, Norrköping 2006, s. 32.

[88] Sweden fails to form a government, The Economist, 17.11.2018, https://www.economist.com/europe/2018/11/17/swedenfails-to-form-a-government [dostęp: 12.04.2019].

[89] Słowa Andersson nie spotkały się z aprobatą rządu i zostały skomentowane jako wypowiedź niekorespondująca z jego stanowiskiem.

[90] Finance minister to asylum seekers: Don’t come to Sweden, Radio Sweden, z dn. 22.12.2017, https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=6848940 [dostęp: 13.04.2019]. Zob. też: Integrationen fungerar inte som den ska, Dagens Nyheter, 21.12. 2017, https://www.dn.se/nyheter/politik/integrationen-fungerar-intesom-den-ska [dostęp: 13.04.2019].

[91] Special Eurobarometer 469: Integration of immigrants in the European Union, http://data.europa.eu/euodp/en/data/dataset/ S2169_88_2_469_ENG [dostęp: 12.04.2019]; Facts about migration, integration and crime in Sweden, Government Offices of Sweden, https://www.government.se/articles/2017/02/facts-aboutmigration-and-crime-in-sweden [dostęp: 12.04.2019].

[92] G. Sturge, Migration Statistics, Briefing Paper, grudzień 2018.

[93] D. G. Blanchflower, J. Saleheen, C. Shadforth, The Impact of the Recent Migration from Eastern Europe on the UK Economy, “IZA Discussion Papers”, No. 2615, 2007, s. 2.

[94] J. Springford, Is immigration a reason for Britain to leave the EU?, Centre of European Report, October 2013, s. 1.

[95] EU immigration to the UK, Full Fact, https://fullfact.org/immigration/eu-migration-and-uk/ [dostęp: 12.04.2019].

[96] Dane – wrzesień 2018.

[97] Poniższy podrozdział przygotowany na podstawie: UK immigration acts through the ages, BBC News, 10.10.2013, https://www.bbc.com/news/uk-politics-24463873 [dostęp: 12.04.2019].

[98] British Nationality and Status of Aliens Act 1914, http://www.legislation.gov.uk/ukpga/Geo5/4-5/17/enacted [dostęp: 12.04.2019].

[99] British Nationality Act 1948, http://www.legislation.gov.uk/ukpga/Geo6/11-12/56/enacted [dostęp: 12.04.2019].

[100] Anti-terrorism, Crime and Security Act, https://www.legislation.gov.uk/ukpga/2001/24/contents [dostęp: 12.04.2019].

[101] L. Żak, Polityka imigracyjna Wielkiej Brytanii, http://www.psz.pl/121-spoleczenstwo/polityka-imigracyjna-wielkiej-brytanii [dostęp: 01.04.2019].

[102] Independent Chief Inspector of Borders and Immigration, https://www.gov.uk/government/organisations/independent-chiefinspector-of-borders-and-immigration [dostęp: 01.04.2019].

[103] A. Kasińska-Metryka, Andaluzja wczoraj i dziś. Południe Hiszpanii w czasach kryzysu – geneza, przyczyny, kierunki zmian, Wydawnictwo UJK, Kielce 2018 r.

[104] España, entre los diez países con mayor número de inmigrantes, https://www.abc.es/espana/20130912/abci-espanainmigrantees-201309111955.html, ABC, 12.09.2013,[dostęp: 27.03.2019].

[105] R. Perez, Los trabajadores extranjeros vuelven a España: más de 220.000 en dos años, ABC Economia, 11.02.2019.

[106] Movimientos migratorios exteriores, Instituto Nacional de Estadistica, http://www.ine.es/dyngs/INEbase/es/operacion.htm?c=Estadistica_C&cid=1254736177000&menu=ultiDatos&idp=1254735 573002 [dostęp: 27.03.2019].