Pokaż menu

1. EUROPA CZTERY LATA OD WYBUCHU KRYZYSU MIGRACYJNEGO

1.7. KRYTYCZNE ZAGROŻENIA ZWIĄZANE Z MIGRACJAMI DO EUROPY

Nasilona migracja na terytorium UE w wielu przypadkach może stanowić tzw. multiplikator zagrożeń (threat multiplier) już istniejących i źródło zupełnie nowych. Pierwszym, które się nasuwa, jest terroryzm. Jego ranga w percepcji społecznej stała się najwyższa. Spektakularne ataki terrorystyczne, dokonane przez Państwo Islamskie w Paryżu, Nicei, Brukseli, Manchesterze, Londynie, Barcelonie i Berlinie, sprawiły, że kryzys migracyjny stał się powszechnie kojarzony przede wszystkim z groźbą kolejnych ataków. Dane statystyczne wyraźnie tymczasem wskazują, że najwięcej ofiar ataków terrorystycznych w Europie odnotowano w latach 70. i 80. Skąd więc tak wysoka ranga?

Istotnym czynnikiem jest „dostępność” ataków terrorystycznych dzięki nowym mediom i nowoczesnym środkom komunikacji, takim jak serwisy społecznościowe, w których każda osoba posiadająca telefon z aktywnym połączeniem internetowym jest relacjonującym zdarzenie dziennikarzem. Z tego poziomu, każdy atak terrorystyczny jest zdarzeniem o kolosalnym znaczeniu. Z punktu widzenia Europy, mimo tragicznej śmierci niewinnych ludzi, nie może być jednak uznany za największe zagrożenie. Przywoływane już powszechne niemal uzależnienie od mediów społecznościowych otwiera jednak pole do pozbawionych racjonalności analiz, których siła oddziaływania okazuje się większa niż głos ekspertów. Sam ten fakt może być odczytywany jako sukces Państwa Islamskiego, które wraz ze strumieniem uchodźców płynącym do Europy było w stanie nie tylko przerzucić siły na kontynent, by wzmocnić lub zbudować od podstaw swoje komórki. W związku z brakiem zaufania do środowisk eksperckich i mediów tradycyjnych (które samo w sobie jest niekiedy kategoryzowane jako zagrożenie dla stabilności społecznej), swoimi działaniami stworzyło atmosferę ciągłego zagrożenia i strachu oraz wrażenie omnipotencji terrorystów. Intensywność działania organizacji terrorystycznych w UE wyraźnie jednak spadła, co jest efektem długotrwałych i nie zawsze widocznych dla opinii publicznej działań instytucji bezpieczeństwa państw UE. Nie oznacza to, że powiązane z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej migracje nie będą wpływać na potencjał organizacji terrorystycznych. Nie można wykluczyć kolejnej fali ataków (wojskowe pokonanie Państwa Islamskiego nie oznacza „zniszczenia” idei, która je zdefiniowała, a jeśli odnieść to do faktu, że weszło ono na miejsce pokonanej Al-Kaidy, możemy się spodziewać, że kolejna iteracja może być czymś jeszcze gorszym). Powtarzające się akty terroru mogą natomiast spowodować symetryczną reakcję w autochtonicznych środowiskach skrajnych (zamach w Christchurch w 2019 roku jest tego przykładem). Sytuacji, w której w miejscach największych skupisk imigrantów wybucha przemoc, nie można także wykluczyć.

Kryzys migracyjny otworzył także pole dla działań dezinformacyjnych. Napięcie oraz emocje, które towarzyszą problemowi migracyjnemu, a także możliwość wykorzystania mediów społecznościowych, tworzą szeroki obszar ekspozycji na manipulacje. Manipulują obie strony  „migracyjnego dyskursu”. Manipulują także strony trzecie, którym zależy na pogłębianiu wielowymiarowego kryzysu UE. Przykładów tego typu działań, o które podejrzewa się przede wszystkim Rosję, jest wiele. Interesującym przypadkiem jest sprawa Lisy F., nastoletniej Niemki pochodzącej ze środowiska rosyjskich imigrantów w Niemczech, która rzekomo została uprowadzona i zgwałcona przez imigrantów z Bliskiego Wschodu. Sprawa okazała się dezinformacją, w której wzięli udział nawet wysocy rangą państwowi urzędnicy rosyjscy. Zagrano na wszystkich niemal emocjach, które mieszczą się w konturze społecznym Europy XXI wieku (z odniesieniem do „dyktatury politycznej poprawności” oraz rzekomych planów zniszczenia europejskiej tożsamości przez unijne elity). Uzależnienie od technologii i postępujący brak zaufania, obniżanie się poziomu kapitału społecznego, wszechobecne ryzyka – to funkcjonowanie w Beckowskim „społeczeństwie światowego ryzyka”. Jego częścią jest znajdujący się w tzw. „komorze echo” (echo chamber) człowiek, który obcuje tylko z rezonującymi, własnymi, konsekwentnie umacniającymi się poglądami. To wszystko czyni kryzys migracyjny wehikułem dobrze oprzyrządowanej i ukierunkowanej dezinformacji. Jej potencjał jest trudny do oszacowania.

Realnym, całkowicie materialnym zagrożeniem związanym z kryzysem migracyjnym i jego skutkami jest natomiast wzrost poziomu przestępczości. O ile badanie nad strukturą tego problemu w poszczególnych krajach członkowskich nastręcza pewnych trudności, o tyle można zakładać, że kryzys migracyjny wprowadził pewne modyfikacje w funkcjonowaniu środowisk przestępczych w Europie. Poważnym zagrożeniem jest istnienie rozbudowanych struktur przemytniczych w rejonie Morza Śródziemnego, które faktycznie stworzyły przemysł przemytu ludzi z południowego sąsiedztwa do Europy.