Strefa EURO: kryzys, drogi wyjścia, zagrożenia

5. Perspektywa geopolityczna i główne dylematy decyzyjne dla Polski

Podstawowym argumentem dla zwolenników prędkiego przystąpienia przez Polskę do strefy euro jest przede wszystkim geopolityka. Przewyższa ona w myśl tego podejścia wszelkie potencjalne ryzyka i dylematy ekonomiczne. Geopolityczna racja stanu w odniesieniu do członkostwa w UGW ma polegać przede wszystkim na ściślejszym związaniu Polski z Zachodem, a zwłaszcza Zachodnią Europą i rdzeniem Unii Europejskiej. Chodzi o włączenie Polski do unijnego centrum, zwłaszcza w świetle niepokojących procesów różnicowania Unii według scenariusza „Europy dwóch prędkości”, a więc pogłębiającej się integracji w ramach strefy euro i rosnącego ryzyka marginalizacji politycznej pozostałej części dotychczasowej UE. Wreszcie, ma to być specyficzna ochrona wobec rosnącego geopolitycznego napięcia między Zachodem i Rosją. Taką motywacją dla przystąpienia do strefy euro była decyzja państw bałtyckich, które jeszcze w okresie kryzysu strefy euro przyjęły europejską walutę. Miała ona ściślej geopolitycznie połączyć te kraje z Zachodem i utrudnić Rosji ewentualne roszczenia w stosunku do dawnych republik ZSRR.

W odniesieniu do tej argumentacji należy przypomnieć, że UGW nie jest sojuszem obronnym. Podstawowa odpowiedzialność za obronę państw europejskich przed ewentualną agresją ze strony Rosji spoczywa na NATO. Nawet Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony w ramach UE nie gwarantuje tego typu ochrony. Nie ma ani odpowiedniego potencjału i infrastruktury, jak również nie może w nadchodzącej przyszłości zastąpić NATO w zakresie pomocy dla państw członkowskich w ramach wzajemnych zobowiązań sojuszniczych, w podobny sposób do tych wynikających z
art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Należy też wziąć pod uwagę to, że jesteśmy w trakcie poważnych zmian geopolitycznych na świecie. W ramach tych przemian obserwujemy po pierwsze coraz bardziej asertywną postawę Rosji wobec NATO i Zachodu, po drugie pogłębiające się rozbieżności polityczne między USA a niektórymi państwami UE, wreszcie po trzecie coraz bardziej intensywne są postulaty ze strony wielu prominentnych polityków Europy Zachodniej, aby załagodzić konflikt z Rosją i znieść sankcje UE wobec tego państwa za jego działania w kryzysie ukraińskim. W pewnym stopniu podważa to wiarygodność zobowiązań sojuszniczych wielu państw Europy Zachodniej w sytuacji ewentualnego pogłębienia kryzysu w relacjach z Rosją, zarówno w ramach NATO, jak i – tym bardziej – w UE. To również osłabia argumentację, zgodnie z którą wejście do unii walutowej podwyższa ochronę przed ryzykiem otwartego konfliktu danego państwa z Rosją.

Biorąc pod uwagę rosnące rozbieżności między z jednej strony Francją i Niemcami, a z drugiej USA – także argument zbliżenia do Zachodu nie jest do końca trafny. Zachód wszedł w okres rosnących podziałów, które mogą się pogłębić w kolejnych latach. Zarówno USA, jak i Wielka Brytania będą zapewne się oddalały od Europy kontynentalnej, a zwłaszcza od liderów procesów integracji europejskiej, czyli tandemu francusko-niemieckiego. To właśnie z tej m.in. przyczyny Paryż i Berlin wywierały presję na postępy w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony, rozumianej jako poszukiwanie strategicznej autonomii wobec NATO i USA. Nie jest bez znaczenia fakt, że przyspieszenie integracji w tym obszarze było możliwe dzięki Brexitowi, gdyż Wielka Brytania przez wiele lat oponowała wobec tego typu podejścia do rozwoju polityki obronnej w UE. Pozostawanie poza strefą euro zapewne będzie sprzyjało utrzymaniu, a nawet pogłębieniu relacji sojuszniczych Polski z USA i Wielką Brytanią. Natomiast wejście do tej sfery oznaczałoby ściślejsze związanie z centrum integracji europejskiej, kształtowanym w coraz większym stopniu przez strategiczne interesy Paryża i Berlina.

Pozostawanie poza strefą euro zapewne będzie sprzyjało utrzymaniu, a nawet pogłębieniu relacji sojuszniczych Polski z USA i Wielką Brytanią

W ten sposób dochodzę do zjawiska różnicowania integracji na „Europę dwóch prędkości”. Wspomniany proces stopniowo nasila się wraz z podejmowaniem kolejnych reform w strefie euro. Niemniej należy pamiętać, że najbardziej daleko idące zmiany, mogące pogłębić zjawisko „Europy dwóch prędkości”, nie zostaną zapewne wprowadzone w najbliższych latach. Mam na myśli osobny budżet, parlament lub ministra finansów dla UGW. W dużym stopniu odpowiada za to polityka niemiecka, która wyraźnie od dłuższego czasu spowalnia ten proces segmentacji w UE. Pomimo tego unia walutowa nabiera znaczenia geopolitycznego w ramach procesów integracyjnych, a państwa pozostające poza UGW mogą być coraz bardziej marginalizowane, zwłaszcza po Brexicie. Jednak wejście do strefy euro nie gwarantuje automatycznie silniejszej pozycji politycznej w Europie, a nawet paradoksalnie może ją nawet osłabić.

Zbliżenie do centrum UE niekoniecznie musi oznaczać zwiększenie wpływu na decyzje polityczne podejmowane w UE lub w strefie euro. Jest wiele państw tej strefy, które w wyniku osłabienia potencjału geopolitycznego w kryzysie straciły swój wcześniejszy wpływ na kierunkowe decyzje dotyczące przyszłości integracji europejskiej. Dotyczy to m.in. Włoch, które od wielu lat mają bardzo ograniczony wpływ na politykę w UE, w tym również na kluczowe decyzje podejmowane w ramach UGW. Jak to określił jeden z obserwatorów relacji w unii walutowej, Włochy od lat budzą zainteresowanie Paryża i Berlina jedynie wówczas, kiedy pojawiają się w tym kraju niepokojące zawirowania zagrażające stabilności euro[31]. Okazuje się, że podstawą dla znaczenia geopolitycznego danego państwa w Europie jest w dużej mierze jego potencjał gospodarczy[32]. O tym świadczy przede wszystkim przykład Niemiec, państwa będącego potęgą ekonomiczną, ale już nie militarną. Nie posiada ani broni atomowej, ani znaczącego potencjału wojskowego, ani nawet nie jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Pomimo tego odgrywa pierwszoplanową rolę w obecnych procesach integracyjnych w Europie. Członkostwo w strefie euro może więc zwiększać korzyści gospodarcze, a tym samym znaczenie geopolityczne w regionie i na świecie, albo wręcz przeciwnie – może skutkować kosztami ekonomicznymi i społecznymi, a tym samym wpływać na deprecjację potencjału geopolitycznego danego państwa.

Polska, aby wejść do UGW, powinna mieć zdrową gospodarkę, tj. znacznie bardziej strukturalnie przygotowaną do tego członkostwa od np. gospodarki włoskiej

Oznacza to, że kalkulacja kwestii ekonomicznych przed przystąpieniem do unii walutowej ma pierwszoplanowe znaczenie nie tylko w świetle potencjalnych korzyści albo kosztów gospodarczych. Ma również bezpośrednie odniesienie geopolityczne. Słabe państwa unii walutowej są nie tylko coraz mniej znaczące na arenie międzynarodowej, ale również coraz bardziej zależne od pomocy ze strony państw najsilniejszych w tej unii. Stają się tym samym coraz mniej autonomiczne wobec centrum politycznego UGW w wielu innych – poza gospodarką – wymiarach polityki europejskiej i światowej.

Polska, aby wejść do UGW, powinna mieć zdrową gospodarkę, tj. znacznie bardziej strukturalnie przygotowaną do tego członkostwa od np. gospodarki włoskiej. Inaczej unia walutowa stanie się szybko mechanizmem zależności ekonomicznej i politycznej naszego państwa od bardziej konkurencyjnych krajów Europy Zachodniej. Wstrzymanie się z decyzją o wejściu do UGW umożliwia ustrzeżenie się od ryzyk gospodarczych, które łatwo mogą stać się kosztami geopolitycznymi. Polska w ostatnim kryzysie pozostawała „zieloną wyspą” w Europie, a obecnie – pomimo tego, że nie jest w UGW – jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc na świecie dla inwestorów[33]. Pozostawanie poza strefą euro stwarza więc póki co większe możliwości dla zbudowania konkurencyjnej gospodarki, zarówno na rynku wewnętrznym UE, jak i na rynkach zewnętrznych. Jest to tym samym pewna szansa dla Polski na awans geopolityczny, choć nie daje żadnej gwarancji takiego sukcesu. To zależy od wielu innych czynników, w tym od strategii rządu w sprawie rozwoju kraju i konsekwentnego budowania innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki narodowej.

 

[31]  Taylor P., Italy can’t get no respect. Political instability robs Rome of a voice in EU reforms, „Politico”, 5.02.2018, https://www.politico.eu/article/italy-no-respect-more-problems-than-opportunities/ [dostęp: 28.02.2018].
[32]  Grosse T.G., W poszukiwaniu geoekonomii w Europie, Warszawa 2014.
[33]  2018 Best Countries to Invest In, U.S. News & World Report, https://www.usnews.com/news/best-countries/best-invest-in [dostęp: 27.03.2018].