1.2. Władza w regionach

1.2.1. Koalicje sejmikowe

 

 

Wyniki wyborów doprowadziły do rozstrzygnięcia polegającego na zdobyciu bezwzględnej większości przez jedno ugrupowanie w 7 przypadkach. Prawo i Sprawiedliwość mogło utworzyć zarząd bez poszukiwania koalicjanta w 6 województwach – lubelskim, łódzkim, małopolskim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim, a Koalicja Obywatelska – tylko w pomorskim. W pozostałych 9 przypadkach największe ugrupowanie sejmikowe posiadał PiS w 4 województwach (dolnośląskim, mazowieckim, śląskim i warmińsko-mazurskim), a KO – w 5 (kujawsko-pomorskim, lubuskim, opolskim (tu z Mniejszością Niemiecką (MN), wielkopolskim i zachodniopomorskim). Jednak wobec deklaracji o wspólnych koalicjach KO, PSL i SLD tylko w jednym z przypadków Prawo i Sprawiedliwość zachowało zdolność koalicyjną. Na Dolnym Śląsku jego partnerem stało się ugrupowanie Bezpartyjni Samorządowcy (BS) (partner koalicyjny PO w poprzedniej kadencji samorządu dolnośląskiego).

Ta kadencja może obfitować w liczne niespodzianki i zmiany sytuacji w regionach, w których przewaga zwycięzcy jest relatywnie niewielka (np. woj. łódzkie, śląskie, podlaskie i świętokrzyskie)

Kontrolę w ósmym z województw – śląskim – przejął PiS pozyskując przed pierwszą sesją sejmiku głos radnego KO Wojciecha Kałuży, który zmienił barwy klubowe i stał się wicemarszałkiem województwa.

Inne powyborcze zaskoczenie miało miejsce w sejmiku podlaskim, którego radni powołali przewodniczącego z klubu Koalicji Obywatelskiej. Marszałkiem został wprawdzie przedstawiciel PiS, ale proces kształtowania zarządu uległ spowolnieniu. Te dwa przypadki, które miały miejsce już na pierwszych sesjach sejmików pokazują, że ta kadencja może obfitować w liczne niespodzianki i zmiany sytuacji w regionach, w których przewaga zwycięzcy jest relatywnie niewielka.

Mapa koalicji sejmikowych przedstawiona jest poniżej, a szczegółowe dane – w tabeli nr 3.

Mapa 1. Mapa koalicji w sejmikach wojewódzkich po wyborach 2018

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych samorządów województw

 

Tabela 3. Podział mandatów na poziomie sejmików wojewódzkich po wyborach 2018

Województwo Radni ogółem w tym PiS w tym KO w tym PSL w tym SLD w tym BS w tym reg. Utworzona większość
Dolnośląskie 36 14 13 1 6 2 PiS-BS
Kujawsko-pomorskie 30 11 14 4 1 KO-PSL-SLD
Lubelskie 33 18 7 7 1 PiS
Lubuskie 30 9 11 4 2 4 KO-PSL-SLD (BS)
Łódzkie 33 17 12 4 PiS
Małopolskie 39 24 11 4 PiS
Mazowieckie 51 24 18 8 1 KO-PSL
Opolskie 30 10 13 2 5 KO-PSL-MN
Podkarpackie 33 25 5 3 PiS
Podlaskie 30 16 9 5 PiS
Pomorskie 33 13 18 2 KO-PSL
ŒŚląskie 45 22 20 1 2 PiS*
Świętokrzyskie 30 16 3 9 1 1 PiS
Warmińsko-mazurskie 30 12 11 7 KO-PSL
Wielkopolskie 39 13 15 7 3 1 KO-PSL-SLD (BS)
Zachodniopomorskie 30 11 13 2 1 3 KO-PSL-SLD (BS)

* Ugrupowanie zdobyło większość wskutek poparcia jednego z radnych wybranego z list KO.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych PKW

Warto zatem przeanalizować układ sił w sejmikach także z tej perspektywy. Największe przewagi PiS obserwujemy w województwach podkarpackim (17 mandatów) i małopolskim (9 mandatów). Ale nie wszędzie PiS ma tak korzystną sytuację. Najmniejsza, jednomandatowa przewaga PiS istnieje w sejmikach łódzkimśląskim, dwumandatowa – w podlaskimświętokrzyskim, a nieco większa – trzymandatowa – w lubelskim. W tych czterech województwach możliwe są zmiany oparte na indywidualnych decyzjach radnych. W przypadku województwa dolnośląskiego – przewaga koalicji PiS-BS nad KO-PSL-RD wynosi 4 mandaty, ale Prawo i Sprawiedliwość musi tu dbać nie tylko o lojalność własnych radnych, ale także o dobre relacje z koalicjantem.

Kruchą przewagę ma koalicja PO-PSL na Mazowszu. Jeżeli pominiemy radnego BS, jest to przewaga zaledwie dwumandatowa. Gdyby PiS przyciągnął do siebie przedstawiciela bezpartyjnych – zmaleje do jednego mandatu.

W pozostałych województwach można mówić o względnym komforcie rządzenia – pod warunkiem zachowania jedności opozycji: w warmińsko-mazurskim przewaga wynosi 6 mandatów, w kujawsko-pomorskim – 8, podobnie w lubuskim (8 mandatów, jeżeli pominiemy nie uczestniczące w koalicji BS), na Opolszczyźnie – wraz MN – 10 mandatów. Dwunastomandatową przewagę ma KO-PSL-SLD w Wielkopolsce. Duży komfort ma też opozycja w województwie pomorskim, gdzie KO może rządzić samodzielnie z 3 mandatową przewagą, ale bardziej prawdopodobna jest koalicja z PSL, która da przewagę 7 mandatów.

Układ sił w dolnośląskim, lubelskim, łódzkim, mazowieckim, podlaskim, śląskim i świętokrzyskim będzie zatem przez najbliższe pięć lat przedmiotem ciągłej uwagi partyjnych central

Podsumowując, Prawo i Sprawiedliwość może być pewne swojej większości w dwóch województwach, a w pozostałych pięciu musi zachować ostrożność. Po stronie opozycji – jeżeli założymy trwałość układu KO-PSL bezpieczna przewaga istnieje w sześciu województwach, a ryzyko utraty władzy przy jednostkowych nawet zmianach przynależności klubowej – w dwóch. Układ sił w dolnośląskim, lubelskim, łódzkim, mazowieckim, podlaskim, śląskim i świętokrzyskim będzie zatem przez najbliższe pięć lat przedmiotem ciągłej uwagi partyjnych central.

Dodajmy zatem do tego jeszcze drugi element – wskazówkę, kto w danym województwie ma decydujący głos w sprawie tworzenia koalicji przy założeniu, że układ PiS – KO uznajemy za niemożliwy. W sześciu przypadkach jest to wyłączna decyzja Prawa i Sprawiedliwości, w czterech przypadkach sprawa zależy od PSL, w kolejnych trzech od wspólnej woli PSL i SLD. W lubuskim i zachodniopomorskim istotną rolę – np. eliminującą SLD lub nawet PSL – mogliby odegrać Bezpartyjni Samorządowcy jako potencjalny koalicjant KO. W jednym województwie KO może utworzyć większość samodzielnie. W województwie dolnośląskim kluczowym podmiotem są Bezpartyjni Samorządowcy, a w opolskim – Mniejszość Niemiecka.