Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Wojna kulturowa nie ma znaczenia

Co rusz epatowani jesteśmy gorącymi sporami a to o LGBT, a to o aborcję. To tematy zastępcze – nie dlatego, że nieważne, ale dlatego, że od 2005 roku w tych kwestiach nic się nie zmienia. I ma się nie zmienić
Tematyka LGBT nie zniknie z kampanii wyborczej. Jak podaje portal Queer.pl, w tym roku odbędzie się jeszcze co najmniej 10 Marszów Równości – m.in. w Gorzowie Wielkopolskim, Katowicach czy Koninie. Będzie więc wiele okazji do wzmożenia, awantur, protestów i wyrażania poparcia, bicia w bęben na trwogę z powodu postępów postępu i piętnowania faszyzmu, słowem: zbijania kapitału politycznego na byciu za bądź przeciw. Tyle, że nie ma to większego znaczenia, bowiem najprawdopodobniej żaden z postulatów ruchów LGBT (przy całej ich różnorodności) nie zostanie w najbliższej kadencji zrealizowany. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że inne pomysły z zakresu polityki obyczajowej – i to bez względu na ideowy wektor danej propozycji – także wylądują w koszu. Powodem jest to, że liderzy tych ugrupowań, które...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zarejestruj się
Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Komentarze

3 odpowiedzi na “Wojna kulturowa nie ma znaczenia”

  1. erast pisze:

    Wojna kulturowa ma jednak znaczenie, albowiem im więcej zamieszania wokół lgbt tym łatwiej oswoić społeczeństwo z czymś, co jest w istocie tworem/ problemem sztucznym i w sumie marginalnym – jako istotnym, bo obecnym w przestrzeni medialnej, i tym samym stwarzać wrażenie ważności i normalności zjawiska.
    Zaś społeczeństwo oswojone je z ręki -nawet truciznę, która rozkłada je od środka.

  2. fomaamof pisze:

    klawisz “drukuj” nie działa

  3. Swopard pisze:

    Wydaje mi się, że w PL wojna kulturowa jest imitacją gorącego sporu na Zachodzie. Obie strony czerpią z tamtych wydarzeń swoje emocje i tam wzmacniają okopy, ale u nas spór ten, jak Pan napisał, nie dzieje się naprawdę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz