Sens i bezsens ’44

Refleksja nad powstaniem warszawskim może pokazać nam, jacy jesteśmy i jacy powinniśmy być. Wdając się na jego temat w kłótnię zamiast w dyskusję, tracimy okazję, by się tego dowiedzieć
Na łamach „Do Rzeczy” Sławomir Cenckiewicz przy okazji krytyki decyzji o rozpoczęciu powstania przypisuje dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego Janowi Ołdakowskiemu karierowiczostwo. Idący na odsiecz Ołdakowskiemu Piotr Gursztyn na stronie internetowej tego tygodnika zarzuca krytykom zrywu, że „ich racja życia polega na odnalezieniu ważnego elementu narodowej przeszłości oraz tożsamości i następnie na dekonstrukcji” – bez konstruktywnego zaproponowania historycznego symbolu, którym można by ten zdekonstruowany zastąpić. Odpowiadający mu Piotr Zychowicz ustawia się w pozycji ofiary złych romantyków, którzy nie potrafią dyskutować – choć sam jest autorem książki o powstaniu, której już sam tytuł („Obłęd ’44”) nie nastraja do wyważonej refleksji. Portal wPolityce.pl przedrukowuje z kolei napisany lata temu felieton Macieja Rybińskiego, któremu nadaje tytuł: „Krytycy powstania motywowani jak hitlerowcy”. To tylko kilka przykładów tekstów opublikowanych...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz