Newsletter

Felietony

Prezesie, ptaszek!

Pomnik Powstania Warszawskiego, ofiary ZOMO… istnieje, proszę sobie wyobrazić, więcej zdjęć które posiadają pewien niechciany reklamowo potencjał

Fochy i fonty

Kazachstan Nursułtana Nazarbajewa odchodzi od cyrylicy, w Serbii i Czarnogórze wybór alfabetu to kwestia tożsamościowa. A jak sprawy mają się w podzielonej plemiennie Polsce?

Nieśmiertelność Goldie Hawn

Ludzie postępu wiążą dziś nadzieje na życie wieczne nie tyle z Judeą, co z Kalifornią. Felieton na Wielki Tydzień.

Na Złotym Globie

Zmierzch utopijnych wizji braterstwa ludów przyjmujemy zwykle z ulgą. Ale czy alternatywa, jaka się pojawia, czyli darwinizm dla każdego, jest aż tak obiecująca?

Przystanek w Agloe

W socjalizmie fałszowano mapy dla idei, w kapitalizmie dla zysku. Jak wyglądała prehistoria postprawdy?

Jarmułka z rekwizytorni (Teatru Nowego)

Oponenci obecnej władzy (i popierającej ją większości, prezentowanej jako zakompleksiony i mściwy ochlos) sięgają po najbardziej ryzykowny z historycznych kostiumów: Żyda, ofiary Shoah.

Kupieni za błyskotki

W kapitalizmie wolności nie zagraża totalitarne państwo. Ludzie sprzedają ją całkowicie dobrowolnie, np. pracodawcom czy instytucjom finansowym

10 płyt, które musicie przesłuchać przed następnym kryzysem

W 2014 r. muzycznie wspominaliśmy Wielką Wojnę, dyskutowaliśmy o Wielkiej Emigracji – i żegnaliśmy Wielki Zespół

Dobijanie państwa

Listopadowy kryzys polityczny pokazał, że wszystkie siły polityczne w Polsce są pozbawione elementarnego instynktu państwowego. Większość komentatorów basuje zaś jednej bądź drugiej antypaństwowej „narracji”.

Kieżun, personalizacja i zapomniana dekomunizacja

Sprawa agenturalnej przeszłości profesora pokazuje nieustającą aktualność problemu niedokonanej dekomunizacji i lustracji

Europa–Ameryka i głębsze znaczenia

Allen mówi swojej europejskiej wysmakowanej publiczności: nabieram was. Nabieram na głębię, ukryty sens, poważny namysł nad światem, ale wszystko to furda…

Szpetny nasz kraj, czyli (anty)patriotyzm krajobrazu

Polacy nie dbają o to, jak wygląda ich kraj: oddali przestrzeń we władanie sił rynkowych i samowoli jednostek