Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Postępowanie cywilne: więcej władzy w ręce sędziów

Projekt zmian w postępowaniu cywilnym zakłada gigantyczne wzmocnienie pozycji sędziego i znaczną profesjonalizację postępowania cywilnego, która powinna prowadzić do jego usprawnienia. Efektem ubocznym przyspieszenia postępowań może być prymat sprawności nad sprawiedliwością w niektórych postępowaniach.

Narracja obozu rządzącego wskazuje na sędziów jako głównych winowajców problemów w sądownictwie, w tym przewlekłości postępowań. Trwa proces przyjmowania ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym, których skutkiem będzie zwiększenie zależności trzeciej władzy od polityków. Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło projekt zmian w postępowaniu cywilnym. Zakłada on przede wszystkim gigantyczne wzmocnienie pozycji sędziego i znaczną profesjonalizację postępowania cywilnego, która powinna prowadzić do jego usprawnienia.

Sędzia, w razie wejścia w życie ustawy w tym kształcie, otrzymuje narzędzie do tego, by zwalczać pieniactwo procesowe polegające na składaniu pism mających na celu jedynie przedłużenie postępowania. Będzie także mógł przedstawiać stronom postępowania swoje zapatrywanie na sprawę oraz prawdopodobne rozstrzygnięcie w celu nakłonienia do ugody, jak również oddalić na posiedzeniu niejawnym oczywiście bezzasadne powództwo. Na strony postępowania zostają natomiast nałożone obowiązki związane ze złożeniem pisemnej odpowiedzi (brak złożenia odpowiedzi może spowodować wydaniem wyroku zaocznego) oraz stawiennictwem na posiedzeniu przygotowawczym w celu stworzenia planu rozprawy pod rygorem m.in. umorzenia postępowania w razie nieobecności powoda. Projekt przywraca również postępowanie odrębne w sprawach gospodarczych, które stosowane będzie w sprawach pomiędzy przedsiębiorcami.

Projektowane zmiany zwiększają znaczenie zawodowych pełnomocników. W związku z zaostrzeniem rygorów oraz stworzeniem instytucji posiedzenia przygotowawczego, fachowa wiedza pełnomocnika będzie niezbędna do odpowiedniego wykonania obowiązków procesowych i terminowego zgłoszenia twierdzeń oraz dowodów. Pełnomocnik będzie również dyskutował z sędzią oraz drugą stroną o ugodzie, co będzie wymagało od niego perfekcyjnej znajomości sprawy oraz prawa, szczególnie gdy sąd będzie przedstawiał swoje nastawienie do sprawy.

W nowej formule postępowania najlepiej zatem odnajdą się przedstawiciele zawodów prawniczych, czego skutkiem może być usprawnienie postępowania i znaczne ukrócenie działań podejmowanych jedynie dla zwłoki. Plusem jest także planowane skrócenie uzasadnień oraz możliwość złożenia pisemnych zeznań przez świadków (o ile oczywiście składanie pisemnych zeznań nie będzie zasadą i będzie dotyczyło mniej istotnych zeznań). W gorszej sytuacji znajdzie się obywatel nieposiadający profesjonalnego wsparcia prawniczego, gdyż samodzielnie (choć po otrzymaniu pouczenia) będzie musiał składać np. odpowiedź na pozew czy uczestniczyć jako strona w posiedzeniu przygotowawczym. Możliwe negatywne skutki nieusprawiedliwionego niestawienia się na posiedzeniu czy braku odpowiedzi na pozew mogą spowodować ograniczenie dostępu do wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza dla słabszych podmiotów (konsumenci, mikroprzedsiębiorcy) niekorzystających z usług zawodowych pełnomocników.

Instytucja umowy dowodowej może być wybitnie niekorzystna dla mikro- i małych przedsiębiorców, którym rozwiązanie takie będzie narzucane przez większe podmioty np. w ramach umowy o roboty budowlane.

Innym budzącym wątpliwości pomysłem jest – z perspektywy obrotu gospodarczego – ograniczenie procesowego potrącania wzajemnych wierzytelności. W przypadku niedopuszczenia, ze względów procesowych, słusznego potrącenia otrzymujemy wyrok szybszy, ale nieodzwierciedlający rzeczywistego rozliczenia stron.

Kontrowersyjną propozycją jest też wprowadzenie instytucji umowy dowodowej pomiędzy stronami. Jej celem jest wpłynięcie na sposób przeprowadzania postępowania dowodowego w postępowaniach pomiędzy przedsiębiorcami. Strony mogą wyłączyć przeprowadzenie pewnego rodzaju dowodów (np. przesłuchania konkretnych świadków czy z opinii biegłych). Może być to instytucja wybitnie niekorzystna dla mikro- i małych przedsiębiorców, którym rozwiązanie takie będzie narzucane przez większe podmioty np. w ramach umowy o roboty budowlane poprzez ograniczenie narzędzi dowodowych, którymi będą dysponować w sądzie.

Ministerstwo zaproponowało zatem rygorystyczny model postępowania cywilnego, zakładający udział profesjonalistów. Warto docenić pewną „normalność” w procesie legislacyjnym: projekt odnosi się do rzeczywistych problemów sądownictwa, zawiera konstruktywne rozwiązania, a także skierowany został do konsultacji w celu głębszej analizy. Sam projekt zawiera wiele ciekawych rozwiązań usprawniających postępowania, ale skutkiem ich zastosowanie może być wystąpienie sytuacji, w których sprawność będzie miała prymat nad sprawiedliwością.

 

Stały współpracownik Nowej Konfederacji. Prawnik z doświadczeniem managerskim w branży nieruchomości, ekspert w zakresie prawa oraz polityki międzynarodowej, ze szczególnym uwzględnieniem polskiej polityki zagranicznej i Bliskiego Wschodu. Współautor książki "Młoda myśl wschodnia", wydanej przez Kolegium Europy Wschodniej. Pisał w portalach PolitykaGlobalna.pl, portalu BiznesAlert i Defence24 (autor raport specjalnego pt. "Rozgrywka wokół programu atomowego Islamskiej Republiki Iranu").  Miłośnik piłki nożnej i polskiego owczarka podhalańskiego. Na Twitterze@PatrykGorgol

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Postępowanie cywilne: więcej władzy w ręce sędziów”

  1. Wiktor pisze:

    Niestety profesjonalizm sędziów jest mitem, podobnie jak biegłych sądowych. Mam jak najgorsze doświadczenia. Nie tylko najczęściej nie rozumieją przedmiotu rozsądzanych spraw, ale dosyć często również prawa (a przynajmniej go nie stosują). Nie jestem prawnikiem, ale mam niestety spore doświadczenie we własnych sprawach cywilnych i administracyjnych. Wydaje się, że sędzią “cywilnym” powinno się zostawać dopiero po porządnym zapoznaniu się z życiem np. jako adwokat, czy radca prawny i najlepiej po przejściu jakiegoś podstawowego kursu księgowości, ekonomii, czy biznesu, aby sąd rozumiał, co biegły sądowy i strony mówią do niego. Nie można również bezczelnie odwalać podstawowych obowiązków i ostentacyjnie lekceważyć prawa – bo i tak koledzy sędziowie nie zrobią krzywdy. Tak więc główną sprawą jest posypanie sędziowskich głów popiołem i odbudowa etyki zawodu. Przyspieszanie postępowań na siłę da tylko dodatkowy impuls sędziowskim leniom. Realne przyspieszenie będzie miało miejsce, gdy sprawy będą prowadzone jednym ciągiem, a nie z wielomiesięcznymi przerwami w czasie których sędziowie zapominają o co chodzi w sprawie. Na koniec, aby być prawdomównym, muszę przyznać, że zdarzają się również przypadki budujące, sędziów naprawdę profesjonalnych i pracowitych, ale w mojej “praktyce” stanowią niestety mniejszość i jakoś nie widać, aby stanowili dobry przykład dla większości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz