Niespójny plan modernizacji armii

Podpisany przez ministra obrony Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych zawiera ważne elementy, ale bywa niespójny, niejasny i nie daje żadnej możliwości kontroli rządzących oraz ich rozliczania
W ubiegłym tygodniu minister obrony narodowej podpisał Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2026 (PMT). MON wskazuje, że na ten cel przeznaczy największą w historii kwotę 185 mld złotych (w porównaniu do 140 mld zakładanych we wcześniejszym planie), przy czym ze względu na opóźnienia związane z przyjęciem dokumentu ok. 21,3 mld zostało już wydatkowane w latach 2017–2018. Strategicznym priorytetem dla MON jest flanka wschodnia i to tam będzie trafiać znaczna część nowoczesnego sprzętu – głównie do tworzonej od końca 2018 roku w Siedlcach 18 Dywizji Zmechanizowanej, która pełną gotowość osiągnąć ma do 2026 roku. Dla pełnego kontekstu wskazać należy jednak, że pomimo opracowania Strategicznego Przeglądu Obronnego wciąż brakuje zaktualizowanych dokumentów strategicznych – Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego RP została...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zaloguj się Załóż konto

Komentarze

2 odpowiedzi na “Niespójny plan modernizacji armii”

  1. eszet33 pisze:

    Pisze pan: “Trudno pozytywnie ocenić formę zaprezentowanego dokumentu – jego forma świadczy albo o nieprzykładaniu wagi do zdania opinii publicznej albo o chęci zabezpieczenia się przed rozliczeniem ze złożonych obietnic. Niestety, każdy z tych powodów jest niepokojący.”
    Jest jeszcze gorzej: i jedno i drugie! Czyli wladza jest bardzo pewna siebie… A to oznacza tylko jedno: Narod zostal wydymany niestety po raz kolejny. I nie ostatni!

  2. Georealista pisze:

    1. Cel strategiczny Wojska Polskiego jest nadal niezdefiniowany. A powinien być czarno na białym określony jako “pełna suwerenna obrona Polski na REALNY atak konwencjonalny i jądrowy”.
    2. Cel strategiczny – określony w pkt.1 – pociąga za sobą ponowny Strategiczny Przegląd Obronny.
    3. Dotychczas niejawnie, acz realnie, metoda faktów dokonanych realizuje się cel budowy z WP podrzędnej, niesamodzielnej strategicznie, armii ekspedycyjnej na Ukrainę [w zastępstwie sił USA i UK – gwarantów Traktatu Budapesztańskiego 1994], a także do Bałtów, tak by klęska, pewna w tym najsłabszym rejonie NATO, w razie ataku sił Armii Czerwonej, poszła na konto WP i Polski – nie zaś hegemona.
    4. Nie potrzebujemy kontynuacji i wzmacniania trendów PMT 2013, narzuconego nam przez hegemona w 2013 dla celów z pkt. 3. Potrzebujemy WP i PMT z uszykowaniem na maksymalnie ASYMETRYCZNĄ obronę na każdym poziomie – od drużyny po całość Sił Zbrojnych RP.
    5. Czyli zamiast modernizować i zwiększać siły pancerne [w tym wliczam i Kraby – na gąsienicach] – za cenę 1 nowego MBT [czołgu] powinniśmy kupić 100 rakiet kppanc klasy Brimstone 2 [wielomodalne, pozahoryzontalne, sieciocentryczne] i zniszczyć za tę samą kwotę ok. 50 czołgów nieprzyjaciela.
    Zamiast kupować 1 samolot stealth V generacji – czyli realnie F-35 Lighting II – lepiej za tę sama kwotę kupić [w hurcie i z serwisem w naszych rekach] 30 rakiet PAC-3MSE – antyrakietowych, ale i przeciwlotniczych. Za kwotę 1 samolotu V generacji [liczę z całą oprawą, serwisem, szkoleniem, uzbrojeniem itd] mając 30 PAC-3 MSE zestrzelę nimi 15 rakiet nieprzyjaciela lub ponad 20 wrogich samolotów.
    To samo tyczy innych wzorów uzbrojenia – zkoncentracja na asymetrycznie niekorzystnej dla nieprzyjaciela saturacji i jakości naszej obrony.
    6. Nieprzyjaciel przegrywa, jeżeli nie wygra z Polską, natomiast Polsce dla wygranej nie potrzeba zwycięstw w zewnętrznych terytoriach, nie potrzeba działań ofensywnych, zwycięstwem dla Polski jest jej obrona. Jest to asymetria na poziomie zarówno strategicznym, jak i operacyjno-taktycznym – i tę asymetrię powinniśmy maksymalnie wyzyskać w uszykowaniu WP wg całkowicie przebudowanego pod to kryterium PMT.
    7. Podstawą obrony Polski winna być sieciocentryczna, całokrajowa, saturacyjna strefa A2/AD Tarcza Polski. Z systemem własnej świadomości sytuacyjnej, rozpoznania, dowodzenia – w maksymalnej synergii spięcia wszystkich sensorów i efektorów przez jedną C4ISR. Strefa A2/AD Tarcza Polski winna też sięgać jak najgłębiej poza obszar Polski – tworząc buforową stref głębi bezpieczeństwa – dający bufor odległości i bufor zapasu czasu reakcji. Ten drugi parametr jest szczególnie ważny, ponieważ Polska jest obecnie nakrywana bąblem antydostępowym projekcji siły ofensywnej A2/AD Obwodu Kaliningradzkiego. Tu do siły ofensywnej wliczam nie tylko Iskandery i Kalibry, ale także systemy teoretycznie defensywne [S-300 i S-400], których zasięg kontroluje i wymiata niebo Polski. W dodatku nieuchronny anschluss Białorusi [w rękawiczkach czy bardziej siłowo – bez znaczenia] spowoduje zbudowanie na Białorusi w terminie do 5 lat kolejnej strefy A2/AD, która wraz z Kaliningradem stworzy w istocie jeden łączny tzw. “bastion”. Ponadto Armia Czerwona w ciągu najbliższych 5 lat wprowadzi nowe efektory dla systemów S-300 i S-400, zepnie te systemy sieciocentrycznie, a także wprowadzi zupełnie nowe, od początku sieciocentryczne systemy S-350 Witjaź i S-500 Prometeusz. Kalibry i Iskandery zostaną także zmodernizowane, a także pojawią się zupełnie nowe ofensywne Cyrkony 9 Mach.
    8. Wszelkie doświadczenia i “prawidła prowadzenia wojny”, w tym obie wojny w Zatoce, stają się przestarzałe wobec zupełnie nowej strategicznie sytuacji stworzonej przez konfrontację dwóch stref A2/AD – polskiej Tarczy Polski i rosyjskiego połączonego “bastionu” Kaliningradu-Białorusi. Saturacja rakiet, antyrakiet, rakiet plot całkowicie uniemożliwia prowadzenie działań lotniczych do momentu uzyskania zasadniczej przewagi przez jedną ze stref A2/AD. Ponieważ obie strefy nakrywają się wzajemne, ich totalna konfrontacja jest nieunikniona – od WRE, oślepienia i rozkawałkowania wrogiej łączności i systemów obserwacji – aż po fizyczne zniszczenie sensorów i efektorów. Rolę samolotu jako “numeru 1” w wywalczaniu strategicznej przewagi przejmuje rakieta sieciocentrycznie pozahoryzontalnie precyzyjnie naprowadzana – a dokładniej – sercem tej konfrontacji z naszego, defensywnego punktu widzenia, na poziomie fizycznym są antyrakiety. Stąd konieczność saturacji tych środków – najlepiej jako rakiet uniwersalnych – zarówno do zwalczania rakiet, jak i samolotów i śmigłowców. Na chwilę obecną “prosto z półki” te warunki spełnia PAC-3MSE jaki “świeży” Aster 1 Block30 NT Eurosama. W budowie jest Aster 2 BMD, zaś Korea Płd buduje górne piętro swej obrony na antyrakietach L-SAM [2 razy większy zasięg i 2,5 raza większy pułap od PAC-3MSE] w ramach programu KAMD. Stąd wskazane wejść jako pełnoprawny udziałowiec i producent i uczestnik dalszego rozwoju zarówno w program KAMD, jak i w konsorcjum Eurosam. Inne opcje – także dla pozyskania technologii – to współpraca z Turcja [SIPAR] i Japonią [tu prace są pod przykrywką “cywilnej” JAXA]. Oczywiście kwestia radarów najnowszych klas – ty zwłaszcza Thales, Saab, Leonardo – i kwestia własnego sieciocentrycznego C4ISR – bez “czarnych skrzynek” i “zdalnych guzików” kontroli.
    9. Budowa A2/AD Tarczy Polski z uwagi na strategiczny i zasadniczy poziom “albo-albo” w konfrontacji z wrogim połączonym A2/AD sił Rosji – musi stać się programem nr 1, z bezwzględnym priorytetem, z finansowaniem na poziomie 2/3 do 3/4 całego PMT.
    10. Dopełnieniem skalowanej reakcji i obrony i kontroli jest ASYMETRYCZNY potencjał odstraszania. Czyli głowice zakupione pod stołem, całkowicie suwerennie dysponowane w naszych rękach [żadne ersatze w rodzaju NATO Nuclear Sharing] – z groźbą – czytelna i przekazaną pod stołem – użycia na terenie wroga w jego najczulszych punktach. A2/AD Tarcza Polski plus głowice odstraszania – tworzą razem asymetrycznie tak wysoko podniesiona poprzeczkę koszt-efekt dla agresora – że ten zrezygnuje z agresji już na poziomie planowania – jako agresji nieopłacalnej i praktycznie niewykonalnej.
    11. Stąd Harpia [zakup samolotów stealth – V generacji] jest bez sensy w warunkach TAKIEGO Polskiego Teatru Wojny, Wisła i Narew winny być połączone w ramach A2/AD Tarczy Polski – mając min. 2 tys efektorów prak/plot – i całą krajową sieć sensorów [radary aktywne i pasywne, lidary, IRST] spiętą w C4ISR.
    12. Główną siłą ofensywnych uderzeń rakietowych powinna być sieciocentrycznie zarządzana “lądowa flota” mobilnych wyrzutni rakiet NSM i RBS-15Mk3 [przeniesionych z Orkanów] i już zakupionych ATACMS – plus JASM/JASSM-ER odpalanych z F-16.
    Co do floty – zasadniczo niepotrzebna na czas wojny, zresztą nie do utrzymania na Bałtyku. Czyli w powietrzu i na powierzchni panują pozahoryzontalnie rakiety i ew. artyleria precyzyjna dalekiego zasięgu, a pod powierzchnią kontrolę dają 4 linie blokadowe oparte na dronach – od Zatoki Fińskiej po linię Kołobrzeg-Bornholm.
    Kraby powinny być wyprodukowane tylko w zamówionej ilości 120 sztuk, natomiast podstawą cieżkiej artylerii lufowej dalekiego zasięgu winny być tańsze, zarazem zdecydowanie bardziej mobilne Kryle – z amunicją precyzyjną. Na chwilę obecną jest to amunicja półaktywanie kierowana Vulcano-Dardo o zasięgu 80+ km, od 2021, będzie strumieniowa amunicja Nammo 3 Mach o zasięgu 130 km. Oczywiście warunkiem koniecznym jest rozciągniecie sieciocentrycznej C4ISR i pozycjonowania – wszystko real-time. Zadaniem Kryli i Krabów byłoby pełne STAŁE zniszczenie wszelkich strategicznych celów w Obwodzie Kaliningradzkim i pełne odepchnięcie rosyjskiego bąbla antydostępowego z Białorusi na ca 130 km od granicy. A z uderzeniami ofensywnymi rakiet NSM/RBS-15Mk3/ATACMS/JASSM/JASSM-ER – zniszczenie [przynajmniej przejściowe] strategicznych punktowych celów [zwłaszcza radarów i mobilnych wyrzutni rakiet] na odległość do 1000 km. Czyli w praktyce faktycznie zniszczenie bezpośredniej podstawy operacyjnej dla ataku na Polskę z Kaliningradu i Białorusi – oraz neutralizacja dalszej podstawy operacyjnej wroga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz