Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Mieszczuch mówi, że wieś ginie

Andrzej Mencwel celnie pokazuje przemiany wiejskich społeczności, ale czasem zachowuje się jak biały człowiek w wiosce murzyńskiej. Wszystko chce przetłumaczyć na swój dialekt, a czego nie rozumie, tego nie wspomina
Wieś znamy zazwyczaj nie z bezpośredniego doświadczenia, ale za pośrednictwem różnych jej recepcji. A te uwarunkowane są nie tyle przez sam przedmiot doświadczany, ile przez rozmaite mody, zjawiska społeczne czy polityczne wskazania. Historycznie mieliśmy więc: młodopolską chłopomanię, siermiężną produkcyjną propagandę socrealizmu, nurt wiejski w literaturze lat 60. i 70. (Tadeusz Nowak, Juliusz Kawalec, Wiesław Myśliwski), w końcu biegnącą równolegle do rozmontowywania PGR-ów kapitalistyczną pogardę dla tego co „wsiowe”. Obecnie zaś, od kilku przynajmniej lat – wiejskość wraca do łask. Nie takie pojęcie o prowincji ma Andrzej Mencwel. Ten uznany historyk idei, antropolog kultury, literaturoznawca – wiele dekad temu kupił chałupę w pewnej mazowieckiej wsi i pomieszkiwał tam niemało przez lat kilkadziesiąt My wszyscy z ludu? Jedno z głównych haseł rekapitulacji...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się
Z wykształcenia: polonista i biochemik. Z zamiłowania czytelnik i trochę pisarz. Kiedyś współpracownik krakowskich "Pressji". Obecnie współredaktor kwartalnika "Suma.Pismo społeczno-kulturalne". Zawodowo związany z branżą nieruchomości.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz