Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Miejski wymiar warszawskiego referendum

Istotna polemika toczy się między tymi, którzy miasto chcieliby uczynić wspólnotą podatników, a tymi, którzy są rzecznikami szerokiego prawa do miasta
Wesprzyj NK
Istotna polemika toczy się między tymi, którzy miasto chcieliby uczynić wspólnotą podatników, a tymi, którzy są rzecznikami szerokiego prawa do miasta. Referendum warszawskie nie odegra decydującej roli w wojnie między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem. Jednak to dzięki tej wojnie warszawski Blok Status Quo skupiony wokół Hanny Gronkiewicz-Waltz utrzyma władzę w mieście. Uważam, że szalę zwycięstwa przechylił na stronę prezydent stolicy lęk przed „zwycięstwem PiS”. Samo referendum było jednak przede wszystkim ważną grą miejską, zręcznie przejętą przez dwie wielkie partie i zdeformowaną przez wielkie media. Grą, w której Blok Status Quo musiał dokonać zasadniczych korekt swojej pełnej arogancji i technokratycznej wyniosłości polityki. Przez następne dwanaście miesięcy będzie musiał zachować daleko posuniętą ostrożność, formułując cele polityki miejskiej bliżej najbardziej oczywistych oczekiwań...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

politolog, autor m.in. "Konserwatyzmu po komunizmie" i "Wyjścia awaryjnego", twórca idei IV Rzeczypospolitej

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo