Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Każdy z nas powinien przeżyć swoje nawrócenie ekologiczne

To, jak rozumiemy hasło „czyńcie sobie ziemię poddaną”, było wyjaśniane wielokrotnie. Na przykład Jan Paweł II w encyklice „Redemptor hominis” z 1979 r. pisał, że chodzi o postawę szlachetnego pana i stróża, a nie bezwzględnego eksploratora
Wesprzyj NK
MAREK WOJNAR: W encyklice Laudato si’, do której ojciec często się odwołuje w swojej ostatniej książce, papież Franciszek podkreśla zarówno aspekt globalny, jak i lokalny ochrony przyrody. Od tej dychotomii chciałem rozpocząć naszą rozmowę. Czy powinniśmy skupiać się na naszych codziennych ekologicznych wyborach, czy one stanowią raczej zasłonę dymną, która nie pozwala zwrócić uwagę na działalność wielkich korporacji czy rządów? STANISŁAW JAROMI OFMConv: Każdy człowiek ma swoje zadanie do wykonania. W perspektywie encykliki Laudato si’ każdy z nas powinien przeżyć swoje nawrócenie ekologiczne. Dotyczy to pojedynczych ludzi, rodzin, parafii, różnych instytucji, a także wielkich korporacji i państw. Chodzi o dobro wspólne, które przewyższa najprostszy podział na globalne i lokalne. Konieczne są i działania na poziomie międzynarodowym i nasze codzienne wybory...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

OFMConv, filozof i ekolog, od ponad 30 lat zaangażowany w chrześcijańską aktywność ekologiczną, wieloletni delegat franciszkanów ds. sprawiedliwości, pokoju i ochrony stworzenia, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA i szef portalu www.swietostworzenia.pl. Laureat kilka nagród w tym Medalu Polskiej Niezapominajki przyznawanej przez przyrodników i kościelnej nagrody im. bpa R. Andrzejewskiego. Człowiek Polskiej Ekologii roku 2016. Inicjator kampanii „Czyńcie sobie Ziemię kochaną”, projektu Ogrodów Brata Franciszka oraz Szkoły liderów ekologii integralnej. Ostatnio wydał zbiór tekstów o Patronie Ekologów (Wyd. Bratni Zew, Kraków 2019) i „Boską ziemię” (Wyd. Znak, Kraków 2019)
stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Pisze głównie o pamięci, polityce historycznej i nacjonalizmach w Europie Wschodniej – na Ukrainie i nie tylko. Publikował również w "Nowej Europie Wschodniej", "New Eastern Europe" i na portalu Klubu Jagiellońskiego. W wolnym czasie wędruje z aparatem fotograficznym po górach, lasach i bezdrożach.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
9 703 / 26 000 zł (cel miesięczny)

37.32 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

4 odpowiedzi na “Każdy z nas powinien przeżyć swoje nawrócenie ekologiczne”

  1. SethAlevy pisze:

    Mam wrażenie, ze chrześcijańska ekologia pojawiła sie dopiero niedawno jako realny nurt i mnie przekonuje o wiele bardziej niż tradycyjne ruchy, szczególnie polskie, gdzie panuje totalny przerost formy. Bardzo brakuje mi promowania takich codziennych ekologicznych zachowań. Nie potrafię zrozumieć dlaczego czasem komuś łatwiej wyrzucić butelkę niż zanieść do kosza kawałek dalej, nie mówiąc o wywożeniu śmieci do lasów co wciąż czasem można spotkać. Tak naprawdę do niedawna większość Polaków nie kłopotała się nawet segregowaniem śmieci. Nie wiem jak teraz, ale zapewne bardzo się to nie zmieniło. Wciąż też jest problem, że ludzie palą byle czym w piecach. To ostatnie jest jedynym temat szerzej poruszany. A reszta? Skrupulatnie pomijana przez większość, którzy za to skłonni są potem wołać o zamykaniu elektrowni najlepiej pojutrze i opodatkowaniu mięsa. Wydaje mi się, że ekologia to coś co można uprawiać na co dzień i wymaga to promowania. My zamiast zajmować się tymi podstawami próbujemy w często absurdalny sposób walczyć z rzeczami wielkimi.

  2. ldoktor pisze:

    W Kościele brakuje mi trochę komunikacji wątków ekologicznych na poziomie parafialnym. Encykliki encyklikami ale kto słyszał z ambony, że zatruwanie powietrza przez spalanie odpadów w piecu jest grzesznym egoizmem i brakiem troski o bliźnich? Ja w każdym razie nigdy. Czy to by pomogło? Nie wiem, może tak – jeżeli księża mają być duchowymi przewodnikami, to nie unikną napominania wiernych także w tej kwestii. Nie chodzi o to, by włączyć się w “ekomodę” ale by reagować na realne zjawiska w lokalnej społeczności i zachęcić wiernych do popatrzenia na nie w perspektywie moralnej.

  3. Dominik1903 pisze:

    Tradycyjna nauka Kościoła nigdy nie zachęcała do niszczenia świata dla potrzeb „rozwoju gospodarczego”. Wystarczy trzymać się jej zasad – napomnienia są potrzebne, ale nie w kontekście „zmian klimatycznych”, lecz pierwszego, najważniejszego przykazania.

  4. Anna pisze:

    Wokół pojęcia ekologii zauważyć można wiele zbijających z tropu modnych zachowań i stylów ideologizujących bardzo poważną dziedzinę nauki i życia. Ekologia jest nauką troski o wspólne dobro, o życie, jest nauką o domu i relacjach w nim panujących o jego klimacie. Wspólnym domem jest zarówno dom rodzinny, gmina, miasto, ojczyzna, świat, zatem planeta Ziemia. Ekologia jest nauką troskliwych zachowań o dobrostan miejsca naszego bytowania, ekosystemu, w skali lokalnej i globalnej. Grunt to rodzina, w rodzinie wszystko się zaczyna. Działania u źródła, wrażliwość i troska o relacje i dobry klimat, poszukiwanie najlepszych dostępnych bezpiecznych i etycznych rozwiązań problemów środowiskowych i cywilizacyjnych to próg nadziei dla prawdziwej ekologii. Aby ten próg przekroczyć trzeba się trzymać nauki kościoła i żyć ekologicznie, po chrześcijańsku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo