Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

III RP jako system pasożytniczy

Żyjemy w ustroju spenetrowanym przez wpływowe siły wewnętrzne i zewnętrzne. Dążą one do gospodarczej eksploatacji publicznych instytucji dla własnej korzyści
Polacy przyzwyczajają się do politycznych patologii. Bezkarność aferzystów, opresyjność państwa wobec zwykłych obywateli czy rekordowe koszty prostych publicznych inwestycji traktowane są niemal jak elementy przyrody, zjawiska tkwiące jakoby głęboko w kulturze, a więc znajdujące się poza oddziaływaniem zorganizowanej politycznie zbiorowości. Nawet jeśli stają się przedmiotem medialnego zainteresowania, kończy się na „diagnozach bez konsekwencji”. Dlaczego? Jeśli zwyczajowo złożyć to wszystko na karb nieudolności, bałaganu, zerwanej pamięci instytucjonalnej i innych rzekomo kulturowo i historycznie uwarunkowanych czynników, nie pozostaje nic innego, jak wzruszyć ramionami i czekać na lepsze czasy. Te jednak nie nadejdą: ustalenia licznych badaczy społecznych jasno dowodzą, że upływ czasu wzmacnia patologie, zamiast je osłabiać. Co jednak, jeśli te zjawiska nie są przypadkowe? Gdybyśmy dopuścili myśl, że zalewające nas niesprawiedliwość i...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

prezes i założyciel „Nowej Konfederacji”. Politolog zaangażowany, publicysta i eseista, organizator. Absolwent UMCS i studiów doktoranckich na UKSW. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w Polskim Radiu i, zwłaszcza, w „Rzeczpospolitej” Pawła Lisickiego, później był wicenaczelnym portalu Fronda.pl i redaktorem kwartalnika „Fronda”. Następnie założył i w latach 2010–2013 kierował kwartalnikiem „Rzeczy Wspólne”. W okresie 2015-17 współtwórca i szef think tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Publikował też m.in. w „Gazecie Polskiej”, "Gazecie Wyborczej", „Gościu Niedzielnym”, "Dzienniku Gazecie Prawnej", "Arcanach", „Polsce The Times”, „Super Expressie”, "Fakcie". Pochodzi z Lublina, mieszka w Warszawie.

Komentarze

16 odpowiedzi na “III RP jako system pasożytniczy”

  1. lidia pisze:

    Gdzie wnioski? Bardzo mala wartosc dodana tej pracy. Opis osiagniec innych badaczy jest nudny i wielokrotnie powtarza te same tezy. Co oznacza konkretnie postulatu republikanizmu?

  2. Dobry tekst pisze:

    Bardzo wartościowy tekst. Autor w umiejętny sposób dokonuje syntezy dotychczasowych diagnoz i krytycznie projektuje je na obecną sytuację RP. Proponuje przy tym język i alternatywne modele opisu rzeczywistości, a to już pierwszy/kolejny krok do kreowania alternatywnej elity – co zdaje się jest jednym z celów “Nowej Konfederacji”. To jest właśnie wartość dodana tekstu i wartość poznawcza z perspektywy realizacji dobra wspólnego.

    Co dalej i jakie wnioski na przyszłość? Cóż, pewnie autor mógłby wskazać, co konkretnie w tym przypadku oznaczałoby jego zdaniem wcielenie w życie zasad republikanizmu, ALE już samo demaskowanie ukrytych form dominacji i władzy buduje pewną świadomość, dzięki której dyskusja na temat realizacji dobra wspólnego, a tym samym na temat tego, “co dalej”, staje się łatwiejsza i odpowiednio ukierunkowana. Krótko mówiąc, autor tworzy świetny grunt pod dalszą dyskusję.

  3. MarkD pisze:

    Panie Bartłomieju,
    Chętnie przeczytam ten tekst na antenie niepoprawnego radia pl, jesli nie bedzie miał Pan nic przeciw. Moze chciałby Pan sam to zrobić?
    Proszę o maila na załączony adres.
    Pozdr.
    MarkD

  4. Tadeusz nie Pan pisze:

    Spójny i całościowy opis zjawiska widzianego od strony “problemu”.
    Prosi się o równie imponujący opis widziany od strony “rozwiązania”, by solversi mieli wyrównane szanse w walce z posożytami. W przeciwnym razie przynosi większe korzyści wynikające ze znajomości tematu posożytom, chyba wbrew intencji autora

  5. Kamil pisze:

    Analiza ciekawa, jednak niepełna. Po lekturze nasuwają się następujące pytania:
    1. Czy mógłby Pan rozwinąć poruszany wątek penetracji NIK? Mógłby Pan odesłać do jakichś analiz poświęconych temu zagadnieniu?
    2. Krytykuje Pan neoliberalne postulaty Friedmanna. W takim razie, pytam, jaka była w 1989 roku alternatywa dla planu Balcerowicza?
    3. Tak jak poprzednicy, jestem nieco zawiedziony konkluzją. Rzuca Pan hasło republiki, ale go nie rozwija. Jakie konkretne rozwiązania ustrojowe należy wprowadzić, by możliwie ograniczyć kleptokatyczne patologie?

    Serdecznie pozdrawiam

    • MWP pisze:

      Ad. 2
      Doskonałą alternatywą dla planu Balcerowicza było sprzedanie mienia państwowego (takiego jak mieszkania) społeczeństwu, co wyłączyłoby z obiegu znaczną część gotówki ograniczyło inflację i zbudowało podstawy dla istnienia klasy średniej.

  6. Ewa pisze:

    B. ciekawy tekst.
    Nie starczyło autorowi wytrwałości na szersze opisanie wniosków i antidotum.

  7. Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

  8. W jednym się nie zgodzę. To nie jest tylko “pasożyt” tylko “rak”. W obliczu emigracji/imigracji i zapaści demograficznej grozi “zgonem” pacjenta.

  9. scceptyk pisze:

    autor zapomniał o książce prof. Kieżuna! Jak jej nie czytał to duży błąd. Tekst dość ciekawy, ale chyba nie oryginalny, bo takie głosy już były i są. W takiej objętości trudno nie ślizgać się po tematach. Tym niemniej jest to próba zebrania w jednym miejscu informacji z różnych źródeł.

  10. Stupka pisze:

    Przytoczę najpierw mój komentarz dotyczący porzedniego artykułu red Bartłomieja Radziejowskiego dotyczącego świętej własności bo to ma przemożny wpływ na trwanie III RP jako systemu pasożytniczego, W tamtym to artykule następujące sprawy zostały pominięte:
    1.Własność w warunkach Polski postkomunistycznej jest w ogromnej większościowi przywilejem ludzi bez cenzusu etycznego i moralnego a generalnie tzw. kleptokracji,
    2. Nie przeprowadzenie uczciwej reprywatyzacji a właściwie restytucji własności przed wojennej a nawet przed rozbiorowej jest powodem, że obecnie własność nie może być szanowana,
    3. Własność to nie tylko wolność i większy udział w dobrobycie wspólnoty ale przede wszystkim obowiązek wobec wspólnoty i większa odpowiedzialność za cala wspólnotę.
    4. Najważniejszym postulatem tamtego artykułu red Bartłomieja Radziejowskiego była teza,że: “Własność nie tylko daje niezależność, ale też: domaga się cnót” i dlatego nie może być w rękach hołoty!
    Posumowawszy: musimy stworzyć mechanizm aby rządzące Polską i elity cechowały się wysoką moralnością, etyką i uczciwością a inne umiejętności są o tyle potrzebne rządzącym żeby zdawali sobie sprawę z tego czego nie wiedzą a do tego trzeba mieć jednak sporo wiedzy, doświadczenia i samokrytycyzmu.
    No koniec przedwojenny wierszyk, którego nauczył mnie mój Ojciec,
    a który coś mówi o naszych współczesnych elitach.

    Na Wiśle po filarami
    rozbił się galar z jabłkami
    Płyną sobie jabłka równo
    miedzy nimi płynie gówno
    Kto tam płynie pyta babka?
    No to gówno: “To my jabłka!”
    pzdr
    stupka

  11. alfons&omega pisze:

    W dechę i w punkt. I to niejeden. Na marginesie – czasem, jak się patrzy na obyczaje tej całej kleptokracji, jej triumfujących funkcjonariuszy i tych całych nietykalnych klanów, dynastii, to aż się prosi o zmodernizowaną wersję teorii klasy próżniaczej Veblena, a może jej syntezy z “Biurokracja. Anatomia zjawiska” Croziera.

  12. akulis pisze:

    Doskonała synteza genezy i obecnej sytuacji III RP.
    Z niecierpliwością czekam na następne artykuły.

  13. Zofia80 pisze:

    Jestem osobą o profilu technicznym, na polityce, gospodarce i rządzeniu się nie znam, ale artykuł był dla mnie na tyle zrozumiały, że diagnostyka stanu Polski, zgadzała się dokładnie z moimi obserwacjami.
    Natomiast po zakończeniu czytania pozostał mi niedosyt. Jeżeli diagnoza wydawała mi się prawidłowa, to recepta na schorzenie “Remedium będzie więc tak proste – i tak skomplikowane – jak republikanizm.” jest niezachęcająca. To jak stosowanie sterydów w bolesnej śmiertelnej chorobie – nie wyleczą, ale ułatwią zejście.
    Może Autor łaskawie powie jak mamy spowodować by “kleptokaracja” zmieniła się we “własność obywatelską”? Powybijać złodziei?

  14. Therese Kosowski pisze:

    Artykuł opublikowany 5 sierpnia 2015 roku, czyli symbolicznie w ostatni dzień panowania tej kompradorskiej kleptokracji. Półtora roku później: Czy prawdziwi patrioci i prawdziwi Polacy naprawiają system, czy może jeszcze pogłębiają patologię?

  15. Wątpiący pisze:

    Podanie recepty w formie rzuconego hasła, to zmarnowanie wysoce trafnej analizy. Ważne jest nie tylko co jest lekarstwem, ale przede wszystkim jak je skutecznie zastosować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz