Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Azja na szczycie NATO

Ubiegłotygodniowy szczyt NATO należał do najważniejszych w historii sojuszu nie tylko ze względu na czas w jakim się odbywał. Po raz pierwszy w spotkaniu uczestniczyli przywódcy Japonii i Korei Południowej. Czego tam szukali i co to oznacza dla paktu?
Jak łatwo się domyślić chodzi oczywiście o Chiny. Premier Japonii Fumio Kishida po raz kolejny podkreślił podejmowane przez Pekin próby siłowej zmiany status quo na Morzach Południowo- i Wschodniochiński, co stwarza zagrożenie dla liberalnego ładu opartego na prawie międzynarodowym. Kishida ostrzegł również, że to co dzieje się w Ukrainie, wkrótce może stać się w Azji, jasno odnosząc się do napięć wokół Tajwanu. W bardzo podobnym duchu wypowiadał się prezydent Korei Płd. Yeon Suk-yeol. Nie skrytykował on wprost Rosji i Chin, mówił jednak o ruchu, „który neguje uniwersalne wartości, które powinniśmy chronić”. Trudno nie domyśleć się jakie państwa tworzą ów ruch.  Na zakończenie szczytu Kishida ogłosił, ze Japonia i NATO pracują nad nowym dokumentem określającym zakres wzajemnej współpracy. Tokio jest szczególnie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, doktorant na wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Wiedeńskiego, publicysta, tłumacz, redaktor portalu Konflikty.pl. Związany z Instytutem Boyma, gdzie zajmuje się sprawami bezpieczeństwa, konfliktami oraz zbrojeniami.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Azja na szczycie NATO”

  1. Paweł Kopeć pisze:

    To dziwne, w jaskini /paszczy/ lwa?!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz