Federalistyczny w duchu i optymistyczny w tonie manifest E. Macrona wywołał prawdziwy ferment w instytucjach unijnych. Pojawiły się też głosy mocno krytyczne, np. takie, jak znanego socjologa i myśliciela Pierre Manenta, który stwierdził: „Jeśli dzisiejsza Unia Europejska nie jest zdolna do jakiegokolwiek energicznego lub znaczącego działania, to odpowiedzialność za to ponosi właśnie «stronnictwo europejskie»”. A następnie ostro skrytykował francuskiego prezydenta za to, że „W celu wyjścia z tego impasu, prezydent Macron proponuje teraz dla Europy stworzenie «awangardy» napędzanej przez francusko-niemiecką «parę». To nic innego jak kontynuacja tej śmiertelnej drogi: pomnażamy więzy, które zamiast nas jednoczyć, dalej nas dzielą”i.
Zareagowało też oczywiście wielu przywódców i przedstawicieli instytucji unijnych, ale najważniejszy głos przedstawił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, prezentując tzw. program czy agendę przywódcówii. Wyraźnie starał się tonować nastroje i uspokoić oponentów. Biorąc pod uwagę głosy płynące ze stolic państw członkowskich nie przyjął wizji E. Macrona, o którym zresztą nie wspomniał. Zaznaczył natomiast, że program przywódców „nie stanowi alternatywnej wersji state of the Union” przewodniczącego Komisji J-C. Junckera.
W „programie przywódców” Donalda Tuska kluczową kwestią jest dokończenie negocjacji nad Brexitem, a wśród priorytetów wymieniono rozwiązywanie problemów migracji i granic zewnętrznych UE
Zgodnie z przedstawioną w tym dokumencie filozofią, na chwilę obecną najważniejsza jest jedność państw członkowskich, ale na dłuższą metę nie wykluczono jednak różnych prędkości w ramach „wzmocnionej współpracy” mniejszych klubów (nie zdefiniowano – jakich). Za kluczowe zadanie uznano w dokumencie „dokończenie negocjacji nad Brexitem”, a wśród priorytetów wymieniono rozwiązywanie dwóch poważnych problemów: migracji oraz granic zewnętrznych UE (co jest akurat zgodne i z Macronem, i z Junckerem). Podkreślając, że UE jest „wspólnotą” terytorialną, polityczną i kulturową, a więc także wspólnotą wartości, o których jednak nie wspomniano, wskazano natomiast na szanse budowy współpracy obronnej UE oraz rychłego powołania do życia Europejskiego Funduszu Monetarnego, który miałby za zadanie wspieranie współpracy w ramach strefy euro. Wykluczono jednak, przynajmniej do końca 2018 r., a w domyśle – do zakończenia negocjacji nad Brexitem, utworzenie wspólnego budżetu tej strefy, a tym bardziej – powołanie na stanowisko wspólnego ministra finansów. Zamiast śmiałych i odważnych kroków zaproponowanych przez E. Macrona, D. Tusk opowiedział się więc bardziej za ostrożnym i stopniowym budowaniem dalszej współpracy, a nie szybkim przechodzeniem na szczebel ponadnarodowy, czego chce prezydent Francji.
-
ii Report by President Donald Tusk to the European Parliament to the October European Council meetings and the Leaders Agenda, http://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2017/10/24/tusk-report-european-parliament-strasbourg/; komentarz: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/deutsche-welle-program-donalda-tuska-dla-ue/mlnkpmq (wejście: 25.10.2017).